no to przepadl moj faworyt - szkoda. chociaz ta nowsza warka naprawde juz nie taka boska ja ta, ktora slobodan przywozil z Chmielakow
Wiadomości
»
Newsroom
Piweczko Roku - Nominacje
Kategoria: Piweczko.org | Tagi: Nakielskie , Grudziądzkie-Dobre-Piwo , Piweczko-Roku , Valentins-Weissbier , Piweczko , Pilsweiser , Frater , Okocim-Pszeniczne , Cornelius-Weizen-Bier
|
|
Nie dla jurorów oraz samych zainteresowanych oczywiście. Te osoby musiały być wtajemniczone w nasz piwny konkurs od samego początku. Ponieważ jednak była to edycja zerowa (coś jak wersja Beta ;)), postanowiliśmy przygotować dla naszych Czytelników plebiscyt Piweczko Roku jako pewnego rodzaju niespodziankę. Rzecz jasna - tylko w tej edycji. Trudno bowiem, aby pod koniec 2008 roku kolejna odsłona Piweczka Roku mogła być dla kogokolwiek zaskoczeniem.
Piweczko Roku
Sam plebiscyt pomyślany został jako swoisty przegląd piw, które w różny sposób odcisnęły swe piętno na mijającym roku. Czy to ogólnie na polskim rynku piwnym, czy też wśród społeczności Piweczka. Dlatego też w przeważającej większości są to (i będą w przyszłości) piwa polskie z bardzo nielicznymi wyjątkami. Nominowana zawsze jest grupa 10 piw (w kategorii Open), tworzona jest także lista rezerwowa (na wypadek braku potwierdzenia ze strony samych zainteresowanych, oraz w przypadku ewentualności zdublowanych nominacji). Nominują członkowie Kapituły Konkursu. Jedna osoba - jedno piwo (z uzasadnieniem). Skład Kapituły jest przechodni, oznacza to, że z roku na rok może podlegać pewnym modyfikacjom i zmianom. Wchodzą zaś do niej członkowie redakcji naszego Portalu oraz najaktywniejsi użytkownicy Piweczka.
Zasady
Zasadą naczelną jaką stosujemy i niezmiennie chcemy stosować, jest konieczność oceny tej samej grupy piw przez równą grupę osób. Innymi słowy, chcemy uniknąć sytuacji jakie mają miejsce w wielu innych konkursach otwartych, gdzie szeroka grupa jurorów-konsumentów może wybierać produkt roku i oddawać swoje głosy, nie mając jednocześnie pełnego spektrum produktów, które w danym konkursie mogą brać udział, głosując trochę "na ślepo" (na najlepszy produkt, z jakim udało im się skonfrontować). Celowo nie używamy tutaj słowa "piwo", gdyż jest to zdecydowanie szerszy problem, zahaczający o wiele branż i dóbr szybko zbywalnych. W Piweczku Roku dziesięcioosobowa Kapituła ocenia (według typowego mechanizmu jaki obowiązuje przy recenzjach piw, stosowanych na codzień w naszym Portalu) dziesięć zgłoszonych piw. Powinno to dać sto recenzji, na podstawie których wyliczane są średnie oraz kolejność w plebiscycie. Istnieją oczywiście odchylenia od tej normy. Może się zdarzyć, że lista piw (nie jurorów!) może się wahać w jedną czy drugą stronę o dwa lub nawet trzy piwa (tak było właśnie w tym roku). Powodów może być wiele. Wymieńmy choćby nominacje tych samych przez większą ilość członków Kapituły, problemy z dostępnością etc.
Samo ocenianie trwa od kilku do kilkunastu tygodni według schematu opisanego powyżej. Dodatkowo, trochę analogicznie do rozwiązań w niektórych dyscyplinach sportu, wprowadziliśmy marginalizację (ale nie odrzucanie!) ocen skrajnych, oraz lekką marginalizację drugich ocen skrajnych. Innymi słowy: sześć środkowych ocen branych jest pod uwagę najbardziej, wpływ kolejnych dwóch jest nieco zmniejszony, zaś wpływ ostatnich dwóch (całkowicie skrajnych) jest obniżony odrobinę wyraźniej.
Piweczko Roku 2007
W bieżącym roku nominowano wraz z listą rezerwową 14 piw. Po ostatecznej weryfikacji i potwierdzeniu uczestnictwa lista ta została zawężona do 9 piw, później zaś z powodów logistycznych (dwa niepasteryzowane piwa warzone są okresowo i nie było ich już nawet w browarach) pozostało w Plebiscycie 7 piw. Nominacje (w kolejności alfabetycznej) wraz z uzasadnieniem:
Cornelius Weizen Bier. Piwo nominowane za bezkompromisowe wejście na dopiero co kształtujący się polski rynek piw pszenicznych. Warto docenić także dbałość o każdy detal, postawienie od samego początku na budowanie konkretnej i silnej marki, która ma trafić do szerokiej świadomości odbiorców oraz na stałe w niej zagościć. Oby w ramach tej marki pojawiły się na rynku kolejne piwa, zwłaszcza że w samym segmencie piw pszenicznych jest jeszcze sporo do zrobienia. W końcu Hefeweizen nie jest jedynym przedstawicielem piw, jakie można na pszenicy uwarzyć...
Frater Podwójny. Tutaj podkreślić należy chęć twórców marki do wprowadzenia nasz, dość monotonny, rynek odmienności, czegoś co przeciętnemu konsumentowi wydawać się może nawet nieco egzotyczne (chociaż nie powinno). Dubbel, bije swojego pszenicznego kolegę na głowę (to oczywiście opinia subiektywna) i, miejmy nadzieję, będzie udanym wstępem do wprowadzenia na nasz rynek także trippla (to oczywiście marzenia - także subiektywne, ale chyba nie takie nierealne...)
Grudziądzkie Dobre Piwo. W zasadzie jedno z pierwszych piw niepasteryzowanych jakie z coraz większym sukcesem całą grupą atakują nasz polski rynek. Wspólnie z Kujawskim Żywym Niepasteryzowanym było jednym z "hitów" zlotu Piweczka w Krasnymstawie podczas tegorocznych Chmielaków. Pokazało zresztą grudziądzkim browarnikom, że warto iść tą drogą. W końcu mało kto (jest w ogóle, pomijając browary restauracyjne, ktoś taki?) warzy w tym kraju więcej niż jedno niepasteryzowane piwo...
Nakielskie Jasne. Piwo wprawdzie, jak i nominowany poprzednik, wprowadzone na polski rynek nie w roku bieżącym, zaliczające się jednak do żelaznego kanonu "piweczkowych odkryć Anno Domini 2007". Abolutny hit spotkania użytkowników Piweczka w Krasnymstawie, który zapadł w pamięci większości obecnych jeszcze na długie tygodnie po piwnym święcie. Było to zresztą piwo najczęściej wywożone z Krasnegostawu w bagażnikach zarówno naszych użytkowników jak i członków redakcji...
Okocim Pszeniczne. Za odwagę, chciałoby się rzec. Czym innym jest bowiem handlowanie niemieckim Paulanerem w wykonaniu GŻ, czym innym zaś wprowadzenie na rynek własnej marki od podstaw. Carlberg-Okocim jako pierwszy z dużych koncernów zaryzykował wejście z własną pszenicą. Co z tego wyniknie - nie wiadomo. Nikt nam natomiast nie odbierze tego, co już zdążyliśmy skosztować, wpisać do swoich Pamiętników Piwosza, oraz, tym samym, poszerzyć różnorodność własnego portfolio spożycia.
Pilsweiser 12°. Wyczekiwany powrót Grybowa na arenę, oraz debiut nowej marki na naszym (i oby nie tylko naszym) rynku. Piwo, które wiele osób zaskoczyło, zarówno pozytywnie, jak i "niekoniecznie pozytywnie", zbierając recenzje od mało przychylnych, po skrajnie entuzjastyczne. Nie dało się jednak obok niego przejść obojętnie, tak więc i my tego uczynić nie mogliśmy, zwłaszcza że dla niektórych z nas był to jeden z ciekawszych debiutów roku. Dystrybuowany między naszymi użytkownikami podczas krasnostawskiego zlotu niczym zabroniona "bibuła" w latach osiemdziesiątych ubiegłego stulecia...
Valentins Weißbier. Jedna z pierwszych pszenicznych jaskółek polskiej "Wiosny Piwnej". Piwo, które bez żadnych kampanii pojawiło się w jednym z mniej znaczących dyskontów spożywczych i... okazało się strzałem w dziesiątkę. Przez wiele osób określane jako być może nie majstersztyk, ale najlepszy weizen pod kątem stosunku jakości do ceny (która momentami potrafiła być naprawdę niska). Znalazło to także przełożenie na jego masową obecność w naszych Pamiętnikach...
Wyniki opublikujemy jeszcze w tym roku ;)
źródło: własne
Komentarze
|
|
|
|
Trzymam kciuki za mego faworyta! Do boju Cornelio! :) PS. Poproszę na prywatną wiadomość numery kont bankowych osób zasiadających w jury, abym mógł przelać odpowiednią gratyfikację pieniężną za zwycięstwo Corneliusa ;) |
|
|
Może i po fakcie, ale jak Ci tak zależy to możemy udać że wyników jeszcze nie było. A konto wystarczy moje ;) |
|
|
Widzisz Slobo chyba jeszcze jestem "sylwestrowy", bo nie zatrybiłem, że konkursik/plebiscyt został już zakończony :/ :D Tak więc na jakiś przelewik będziesz musiał poczekać do następnego roku, albo do najbliższego konkursu :D PS. A wracają do Corneliusa, Słowacy byli zachwyceni jego walorami smakowymi, tak więc piwerlo roku to tytuł zasłużony :) |
|
|
Ja bym jednak zrobił jako uzupełnienie jakiś konkurs, w którym każdy/większość z piweczkowej społeczności mógłby/aby oddać głos/nominować/ocenić piwo. W zasadzie to nawet nie wiadomo kto był w Kapitule, czy piwa były z tych samych partii, oceniane w zbliżonym choćby okresie czasu itd. W końcu kilka czy kilkanaście tygodni rozstrzału w czasie oceny piwa to nie w kij dmuchał ;) Sam konkurs co widać po nominacjach powinien raczej nazywać się Debiuty Roku. Przecież nominowanie przeciętnej pszenicy Valentinsa, czy okocimskiego piwa a'la pszeniczne do miana "Piweczka Roku" kłóci się ze zdrowym rozsądkiem. Tłumaczenie, że konsumenci dokonują wyboru "na ślepo", a jurorzy nie jakoś mnie nie przekonuje. Ja bym chętnie porównał sensowne oceny sporej grupy osób z piweczkowej braci z ocenami jurorów ;) Poza tym np. wymóg oceny wszystkich nominowanych piw jako warunek sine qua non udziału w konkursie IMO dopingował by zainteresowanych do zdobycia i przetestowania biorących udział w konkursie piw :D |
|
|
Ja sie przyznaje - bylem jednym z oceniajacych :-) |
|
|
A ja sobie popolemizuję. Z delvishem. |
|
|
v) Nazwa jest IMHO adekwatna. Piweczko czyli piwo i jednocześnie coś związanego z naszym Portalem. Nominacje wynikały, jak opisałem, z albo zaznaczenia się w piweczkowym gronie albo ważnego wydarzenia na rynku dla danego piwa (np. debiut). Faktycznych debiutantów mieliśmy w nominacjach hm... czterech (plus ewentualnie Valentins licząc go jako "debiutanta na rynku polskim") P.S. Jaki backslash przy pojedyncznym myślniku? |
|
|
Nie wiem czy udalo by mi sie samemu zdobyc nawet te wszystkie piwa jakie byly nominowane. Raczej watpie. Corneliusa i Valentinsa bez problemu. Okocimia raczej tez. Fratra na pewno. Grudziadzkie mozna zamowic. A co z pozostalymi? |
|
|
ad. i) Skąd pomysł, że każde wypite piwo to „nominacja”? Nie pojmuję. Nominacja z automatu to najgorsze z rozwiązań, które mi przychodzą do głowy. Jak dla mnie jest to sprzeczne z ideą nominacji, która jest jednak pewną formą wyróżnienia. Na takie rozwiązanie to nawet Hamerykanie ze swoimi Oscarami nie wpadli ;) |
|
|
ad. vii) Hehe i nie zobaczysz, dopóki nie kupisz zestawu telewizji satelitarnej firmy... ;)) Slobo, pomysłowość ludzka nie zna granic. Gdyby komuś bardzo zależało na udziale w konkursie pewnie by się postarał. W zasadzie, poza jednym przypadkiem Pilsweisera, w każdym z 5 największych miast Polski są 2-3 sklepy, w których wszystkie pozostałe spośród nominowanych w tym roku piw można było najzwyczajniej w świecie kupić. Przy pewnym sensownym marginesie czasowym nie było by większego problemu z ich zdobyciem dla osób zaradnych i zainteresowanych zabawą. Miejsce słowa "awykonalne" jest moim zdaniem tam skąd przyszło tj. w „Seksmisji”;)) |
|
|
ad. i) Znikąd. To tylko jeden z przykładów na alternatywne potraktowanie sprawy :) Jednak pewna "ograniczalność" nominacji też ma swoje zalety. |
|
|
dzizas normalnie nie da sie tego czytac co Wy tu wypisujecie..moze sie spotkacie i pogadacie?;).. |
|
|
czuczu! - 186% poparcia :D |
|
|
@czucz: daj mi ignora. O kurde... nie ma takiej opcji w systemie |
|
|
ktos zauwazyl ze mam nowy avatar? :D |
|
|
malkontenci ;)) |
|
|
1986 to rok moich urodzin ale uznalem ze 1986% to za duzo ;P nie jestem malkontentem po prostu nie jestem w stanie przeczytac waszych gigantycznych wywodow :D |
|
|
ps. to nie sa kreskowki tylko anime :P |
|
|
No przecież piszę, że japońskie kreskówki :P |
|
|
@eersen: nowy avatar, "ten od już paru dni" czy mam sobie znowu ctrl+F5 naciskać? ;) |
|
|
O już wiem :) |
|
|
ladny prawda? :D:D:D |
|
|
ładny ładny:P .. |
|
|
Ho ho ho! Tożto prawie tak kultowa cyfra jak 812,52 :D |
Dodaj komentarz
Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Rejestracja
Na koniec mijającego roku przygotowaliśmy dla Was jego piwne podsumowanie. W zasadzie: jedno z wielu i dosyć specyficzne, będące bowiem zarazem swoistym plebiscytem piw. Piweczko Roku 2007 jest tak naprawdę edycją zerową, stąd też może być dla niektórych pewnym zaskoczeniem...

4
Wyślij