Wiadomości » Newsroom

Znów kształcimy piwowarów?

Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 6 w Łodzi, czyli "Spożywczak", znów chce kształcić winiarzy i speców od warzenia piwa. Uruchamia specjalizację: przetwórstwo fermentacyjne. Powód? Brakuje fachowców z tej branży, skrzętnie donosi nam łódzka mutacja Gazety Wyborczej...

Maciej Gałecki, uczeń "spożywczaka" przy ul. Franciszkańskiej, ma marzenie, „Najpierw skrupulatnie nawarzyć piwa, a później dumnie napić się swojego dzieła."
Między innymi dlatego zgłosił chęć nauki na specjalizacji browarniczej. „Bo ludzie myślą, że produkcja piwa to takie raz, dwa, trzy. A to ciężka praca. I dobrze płatna. Poza tym potrzeba pracowników w tym zawodzie", wyjaśnia Maciek.
W skład jedynej w Łodzi specjalizacji przetwórstwo fermentacyjne wejdą: browarnictwo, produkcja spirytusu, winiarstwo. Jeśli będzie wystarczająco dużo chętnych, tegoroczni drugoklasiści ze "spożywczaka" rozpoczną naukę fachu we wrześniu.
Do 1997 roku szkoła miała taką specjalizację. Co roku tworzono przynajmniej jedną klasę złożoną z około 30 młodych speców od piwa czy wina. „Uczniowie chodzili raz w tygodniu do Browarów Łódzkich, gdzie pracowali na wszystkich stanowiskach związanych z produkcją piwa. Niestety, później pojawiły się problemy ze znalezieniem praktyk i pracy w tym zawodzie. I tak się skończyło", wspomina Joanna Kośka, dyrektorka ZSP nr 6.
W zeszłym roku szkole udało się odnowić współpracę z Browarami Łódzkimi. „Przemysł browarniczy zaczął się odradzać, a łódzka firma chce przyjmować naszych uczniów na praktyki. Postanowiliśmy to wykorzystać i stworzyliśmy taką specjalizację. Mamy pierwszych chętnych i nauczycieli, którzy świetnie znają teorię tego zawodu. To nowa gałąź przemysłu, która ma szanse na renesans w Łodzi!", prorokuje Kośka.
Zresztą nie tylko w Łodzi. Jak twierdzą specjaliści, browary w całej Polsce poszukują fachowców na linie rozlewnicze czy do nadzoru technicznego przy warzeniu piwa. „Ich brak ma związek z kilkuletnim zaniechaniem kształcenia kadry technicznej w tej dziedzinie. Dla młodych browarników są też miejsca pracy w coraz bardziej popularnych w Polsce lokalach, w których piwo produkuje się i konsumuje na miejscu. Słyszałam o sytuacjach, że specjalistów do nich przywozić trzeba z zagranicy, bo tu brakuje", wyjaśnia Danuta Gut, dyrektorka Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie.
Ruch w branży browarniczej potwierdza prof. Wojciech Ambroziak, wicedyrektor ds. naukowych instytutu technologii fermentacji i mikrobiologii Politechniki Łódzkiej. „Zaczyna się coś dziać. Z dwóch powodów. Po pierwsze, odchodzi starsza kadra, a po drugie coraz więcej młodych awansuje. Na najwyższych stanowiskach w branży browarniczej mieliśmy kiedyś obcokrajowców. Dziś to Polacy", opowiada (...) A co z zainteresowaniem samych uczniów? Dyrektor Kośka: „Są chętni, ale wciąż mamy problemy z zebraniem grupy. Być może, żeby trafić do młodych, należałoby zacząć promować te branże?", zastanawia się.

źródło: Gazeta Wyborcza Łódź, gazeta.pl

Komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.

Rejestracja