Nie podoba mi sie slowo Disneyland. Kojarzy mi sie z cyrkiem albo wesolym mieasteczkiem. Belgia to z tego co wiem kraj z najwieksza iloscia gatunkow, tyle ze te gatunki sa u nas generalnie nieznane. A jak juz cos jest w sklepach to cena zabija ;-(
Wiadomości
»
Newsroom
Belgia piwnym Disneylandem
|
|
Amerykański znawca piwa Lew Bryson prowadził ostatnio ciekawe rozważania na temat pochodzących z Belgii trunków. Jego zdaniem olbrzymi wpływ na obecny stan belgijskiego browarnictwa miało nagromadzenie się w Niderlandach wielu ośrodków kulturowych. Do dziś bardzo widoczny jest wpływ Francji na południową Walonię. Nie da się uniknąć odniesień do tradycji duńskiej oraz niemieckiej, gdyż Belgia była przez wiele lat pod wpływem tych krajów, także ze względu na handel. To samo tyczy się piętna, jakie odcisnęli brytyjscy żołnierze, którzy stacjonowali w tym kraju podczas I Wojny Światowej. Belgowie bez problemu wyciągnęli z browarnictwa swoich sąsiadów to co najlepsze, tworząc piwo, o którym marzy teraz cały świat. Bryson celowo używa wobec Belgii terminu - Piwny Disneyland - co głównie odnosi się do Brukseli, jako centrum Europy oraz miejsca, w którym krzyżujące się kultury piwa tworzą niezapomnianą całość.
"Panie kelner! Co w moim kieliszku do wina robi jakieś piwo?" Okazuje się bowiem, że w modnych, dystyngowanych restauracjach drogie wino coraz częściej przegrywa z belgijskim piwem, które również podawane jest w eleganckich kieliszkach. Co prawda jeszcze przez wiele lat nie ma co myśleć nawet o tym, że piwo skutecznie podbije cały świat, ale warto zwrócić uwagę na to, iż powoli staje się ono coraz ważniejszym elementem codziennego życia.
Bryson nie odpowiada na pytanie, jak będziemy określać belgijskie piwo, jeśli Belgia rozpadnie się na Flandrię oraz Walonię. To kolejna kwestia z jaką niedługo może się zmierzyć browarnictwo. Poza europejskim centrum, jakim jest Bruksela, Belgów zaczyna dzielić coraz więcej. Niewielu jednak pomyślało o tym, że czynnikiem łączącym dwa narody może stać się właśnie piwo, które na całym świecie uznawane jest za najlepsze.
źródło: portfolio.com
Komentarze
|
|
|
|
strasznie pojechales Disneylandowi :) moze na swiecie jest wiele wesolych miasteczek ale zadne nie jest tak wyjatkowe :) tu chyba chodzi o to ze belgijskie piwo to po prostu inny swiat :D a ceny... no coz... |
|
|
Ceny tez jak w Disnelyandzie. Tym oryginalnym ;p |
|
|
a ktory Twoim zdaniem jest oryginalny? :P |
|
|
A czyż Belgia nie jest wesołym miasteczkiem? Bardzo dużym i bardzo wesołym |
|
|
"A jak juz cos jest w sklepach to cena zabija ;-(" Popatrz na to w ten sposób. Najdroższym samochodem świata pewnie się nie przejedziesz, najdroższego szampana, koniaku itd. nie spróbujesz. A najlepsze piwa na świecie są w Twoim zasięgu. Może od święta, i może to i tak spory wydatek, ale nie są to jakieś kwoty z kosmosu. |
|
|
Najlepsze czy najdrozsze? Bo to raczej nie jest zawsze to samo. |
Dodaj komentarz
Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Rejestracja
Trochę się ostatnio rozwodziliśmy nad popularnością belgijskich piw, chociażby wspominając o wynikach

3
Wyślij