Jak w naszych knajpach bedzie sie mozna napic pol litra porzadnego piwa za niecale 3 zlote to mozecie sobie znowu zrobic te badania. Inaczej to jest o kant dupy potrzasc ;p
Wiadomości
»
Główne
Czesi piją piwo w pubach. Polacy - w domach...
Kategoria: Publicystyka | Tagi: Sondaże , Dania , Niemcy , SABMiller , Słowacja , Czechy
|
|
Skąd taka drastyczna różnica? W przeciwieństwie do nas - Czesi piwo piją w restauracjach i piwiarniach!
Dlategoteż w domu po piwo sięga raptem 55% z rodaków Wojaka Szwejka, w przeciwieństwie do krajów znajdujących się na drugim biegunie tej analizy: Polski, Danii czy Niemiec. Tam do spożywania piwa w warunkach domowych przyznaje się nawet powyżej 90% respondentów.
Badania wykazały, że 52% europejskich konsumentów, zapytanych o preferencje w jeśli idzie o napoje alkoholowe, wskazało na piwo. 27% wybrało wino, zaś tylko 3% zadeklarowało się jako zwolennicy najtwardszych alkoholi. Gdyby z grupy badanych wyłączyć kobiety i pozostawić odpowiedzi samych mężczyzn piwo wypadłoby jeszcze lepiej, uzyskując 57% (dla porównania wśród kobiet otrzymało tylko 39% głosów).
Piwo jest też oczywiście najbardziej ulubionym napojem alkoholowym Czechów. Tam według badania wskazało na nie 65% respondentów co oznacza wynik o 13% lepszy od europejskiej średniej.
W domu czy w knajpie?
Oto jest pytanie! Respondenci postawieni przed nim odpowiadali bardzo ciekawie. Jeśli trzeba było wskazać miejsce gdzie "ostatnio" wypili chociaż jedno piwo odpowiadano... zaskakująco. A w zasadzie nie tyle same odpowiedzi co ich kompilacja może wywołać niemałe zaskoczenie. W jedenastu krajach pije się najczęściej w domach, tudzież przydomowych ogródkach. Tylko w czterech europejskich państwach piwosze pijają piwo częściej gdzieś indziej, czyli ogólnie mówiąc - w lokalach. Jakby tego było mało, w trzech z tych czterech przypadków piwiarnie i restauracje i tak wygrały ze "środowiskiem domowym" ledwo, ledwo, o parę procent.

Tym ostatnim krajem, jedynym w którym kanal HoReCa zdecydowanie wygrał, są oczywiście Czechy. U naszych południowych sąsiadów pije się "w karczmach" wymiernie więcej piwa niż w domach (różnica wynosi aż 20%). Na drugim biegunie znajduje się... Polska. Wraz z Danią i Niemcami nasze "domowe" spożycie, czyli procent respondentów deklarujących picie piwa w domu przekracza 90%! W lokalach zaś mamy problem z dobiciem do 60%. „Ogólnoeuropejskie badanie potwierdziło, że kultura piwna jest w Czechach na bardzo wysokim poziomie, zaś piwo odgrywa bardzo ważną rolę w spotkaniach z przyjaciółmi", podsumował wyniki sondażu reprezentujący Grupę Prazdroj, Jiří Mareček.
Naszym zdaniem oznacza to przede wszystkim, że relatywnie tanie piwo w knajpie potrafi przyciągnąć więcej konsumentów, choć oczywiście piwa jako części czeskiej tradycji narodowej nie doceniać nie można. Poza tym, w kwestii wypowiedzi pana Marečka, aż ciśnie się na usta pytanie - czy znajdujące się na drugim biegunie Polska i Dania kultury picia piwa nie mają (lub jest ona na bardzo niskim poziomie)? Nawet jeśli - to czy to samo powie o Niemczech?
O której byśmy się napili?
Ciekawie prezentują się też wyniki zapytania o średnią godzinę, w której Europejczycy (w dzień powszedni) zaczynają pić swoje pierwsze piwo. Najwcześniej, średnio o 17:10 rozpoczynają konsumpcję Francuzi - najpóźniej, o 19:48 Włosi. W tej kategorii zarówno Czesi (18:47) jak i Polacy (18:24) plasują się gdzieś w środku stawki.
Francuzi najszybciej dopijają także swój ostatni kufel pienistego płynu. Już o 20:33 (przypominamy, że wszystkie czasy są uśrednione). Najpóźniej kończą za to Niemcy: o 22:59. Także u tutaj Polacy i Czesi plasują się gdzieś w środku (okolice dwudziestej drugiej).
Badanie SABMillera zostało przeprowadzone na reprezentatywnej grupie 7500 piwoszy, którzy zadeklarowali, że piją piwo przynajmniej raz na dwa tygodnie. Analiza została przeprowadzona w 15 krajach Europy (Belgia, Czechy, Dania, Francja, Hiszpania, Holandia, Niemcy, Polska, Rumunia, Rosja, Słowacja, Szwecja, Węgry, Wielka Brytania, Włochy), metodą po 500 respondentów w każdym kraju, z czego 70% stanowili mężczyźni, 30% zaś kobiety.
źródło: Grupa Prazdroj
Komentarze
|
|
|
|
Wykres po pierwsze jest kiepsko zrobiony. Powinien być zwykły słupkowy. Próba 500 respondentów w każdym kraju nie brzmi imponująco. Mam wrażenie, że u nas w poważnych badaniach standardem jest ca. 1000. SABMiller poskąpił pieniązków na badania? Interesujący jest natomiast przykład Hiszpanii ;) |
|
|
Wystarczy zrobić następujące rzeczy i do knajpek na piwko, zaczną chodzić ludzie, którzy obecnie siedzą w domach: Pozdrawiam. |
|
|
@Peres: |
|
|
Prezes! |
|
|
to czesto kwestia atmosfery :) mam problem z przekonaniem wielu znajomych ze napic sie piwa w knajpie jest po prostu fajniej :) oni twierdza ze jedyna zaleta jest to ze w domu trudniej sie spotkac :P |
|
|
u nas to jest przede wszystkim kwestia cen - na nasze portfele to jest to samo co opisal delvish u Niemcow. a druga sprawa, ze naprawde nie ma czego w tych knajpach pic. Ciagle to samo i to samo. |
|
|
Mimo wszystko duza grupa lepiej jest mecz obejrzec w knajpie niz w domu. A wtedy cena piwa juz tak bardzo nie gra roli ;-) |
|
|
nie wiem ja bardzo lubie ogladac mecz w knajpie jak siedzi 50 i wiecej osob :D swoja droga zgodze sie co do cen ale nie zawsze bo uwazam ze nie kazdy pub dyktuje zaporowe ceny a ja np w wawie wybor piwa w knajpach mam ogromny :) |
|
|
Ehh żaba mogę Ci tylko współczuć, że nie masz w domu, czy u najlepszych kumpli warunków do oglądnięcia meczyku :) Dobrze zorganizowane spotkano piłkarsko-piwne w zaciszu domowego ogniska gasi wszystkie knajpki :D |
|
|
Zależy na ile osób ;) |
|
|
Ilość osób jest odpowiednia :) Telewizor chyba też -> 32' jest jak znalazł :) Szkoda tylko, że jakoś obrazu pozostawia wiele do życzenia, no bo na upowszechnienie się standardu HD przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. |
|
|
Warunki sa, a u ravena jeszcze lepsze zwlaszcza w lecie. Ale na przyklad do meczow klubowych jeszcze jest ok. Ale reprezentacje fajnie sie oglada tak jak eersen napisal, w 50 albo wiecej osob. Takich warunkow to chyba nikt z nas nie ma. |
|
|
Myślę, że w nowym mieszkaniu posadziłbym te 50 luda w salonie, ale byłby już kłopot z funkcjonalnością oraz komfortem ;) |
|
|
a 30-calowy telewizor tez masz? :P |
|
|
Prawie ;) |
|
|
To czujemy sie zaproszeni :D |
|
|
i przywieziemy Ci troche gorniczego piwa :D |
|
|
Warzonego na węglu? ;) |
|
|
Nie. Ale za to prawdziwie Kibicowsko Gorniczego. U Was w Altreichu pewnie nie do kupienia ;p |
|
|
Rehehehe... jak ja dawno nie słyszałem tego określenia :) P.S. Jestem Cieszyniakiem. W "Altreichu" przypadkowo i czasowo przebywam :P |
Dodaj komentarz
Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Rejestracja
Takie przynajmniej wnioski płyną z wyników badań, które w 15 krajach Starego Kontynentu przeprowadził światowy gigant,

3
Wyślij