Wiadomości » Główne

Choć nie umarł... umarł Stein.

Nie ma już słowackiego Steina. Jeszcze w marcu pisaliśmy, że pozostały mu nie dwa ale może trzy lata egzystencji. Teraz jednak wszystko wskazuje, że luksemburski developer, który nabył "atrakcyjną działkę z nieatrakcyjnym budynkiem", znalazł prosty sposób na szybszą realizację swoich planów...

Przypomnijmy wiadomość z marca: "Międzynarodowej spółce developerskiej Orco Property Group w dalszym ciągu nie udało się znaleźć inwestora chcącego przejąć ruchomości browaru i >> wynieść się z całym kramem<< poza Bratysławę. W związku z powyższym zapadła decyzja, że browar funkcjonował będzie jeszcze trzy lata." Tak przynajmniej przedstawiała się sytuacja na zimę. Ponieważ jednym z twardych warunków likwidacji istniejącego browaru było zapewnienie zachowania ciągłości produkcji - inwestor wciąż poszukiwał... inwestora. Tyle, że z innej branży. Inwestora, który wybawi Orco z kłopotów, zabierze kłopotliwe sprzęty, przejmie marki oraz zapewni produkcję Steina gdzieś na obrzeżach Bratysławy, albo w ogóle poza nią... No właśnie... przecież poza Bratysławą oznacza nie tylko pobliskie strefy przemysłowe czy wioski. "Poza" może oznaczać równie dobrze 100 czy 200 km od Bratysławy... Poza tym ruchomości można sprzedać jednej firmie, a marki innej. Włodarze luksemburskiego potentata najwyraźniej popatrzyli na polskie przykłady i szybko znaleźli błyskawiczne rozwiązanie swoich kłopotów.

Dzięki temu kres Steina nastąpił dużo szybciej niż się spodziewano. Browar już nie warzy...

Zasłużony i zdaniem niektórych najstarszy, zaś w opinii innych drugi pod tym względem browar na Słowacji zaprzestał produkcji w listopadzie. Ostatnia warka zostanie rozdystrybuowana do końca roku. Później browar zostanie, zgodnie z planem, wyburzony. Marka wszak pozostanie - bo musi...
Nikt jednak nie będzie sobie zaprzątał głowy uruchamianiem nowego browaru. Po co? Wszak marki można dalej produkować w jednym z już istniejących. Tym sposobem piwa spod znaku Steina trafią do swojego największego konkurenta w boju o numer trzy na Słowacji, czyli do Steigera. Ten ostatni bez wątpienia skorzysta na tym podwójnie. Nie dość, że dzięki dotacjom EBOiR oraz inwestorom z czeskim Moraw browar bije rekordy produkcji, zaś jego rozwój przybrał na sile, to otrzyma właśnie niejako w prezencie bardzo silne na słowackim rynku marki. To być może nie wystarczy do powalczenia o drugą pozycję (z SABMillerem mimo wszystko wielkich szans nie będzie), ale bez wątpienia pozwoli się umocnić na pozycji numer trzy - zwłaszcza, że najważniejszy z konkurentów właśnie wyzionął ducha. Chociaż z drugiej strony nie wiadomo tak naprawdę kto będzie warzył Steiny. Prawa do marek odkupiła bowiem moravska PMS Přerov (inwestor Steina), ta grupa ma zaś w posiadaniu cały szereg browarów na czeskich Morawach. Spekuluje się, że marka Stein może tym samym opuścić granice Słowacji i przenieść się z produkcją do Czech - zwłaszcza, że moce Steigera mogą okazać się niewystarczające... Tymczasem PMS zobowiązał się nie tylko do utrzymania marki, ale także do wspierania dalszego jej rozwoju. Część słowackich dziennikarzy uważa, że produkcja Steina zostanie rozbita - piwa lane do KEG'ów mają być produkowane w Czechach, zaś piwa butelkowe ma wziąć na siebie browar Steiger.
Jeżeli ktoś zastanawia się, po co nowy właściciel marki tworzy takie karkołomne kombinacje, warto przyjrzeć się nie tylko aktualnym możliwościom produkcyjnym Steigera, ale także... słowackim przepisom podatkowym. Okazuje się, że Steiger, tak jak i zresztą Stein, płaci mniejszą akcyzę ze względu na nieprzekraczanie progu wyznaczającego w słowackim prawodawstwie granicę między małymi a dużymi browarami. Przejęcie całej produkcji po Steinie postawiłoby Steigera w jednym rzędzie z Hurbanovem oraz dwoma browarami słowackiego SABMillera. A tego włodarze z PMS za wszelką cenę chcą uniknąć. Różnica w akcyzie wynosi bowiem 130 koron (ponad 15 złotych - przyp. red.) na hektolitrze.

Tymczasem za dwa, góra trzy lata marka Stein ma... wrócić do Bratysławy. Orco Property Group koniecznie nie chce uchodzić za "zło wcielone" i planuje reaktywację oryginalnego bratysławskiego Steina. Tyle tylko, że "nowy Stein" warzony byłby w niewielkim browarze restauracyjnym. Minibrowar o możliwościach produkcyjnych między 5 a 10 tysięcy hektolitrów miałby być częścią kompleksu, który Orco chce wybudować na miejscu obecnego Steina, zaś piwo, które byłoby w nim warzone miałoby nawiązywać do "oryginalnej receptury" (czy to oznacza, że czeski bądź też "steigerowski" Stein będzie warzony zupełnie inaczej niż ten, którego resztki są właśnie rozwożone z bratysławskiego browaru? - przyp. red.). Tym sposobem zachowano by wieloletnią tradycję warzenia piwa w Bratysławie, chociaż... dla nas wciąż niezrozumiałe jest, w jaki sposób transferowana ma być sama marka. Jeżeli PMS zobowiązał się w nią inwestować i ją rozwijać, to chyba nie po to, aby za dwa, góra trzy lata oddać ją małemu browarowi restauracyjnemu...

źródło: tvojepeniaze.sk

Komentarze

Miranda Lotto :)
35 Wyślij
05.12.2007 23:18

jesli powstanie ten minibrowar to zawsze mozna powiedziec ze to przynajmniej mniejsze zlo ;)

06.12.2007 13:50

wiem, ze juz sie tutaj pietnowalo slaska schadenfreude - ale zawsze milo jest wiedziec ze nie tylko my mamy takie problemy na naszym podworku.
A z drugiej strony to szkoda takiego starego browaru - czy to jest jakas ogolna zasada ze sie likwiduje browary w stolicy? u nas zlikwidowano krolewskiego, na piweczku bylo opisywane jak zniszczono branika a teraz to.

A tak w ogole, to mam wrazenie ze Slobodan tak samo sie Slowacja przejmuje jak Polska albo i bardziej - u nas tyle ostatnio pozamykali a on oplakuje Steina

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
06.12.2007 16:17

W końcu jeśli Słowacy mnie określili "Pasom Poliak, charakterom Čech a srdcom Slovák" to do czegoś zobowiązuje :P
A swoją drogą jak się tu nie identyfikować po tylu miesiącach, które się tam spędziło? Poza tym Stein był 800 metrów od naszego wydziału na uniwerku...

07.12.2007 14:25

czy Ty zawsze miales szkoly w poblizu browarow? :P

07.12.2007 22:20

@Slobo!
"Pasom Poliak" -> co oznacza ten pierwszy wyraz, jeżeli można spytać?

Pozdrawiam.

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
07.12.2007 22:30

Paszport ;)

@rejfn: nie. Tylko "Muzyczok" i fakulta w Bratysławie :P

07.12.2007 22:54

Czyli aby wszystko było jasne:
"Z paszportu Polak. Z charakteru Czech. Z serca Słowak"

:)

Miłego wieczoru!

08.12.2007 17:45

W zasadzie to Slowacy maja gorsza sytuacje jak my, a juz w porownaniu z Czechami to jest tragicznie. I po co im byl ten rozwod?

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
08.12.2007 19:25

Żeby to zrozumieć musiałbyś wsiąknąć trochę w lokalne zależności, postudiować trochę ich historii etc. To był kraj przez ponad 1000 lat zawsze przez kogoś okupowany, posiadany, ciemiężony. Ich jedyna faktyczna państwowość (pomijając państewsko z IX/X w. na które się "z braku laku" powołują) to było państwo Tisy w latach 1938-1945. Więc nie ma się co dziwić - dla nich 1992 rok i nežná revolucia to było niczym romantyczny zryw... Płacą swoją cenę, ale chyba dalej mimo to są szczęśliwi. Swoją drogą im dłużej po rozwodzie, tym większe wychodzą różnice w mentalności etc...

08.12.2007 20:08

@Slobo! napisałeś w swojej ostatniej wypowiedzi coś takiego:

"Płacą swoją cenę, ale chyba dalej mimo to są szczęśliwi..."

Czy mógł byś bardziej rozwinąć swoją myśl? Nie jestem tak bardzo zorientowany w temacie historii naszych bliskich sąsiadów, jednak na czym polega ta wysoka cena za to, że na początku lat 90 Słowacja stała się niepodległym państwem? Owszem może na początku sytuacja gospodarcza tego kraju wyglądała jak po wojnie - przynajmniej w pewnych jej segmentach. Patrząc jednak w chwili obecnej na tej kraj możemy go chyba sobie z czystym sumieniem stawiać za wzór, tak więc co niby tam jest nie tak?

Bardzo proszę o szczerą odpowiedź.

Pozdrawiam.

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
08.12.2007 23:03

Tą ceną było/jest m.in. brak spadku sportowego po byłym CSSR tudzież CSFR, konieczność organizowania sobie państwa od nowa (np. ambasad - bo AFAIK całą państwową schedę wzięli Czesi, były zresztą niesnaski o rezerwy narodowe w złocie, w pewnym momencie Słowacy grozili nawet że rozdmuchają tą sprawę przy wchodzeniu Czech do NATO), tą ceną były zawirowania polityczne na Słowacji... Tą ceną jest do dziś gorszy kurs SKK wobek KČ (choć trzeba przyznać że ostatnio goni, oj goni i nadrabia...) Tą ceną jest wciąż gorsza pozycja - pozycja kraju górzystego rolniczego wobec zupełnie innych uwarunkowań w Czechach, gdzie zlokalizowany był cały przemysł. Tak naprawdę Słowacy stracili jeśli nie cała to większość bazy przemysłowej. Pozostały im łąki...
Kolejna bolączka - utrata zawiązanej na chwilę po rozwodzie Unii Celnej (wymóg UE, kwestia niedyskryminacji innych krajów). Dodaj jeszcze problem małżeństw, które nagle stały się "mieszane", dodaj totalną zawieruchę na wyższych uczelniach (masowy druk podręczników akademickich, bo z czeskich to teraz uczyć się nie wypada a po słowacku mało, oj mało... zresztą do dziś mniej poczytne książki kupisz w B-lavie po czesku właśnie, taki LOTR został przetłumaczony badziewnie i na szybko z powodu premiery kinowej!).
Przykłady można mnożyć...

Ja nie twierdzę, że Czesi też nie zapłacili za ten rozwód. Oczywiście zapłacili (stracili Tatry, też musieli poukładać na nowo organizację państwa, może mniej ich to kosztowało ale jednak) niemniej jednak do Słowacy parli do rozwodu i to im zależało. Do tego stopnia, ze jeszcze przed niepodległością mieli już przygotowaną konstytucję (bodaj na 3,5 miesiąca przed, to taki ewenement na skalę światową...)

09.12.2007 00:02

Słowacja jest wedle mojej wiedzy krajem silnie przemysłowym. Na pewno stwierdzenie, że w Czechach zlokalizowany był cały przemysł nie odpowiada prawdzie. A co do tych łąk... bez jaj slobo.
P.S. LOTRa i tak trzeba trzeba czytać po angielsku ;)

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
09.12.2007 00:30

Po pierwsze, pozwól że Ci Gašparoviča zacytuję: "Kiedy powstawała Czechosłowacja, jednym z warunków bycia we wspólnym państwie było uprzemysłowienie Słowacji i wyrównanie poziomu rozwoju ekonomicznego. Aż do rozpadu Czechosłowacji to się nie stało. Teraz jest inaczej: i Czesi, i my mamy swoje państwa, odrębną politykę wewnętrzną i zagraniczną, i to, co kiedyś przy debatach zawsze wisiało w powietrzu – czescy przedstawiciele mówili, że muszą pracować na Słowaków, a Słowacy odpowiadali, że Czesi ich okradają – otóż czegoś takiego już teraz się nigdzie nie usłyszy. Każdy ma swoje państwo, swoją politykę, a polityczne, ekonomiczne czy nawet towarzyskie stosunki z Czechami są tak dobre, jak nigdy wcześniej."

Po drugie: Słowacja krajem silnie przemysłowym? "Bez jaj delvi"... W ramach organizacji gospodarki socjalistycznej robiono coś w "słowackiej części kraju". Z tym się zgodzę. Tylko, że był tam głównie przemysł zbrojeniowy oraz wytwarzano tam półprodukty. Po "rozwodzie", kiedy rozluźniły się więzi i załamaly się wzajemne powiązania z zakładami czeskimi można sobie było te half-produkten o kant tyłka potrzaść...

Prawda jest taka, że Słowacja to (pomijając kilka głównych ośrodków miejskich) kraj pasterski, górzysty etc. Co nie oznacza, że nie można tego wykorzystać - pod turystykę aż się prosi, z niezłym zresztą skutkiem, bo tego akurat się Słowacy szybciutko nauczyli...

P.S. LOTRa czytałem w pl, en, cz i sk (kolejność taka jak podałem).

09.12.2007 02:17

Muszę cię slobo zmartwić ;)) Słowacja jest krajem jak na warunki europejskie silnie uprzemysłowionym. Biorąc pod uwagę pierwszy lepszy z brzegu wskaźnik, jakim jest np. udział zatrudnienia w przemyśle w ogóle zatrudnienia, Słowacja jest w chwili obecnej w WE obok Czech i Słowenii, trzecim krajem o najwyższych jego wartościach. Dla przykładu zatem kilka liczb porównujących Česko, Polskę i Slovensko w 2004r. Ww. wskaźnik dla Polski wynosił 22,85%, Słowacji 27,4%, Czech 29,8%. Analogiczny dla całego rolnictwa Polska 17,9%, Słowacja 4,4%, Czechy 3,9%. Tak więc Słowacja jest bardziej uprzemysłowionym krajem niż Polska a mniej niż Czechy. Jest również daleko mniej rolniczym krajem niż Polska i dość podobnym pod tym względem do Czech. Więcej wskaźników, informacji itp. potwierdzających tą tezę można bez większego problemu przytoczyć. Oczywiście struktura przemysłu tych 3 państw znacząco się różni. Słowacki przemysł to nie tylko produkcja zbrojeniowa. W ciągu ostatnich kilkunastu lat powstało tam np. kilkanaście sporych inwestycji zagranicznych w branży samochodowej, ale nie tylko. Z resztą struktura słowackiego przemysłu nie powstała li tylko za czasów Czechosłowacji. Spokojnie można poszukać korzeni słowackiego przemysłu w czasach, kiedy były to Górne Węgry :)
Mówienie o Słowacji, że to kraj pasterzy, jest spoorym uproszczeniem, żeby nie powiedzieć, że więcej. To, że chodząc po górach widać łąki, pastwiska i pasterzy wcale nie potwierdza twojej tezy. Fakt, że Słowacja jest krajem górzystym, wcale nie wyklucza, że nie może być krajem silnie uprzemysłowionym.
Jeśli zaś Gašparovič twierdzi, że w okresie Czechosłowacji nie zaszło uprzemysłowienie Słowacji to powiem ci, że się myli. Politycy mówią różne rzeczy, nie zawsze odpowiadające stanowi faktycznemu. Jestem prawie pewnien, że jak porównamy dystans dzielący w tej dziedzinie Czechy i Słowację przed powstaniem Czechosłowacji i po jej rozpadzie to wyjdzie na to, że się zmniejszył.

09.12.2007 08:55

delvi napisał:

"Muszę cię slobo zmartwić ;)) Słowacja jest krajem jak na warunki europejskie silnie uprzemysłowionym. Biorąc pod uwagę pierwszy lepszy z brzegu wskaźnik, jakim jest np. udział zatrudnienia w przemyśle w ogóle zatrudnienia, Słowacja jest w chwili obecnej w WE obok Czech i Słowenii, trzecim krajem o najwyższych jego wartościach"

Chyba zapomniałeś o bardzo istotnym fakcie jakim jest liczba ludności oraz powierzchnia kraju. Słowacja to kraj mały i przy ostatnich inwestycjach np. w sektor motoryzacyjny te wskaźniki wyglądają tak a nie inaczej. Podobnie sytuacja ma się z ich PKB - tam z naszego punktu widzenia, jedna średnia inwestycja kapitału zagranicznego owy wskaźnik znacząco podwyższa, czego np. nie obserwowalibyśmy w stosunku do Polski.

Zaciekawiła mnie jeszcze jedna rzecz, jaką napisałeś:

"Jestem prawie pewnien, że jak porównamy dystans dzielący w tej dziedzinie Czechy i Słowację przed powstaniem Czechosłowacji i po jej rozpadzie to wyjdzie na to, że się zmniejszył."

To, że dystans się zmniejszył jest w głównej mierze podyktowane napływem zagranicznego kapitału (inwestycje). My również możemy powiedzieć, że dystans Polski względem krajów wysoko rozwiniętych od początku lat 90 się zmniejszył, ale gdzie leży tego zasługa? Odpowiedź - pobudzenie gospodarki i otwarcie się kraju na zagraniczny kapitał.

09.12.2007 10:33

@ delvish - jak sam napisałeś, "w ciągu ostatnich kilkunastu lat" powstały te zagraniczne inwestycje podnoszące wskaźnik. Trzeba sobie zadać pytanie co było wcześniej? Typowy słowacki krajobraz do drugiej wojny światowej to kilka ośrodków miejskich, otoczonych wsiami, połączonymi zazwyczaj błotnisto - kamienistą drogą (XIX w.), przypominającymi polską biedę w Galicji, gospodarka oparta do Tisy głównie na pasterstwie, dużo zamków obronnych pozostałych po węgierskim systemie feudalnym. Zresztą sami Słowacy do dziś szczycą się swoim ludowo - pasterskim charakterem narodowym i nie ukrywają, że kwintesencją ich narodu jest właśnie folk - odsyłam do pism Dominika Tatarki i Alexandra Matuszki. Uproszczeniem jest klasyfikowanie narodu za pomocą dzisiejszej statystyki (biorąc dane z odtatnich dekad, może stulecia), odrzucając jego cały dziesięciowiekowy dorobek.

"Spokojnie można poszukać korzeni słowackiego przemysłu w czasach, kiedy były to Górne Węgry :)" - słowacki przemysł w Górnych Węgrach??? - skwituję krótko - Ty Mad'ar!;)

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
09.12.2007 11:00

Ja Ciebie też muszę zmartwić :)
Jest takie powiedzenie "małe kłamstwo - duże kłamstwo - statystyka". I tyle mniej więcej są warte dane statystyczne, które wkleiłeś, zwłaszcza że obrazują jeden rok po dokonaniu heroicznych zmian, za które Słowacy słono zapłacili. Zapominasz także, tym że stopień uprzemysłowienia (nawet gdyby się zgodzić z Twoją tezą że jest dość duży) nie musi iść w parze z jego efektywnością. Możesz oczywiście nie wierzyć mnie, ja tam tylko mieszkałem jakiś czas, studiowałem oraz uczyłem się o historii, literaturze oraz kulturze tego kraju. Ale jeśli chcesz się wykłócać z prezydentem Gašparovičem o to, który z Was wie lepiej co słowackiemu przemysłowi dało najpierw powołanie a potem rozpad Czechosłowacji to ja sobie cichutko przycupnę obok w kąciku i, pozwól, że nawet komentował już nie będę...

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
09.12.2007 11:02

@Peres: a tak z innej beczki. Dlaczego płyną teraz te inwestycje i czemu kilka z nich ostatnio ze Słowacją przegraliśmy?
Pytanie jest oczywiście retoryczne, ale dla rządzących nami kolejnych ekip socjalistów i tak zbyt trudne. I to jest w tym wszystkim najsmutniejsze... :(

09.12.2007 12:40

@slobo Spodziewałem się przywołania tego słynnego powiedzenia o statystyce :D Rozumiem podejście, że skoro fakty świadczą przeciw Twoim tezom, to tym gorzej dla faktów. Dane statystyczne nie są zupełnie z czapy, ale jako humaniście może być Ci ciężko się z tym pogodzić. Ile danych i dla jakich lat mam ci wkleić? ;) Zmiana struktury zatrudnienia w kilkumilionowym Państwie nie odbywa się z roku na rok. Te procesy są dość długotrwałe. Nie twierdzę, że stopień uprzemysłowienia idzie w parze z efektywnością. Nie jest ona jednak na Słowacji jakaś specjalnie tragiczna. Wybacz za porównanie, ale zagrania w stylu, żeby przenieść na grunt rodzimy jak chcesz się wykłócać z Prezydentem Kaczyńskim/Kwaśniewskim/Wałęsą... W słowackiej polityce po prostu teza o tym, że nastąpiło wyrównanie (nie mylić ze zrównaniem) jest jakimś fetyszem no i co mam Ci powiedzieć. Każdy się bawi jak lubi. U nas są układy i teczki a na Słowacji zyją rozwodem z Czechami. Co kraj to obyczaj ;)
Wiem, że mieszkałeś na Słowacji i tam studiowałeś. Nie chodzi o to, że ci nie wierzę, tylko, po prostu mam inne zdanie na ten temat. Dużo jeździłem po Słowacji, sporo też o niej czytałem. Ja przemysłowość Słowacji jadąc tam po prostu widzę, a dane statystyczne tylko moją obserwację potwierdzają.
@Peres O niczym nie zapomniałem. Nie napisałem, że Słowacja jest potęgą przemysłową, tylko że jest krajem silnie uprzemysłowionym, bo tak po prostu jest :) Aktualny wskaźnik uprzemysłowienia Słowacji nie wynika wyłącznie z rozwoju po 1990 roku. Wręcz przeciwnie w niedużym stopniu jest jego efektem.
Co do dystansu, to źle mnie zrozumiałeś. Miałem na myśli, że dystans zmniejszył się w okresie funkcjonowania państwa czechosłowackiego. Po rozpadzie CSFR wręcz przeciwnie, zwiększył się.

09.12.2007 12:41

@martuszka W przypadku Słowacji inwestycje zagraniczne z ostatnich kilkunastu lat, spowodowały wolniejszy spadek tego wskaźnika. Kilkanaście nawet dużych inwestycji w kraju wielkości Słowacji nie sprawi, że co czwarta osoba nagle będzie pracować w przemyśle. Wcześniej, czyli na początku lat 1990 stopień uprzemysłowienia Słowacji był jeszcze wyższy. W pewnym stopniu, co do tego co piszesz, tzn. że pod względem kulturowym Słowacy czują się pasterzami owszem zgodzę się. Nie zmienia to faktu, że Słowacja jest krajem silnie uprzemysłowionym. Na czymś trzeba tą tożsamość narodową przecież budować. Ja to rozumiem. Ta jednak tożsamość kulturowa nie zmienia faktu, że w przemyśle pracuje co czwarty Słowak a w rolnictwie co dwudziesty. Co do krajobrazu Słowackiego w XIXw. nie wypowiem się bo aż tak dobrze go nie znam, do tego o czym piszesz dorzuciłbym jednak jakieś kopalnie i trochę przemysłu przetwórczego ;) Nie jest tak, że ten słowacki przemysł powstał z dnia na dzień.

Podsumowując nie twierdzę, że Słowacja nie przechodziła heroicznych zmian i że nie zapłaciła za swój wybór. W chwili obecnej radzi sobie całkiem nieźle, a w niektórych sprawach dużo lepiej niż Polska. Te kilkanaście lat własnej, niepodległej państwowości nie były dla Słowaków (oraz słowackich Madziarów itd.) łatwe, ale mam wrażenie, że z dzisiejszej perspektywy patrząc Słowacy nie żałują. To czego dokonali zasługuje na podziw.

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
09.12.2007 13:39

Mam wrażenie, że sam stosujesz zasadę, że "w razie czego, tym gorzej dla faktów" :)
Słowacja nie mogła i nie zrównała się z Czechami, choćby urbanizacją. 57% Słowaków żyje w miastach, a w Czechach masz 80% (w Polsce, żeby było ciekawiej, bodaj 62%). Czy Twoje statystyki uwzględniają tzw. "chłoporobotników"? Zwłaszcza tych, którzy swoje krowy mieli "na čierno"?

Co do "górnowęgierskich początków przemysłu". Tak - wtedy coś drgnęło ale późniejsza niechęć Madziarskich Panów spowodowała regres, zaś 20 lat "pierwszej republiki" tylko go pogłębiło. Dopiero ČSSR zaczął inwestować w przemysł. Ale w jaki sposób - opisałem powyżej. Dodajmy do tego, że w 1948 60% populacji zatrudnionej było w samym rolnictwie (a gdzie jeszcze przetwórstwo!). To jest Twoim zdaniem "baza przemysłowa"? ;)
Gašparovič ma rację (argument o mojej polemice z Wałęsą czy Kwasem jest chybiony - i oni i ja jesteśmy Polakami i dużo wiemy o własnym państwie. Wiesz tyle samo o Słowacji, żeby się spierać z jej byłym prezydentem? Bo ja bym nie miał odwagi....). A już zwłaszcza ma rację w kontekście gonienia. Ono było, ale...

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
09.12.2007 13:45

I jeszcze jedno:

"Co do dystansu, to źle mnie zrozumiałeś. Miałem na myśli, że dystans zmniejszył się w okresie funkcjonowania państwa czechosłowackiego. Po rozpadzie CSFR wręcz przeciwnie, zwiększył się."

Procentowo, musiał się zmniejszyć. Łatwiej jest zmniejszać dystans procentowy startując od zera bądź prawie zera niż od jakiegokolwiek innego pułapu. W liczbach czy też danych bezwzględnych... nie wiem, trzebaby zanalizować jak to dokładnie wyglądało w okolicy lat 1990-1992.
Po rozpadzie... bałbym się formułować takie odważne tezy. Na pewno za Mečiara nie było inwestycji i Czechy odjeżdżały Słowacji. Ale potem kiedy wprowadzoną "rovnú daň"? Spójrz sobie na wykresy zależności między KČ i SKK, a potem sam odpowiedz na to pytanie... (polecam zwłaszcza analizę tego co działo się w roku 2002)

09.12.2007 14:32

Slobo! Odpowiadam na twoje pytanie, następującej treści:

"Dlaczego płyną teraz te inwestycje i czemu kilka z nich ostatnio ze Słowacją przegraliśmy?
Pytanie jest oczywiście retoryczne, ale dla rządzących nami kolejnych ekip socjalistów i tak zbyt trudne. I to jest w tym wszystkim najsmutniejsze... :("

1. Dobra infrastruktura
2. Przejrzysty system podatkowy
3. Plany zagospodarowania przestrzennego
4. Pomocy władz lokalnych itp., przy realizowaniu inwestycji przez zagraniczny kapitał - u nas przez wojenki między samorządowcami często inwestycje kończą się tylko na papierze.
5. Mniejsza biurokracja

Wymieniać można jeszcze wiele, ale i po co. Każdy kto tam był dobrze wie, że od Słowaków możemy się wiele nauczyć. No ale dla niektórych rządzących jest to hańbiące...

09.12.2007 14:56

@slobo Nie widzę w tym miejscu potrzeby szerszych rozważań na temat urbanizacji. Przypominam, ze rozmawiamy o uprzemysłowieniu. Wskaźnik urbanizacji dla Polski nie jest dla mnie niczym zaskakującym. Ciebie wydawać by się mogło jednak trochę zaskoczył. Niewykluczone, że podobnie rzecz się ma się z poziomem uprzemysłowienia Słowacji ;)) Co do chłoporobotników to nie sądzę, zeby te dane ich uwzględniały. Dane pochodzą z Eurostatu i są powszechnie dostępne. Sam przyznajesz że dystans procentowo się zmniejszył :D Porównywanie w wartościach bezwzględnych jest w tym przypadku do kitu. Po to właśnie stosuje się wskaźniki (np. spożycia piwa w przeliczeniu na mieszkańca ;) ), wartości procentowe itd., żeby porównania były łatwiejsze i bardziej sensowne.
Podatek liniowy od osób fizycznych jest fetyszem. Dużo większe znaczenie dla rozwoju gospodarczego ma choćby poziom CIT. To że dystans w latach 1995-2004 w zakresie ww. wskaźnika niedużo, ale widocznie zwiększył się na korzyść Czech wynika ze zwykłej analizy danych. Nie uważam, żeby były to specjalnie odważne tezy.
Sądzę, ze wiem na tyle sporo o Słowacji, że mogę na ten temat dyskutować. Sam przyznałeś, że dystans się zmniejszył. Gašparovič twierdzi inaczej. Albo się myli albo np. po prostu kłamie. Obie wymienione przeze mnie sytuacje nie są politykom obce, a nawet zaryzykowałabym stwierdzenie, że zdarzają się tej grupie ludzi częściej niż innym. Powód dla którego prezydent Słowacji mógłby w takiej kwestii np."mylić się" już ci podałem we wcześniejszym komentarzu.

09.12.2007 15:06

@slobo cd
Mam wrażenie, że sam stosujesz zasadę, że "w razie czego, tym gorzej dla faktów" dowody Panie kolego, dowody ;)
To, że w latach 2002-2007 Słowacja rozwijała się szybciej niż Czechy i zmniejszyła do nich dystans nie oznacza, że gdyby przyjąć okresu analizy 1990-2007, czy 1995-2007 takie zmniejszenie dystansu nastąpiło. inaczej rzecz mówiąc. Ostatnio Słowacja owszem nadrabia, ale jeszcze nie nadrobiła na tyle dużo, żeby wpłynęło to na zmniejszenie dystansu w ciągu ostatnich kilkunastu lat.
Co do faktu, że słowacki przemysł wytwarzał więcej "półproduktów" niż czeski zgodzę się, ale nierzadko były to półprodukty, o poziomie technologicznym jakiego trudno by szukać w Polsce. Choćby w zakresie wspomianej zbrojeniówki.
@Peres Owszem można wymieniać wiele, ale nie bez znaczenia jest taki prozaiczny fakt jak tańsza siła robocza.

09.12.2007 15:15

Tańsza siła robocza... rozumiem, że tam nie mamy do czynienia z efektem podwyższania płac :)

Delvi okres kiedy ludzie z Europy środkowej rypali za psie pieniądze powoli odchodzi do lamusa. W Polsce a tym bardziej na Słowacji czy w Czechach widać coraz wyraźniej. Co oczywiście nie oznacza, że już jest OK. W tym segmencie jest wiele do zrobienia.

A odnośnie siły roboczej - pamiętaj, że pozapłacowe koszty pracy na Słowacji są niższe niż w Polsce, a to też jest istotny bodziec do tego aby zagranica lokowała swój kapitał u Słowaków a nie u nas.

09.12.2007 15:20

Mam jednak wrażenie, że na Słowacji ludzie średnio nadal zarabiają mniej niż u nas. To, że pozapłacowe koszty pracy są niższe niż u nas potęgowało oszczędności i zawiera się w stwierdzeniu "tańsza siła robocza".
P.S. Ależ piękny, tłusty OT o uprzemysłowieniu Słowacji się zrobił z tego wątku. Dla jasności dodam, że zbieżność faktu, że szeroko pojęta muzyka industrialna zajmuje ważne miejsce w moich zbiorach muzycznych z tematem powyższego off-topu jest zupełnie przypadkowa ;>

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
09.12.2007 16:29

Nie wiem jak jest teraz, musiałbym posprawdzać. Pamiętam, że za mojego ostatniego stypendium kiedy u nas średnie wynagrodzenie w zarówno w sektorze przedsiębiorstw jak i w budżetówce oscylowało między 1950 a 2150 PLN (czyli jakieś powiedzmy 1250-1380 PLN co nam odpowiedni da 13-15k SKK na rękę w przeliczeniu) osoba z mgr i 20-letnim stażem pracy miała na uniwerku 5k5 SKK do ręki a kasjerka w markecie w Bratysławie około 3k5 SKK. "Brigády" czyli fizyczna praca dla studentów płatne były jakieś 50-80 SKK na godzinę, w zależności od tego co się robiło dałoby się nawet na siłę dobić do tych 13k SKK w pełnym wymiarze pracy (przy założeniu brania non-stop najcięższych prac). Tyle, że mimo wszystko brutto...

Jak bardzo się to zmieniło - nie wiem. Minęło 6 lat. Później jedyny kontakt ze słowackimi płacami miałem jako reprezentant polskiej firmy, którą wprowadzałem na słowacki rynek. Nasi kierowcy mieli zarabiać jakieś 10k SKK. Dwa lata później.

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
09.12.2007 16:38

(I wrócę jeszcze do Gašparoviča). Czytanie ze zrozumieniem. On nie powiedział, że nie goniono. Tylko, że dogonić się nie udało. Widzisz subtelną różnicę? ;)

Porównanie procentowe jak najbardziej ma sens. Ale przecież nie zawsze. Jeśli obaj będziemy pić piwo i Twoja średnia to będzie 50 piw miesięcznie a moja jedno, zaś po jakimś czasie Ty będziesz obalać piw 75 a ja 5, też będziesz musiał przyznać, że "dystans procentowy się zmniejszył". I to w dodatku jak! ;)
Ale czy jest tutaj mowa o jakimkolwiek gonieniu? :D

Podatek liniowy od osób fizycznych jest fetyszem

Gdzie ja pisałem o PIT? Użyłem słowackiego określenia, którym posługiwali się ekonomiści (ew. "jednotná daň") wprowadzając na równym poziomie CIT + PIT + VAT. "Mówi to panu coś", że pozwolę sobie zacytować Towarzysza Jasińskiego...

I jeszcze przemysł: pomijając naprawdę zaawansowany przemysł wojskowy (takie czasy, panie, takie czasy...) gdzie miałbym wątpliwości czy tam w ogóle półprodukty były robione to pozostałe half-produkten były niestety takie jakie były:
"Keďže sa priemysel rozvíjal v závislosti od potrieb Československa, u nás sa rozvíjalo hlavne ťažké strojárstvo, hutníctvo, chemický priemysel a výroba stavebných materiálov. Za komunizmu klesala kvalita výrobkov a závody sa zlučovali do veľkých podnikov, čím sa stávali nepružné." Zakładam, że nie muszę tłumaczyć na PL?

09.12.2007 17:04

Idąc od tyłu ;)
Tłumaczyć dla mnie nie musisz. Mniej więcej wiem jaka jest struktura przemysłu Słowacji. Prawdą jest, że byl to głównie tzw. przemysł ciężki (chemia, hutnictwo i itp.) oraz górnictwo. Czesi na tym tle wypadali oczywiście dużo lepiej. Co nie zmienia faktu, że Słowacja jest krajem silnie uprzemysłowionym :D
No ja kojarzyłem tylko liniowy PIT. Stąd uwaga.
Co do Gašparoviča to fakt, mój błąd zinterpretowałem "wyrównanie" jako "wyrównywanie" i stąd cała niepotrzebna w sumie tyrada. Swoją drogą plan był utopijny, więc narzekanie, że nie został zrealizowany jest trochę nie teges.
Chyba nie do końca jednak "chwytam" przykład z piwami. Dla mnie jedyne co spadnie to dynamika wzrostu. Dystans będzie rósł, tylko nieznacznie wolniej niż wcześniej.
@ martuszka Prawda. Mam lekkie promodziorskie skrzywienie :)

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
09.12.2007 17:18

...i pomyśleć, że mieliśmy tylko pogadać o rozwaleniu browaru, który stał 800 metrów od mojej fakulty i w którego stronę chodziliśmy z Martą na spacery... ;)

09.12.2007 20:31

Jednak zauważ, że cały czas trzymamy się wątku Słowacji, tak więc jako tako nie jeszcze OT :)

09.12.2007 23:35

Jak bym wiedzial co sie tu bedzie dzialo po moim pytaniu to bym go chyba nie zadawal ;p

10.12.2007 00:06

Ty, ty, ty ... prowokatorze! :D

12.12.2007 18:18

@żabcia! Przyznaj się, że to sobie wszystko zaplanowałeś :)

13.12.2007 15:51

Mnie się jednak wydaje, że w rozpętaniu tego flame'a też inni szatani byli tu czynni
Peres napisał: Czy mógł byś bardziej rozwinąć swoją myśl? (...) Bardzo proszę o szczerą odpowiedź. ;>

13.12.2007 17:09

zabcia? he he he, dobre - musze to paru osobom sprzedac :D

13.12.2007 21:47

Delvi jak zwykle szuka dziury w całym. Sprawa przecież jest jasna. To wina żabci, że nam się zrobił taki mini OT - ot co :)

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
13.12.2007 22:07

A ja głupi myślałem że to wina PO ;)

14.12.2007 11:41

No co Ty Slobo w cuda wierzysz? :)

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
14.12.2007 11:42

Pewnie, że wierzę! Miały być cuda i są cuda ;)

14.12.2007 16:41

Gdzie kończy się logika zaczyna się Polska. Witamy nad Wisłą :)

16.12.2007 01:25

Cuda to sa ze jacys obcy faceci nazywaja mnie Zabcia a nie wiedza chyba o co tak naprawde chodzi ;p

16.12.2007 14:21

To już nawet zdrobnić ksyweczki twojej nie można? ;)
Ehh żabcia, wapniak jesteś i tyle :D

16.12.2007 17:58

zaba chyba ksywe zmieni jak tak dalej pojdzie :D

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
16.12.2007 18:42

Na żabcię?

22.12.2007 00:01

Nie ;p Na pogromce glupich dowcipow ;p

Dodaj komentarz

Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.

Rejestracja