kurteczka... będę musiał tam być! Jeśli to co słyszałem będzie tam do spróbowania to już mi ślinka cieknie.
Wiadomości
»
Główne
Švejk otwiera podwoje
Kategoria: Wydarzenia | Tagi: Cornelius-Weizen-Bier , Piotrków-Trybunalski , Kiper , Švejk
|
ostatnia aktualizacja: 01 grudnia 2007 23:42
|
Restauracja zacznie na dobre funkcjonować 8 grudnia i pozwoli skosztować tradycyjnej czeskiej kuchni oraz niepasteryzowanego, niefiltrowanego piwa z piotrkowskiego browaru Kiper. Kilka godzin przed uroczystym otwarciem przeprowadzono ostatnie roboty wykończeniowe, w momencie gdy w części gastronomicznej przygotowywano już posiłki, które uświetnią całą imprezę. Odpowiedniego wyglądu lokal nabierze już w trakcie funkcjonowania, ale do dogrania pozostały tylko drobne detale. Największe wrażenie robi sprowadzony specjalnie z Norymbergii nalewak.
01 grudnia 2007 21:37
Zgodnie z naszymi przewidywaniami w otwarciu lokalu wzięły udział istne tłumy. Już od około godziny brakuje krzeseł, przechodnie zaglądający przez okna przekonani są, że lokal jest już oficjalnie otwarty i z żalem dowiadują się, iż na faktyczne udostępnienie lokalu trzeba poczekać jeszcze tydzień. Tymczasem zaproszeni goście (oraz kilka osób którym udało się na imprezę wkręcić ;)) bawią się doskonale. Wszyscy zachwycają się czeską kuchnią oraz piwem, które leje się strumieniami. Kelnerzy zachowują się, jakby pracowali naprawdę w czeskiej knajpie - nie pozwalają, aby przed kimkolwiek stała pusta szklanka lub kufel do piwa. Pierwsze opinie na temat Corneliusów są bardzo entuzjastyczne. Jakkolwiek trzeba przyznać, że naszej redakcji najlepiej smakowało jednak piwo pszeniczne leżakowane w butelce (co nie zmienia faktu, że lane z kija też smakuje przednio). Absolutna większość gości jest chyba podobnego zdania - pomimo faktu, iż Vojak Švejk jest w tej chwili chyba jedynym miejscem na świecie, gdzie da się skosztować Corneliusów 10% i 14% - na stołach króluje pszenica. Najwyraźniej naszych rodaków rzeczywiście ogarnął w tym roku pszeniczny szał ;)
Z głośników, co nam się bardzo podoba, dobiega tylko i wyłącznie czeska muzyka - począwszy od Krucipuska, poprzez folkowego Cechomora, skończywszy zaś na entuzjastycznie przyjmowanej przez gości Helenie Vondrackovej. Co ciekawe, praktycznie wszyscy obecni znają nie tylko muzykę, ale i słowa. "Ja pujdu dal" zostało gromko odśpiewane (i odtańczone) przez całą salę. Równie głośno odśpiewano "sto lat" na cześć właścicieli lokalu oraz piotrkowskich piwowarów, którzy Corneliusa uwarzyli. Czyżby wracała moda na patriotyzm lokalny? Nareszcie!
01 grudnia 2007 23:42
Kiedy opuszczaliśmy lokal, wracając do zaimprowizowanej redakcji w celu przejrzenia zdjęć oraz obróki pozostałych materiałów, praktycznie wszyscy goście wciąż jeszcze bawili się w najlepsze, żartowano nawet, że jeśli tak dalej pójdzie, to może nawet zabraknąć piwa. Atmosfera stawała się coraz bardziej luźna i wesoła w całkowitym przeciwieństwie do wolnego miejsca w Szwejku, jakby ilość zaproszonych gości zaczęła się wymykać spod kontroli ;)
Imprezę na pewno zaliczyć trzeba do bardzo udanych - nie tylko ze względu na świetną atmosferę, wykwintną czeską kuchnię, czy też pyszne, niedostępne nigdzie indziej, piwa. No i oczywiście czeska muzyka, która piszącego te słowa naprawdę chwytała za serce. Na plus należy zaliczyć także to, że organizatorzy nie przesadzili w żadną stronę ani z ilością podawanych dań, ani z natężeniem muzyki (była słyszalna i rozpoznawalna, ale pozwalała swobodnie rozmawiać). Zadbano także o dobrą atmosferę (chociaż czego innego się spodziewać, jeśli zaproszeni goście w większości byli starymi przyjaciółmi i znajomymi). Pozostaje nam więc życzyć utrzymania frekwencji takiej jak dzisiejsza oraz nieprzerwanego strumienia Corneliusów.
Komentarze
|
|
|
|
Jedziesz już? Bo się impreza rozkręca ;) |
|
|
Na 8 grudnia za wiele rzeczy jest wartych zrobienia nie tylko tutaj... Obadam temat, ale fajnie byłoby jakies szczegóły rzucić jeśli to ma być grubsza impreza. Do 9-go mam urlop, więc chętnie się przyłączę. |
|
|
8 grudnia lokal będzie po prostu otwarty. Ale impreza, o której piszemy (i z której nadajemy live właśnie trwa ;)) |
|
|
kurka to trzeba było wczesniej o tym pisać :/ kto ci ma na to przyjść jak rano jeszcze nie było nic wiadomo.... no chyba, ze o to chodzi! |
|
|
e-prezes masz racje to musiało być po cichu, bo i tak koszt ochrony pochłonął 1/4 budżetu ( knajpa full). Jak by wszyscy wiedzieli to maskara, i tak była masakra. Kolego jednak nic straconego zawsze jesteś zaproszony i pomożemy znaleźć rozsądny nocleg ze zwiedzaniem browaru. |
|
|
Wrocławska sekcja piweczkowa w silnej i zwartej grupie pisze się na taki wyjazd, ale po roztopach. Na wiosnę czyli :) |
|
|
Nie ma sprawy... Kraków w sile 1 osoby też się pisze :p |
|
|
HuHa! Dobre piwo bylo bo nawet pół kaca nie mam :D a troche sie wypilo :D |
|
|
ale 14tka jest zdecydowanie zbyt syta :) po kilku piwach zwyczajnie nie da sie juz jej pic ;) za to weizen jest leciutki mozna go pic w nieskonczonosc :) |
|
|
Jak to silne piwa - jedno dwa i koniec. Tego się nie pija w dużych ilościach. A już, Broń Boziu, nie miesza z innymi! ;) |
|
|
Hasło otwierające w pierwszej części dość chamskie. Dobrze, że chociaż było w tle. |
|
|
witajcie, było nieziemsko, Jacku i Marzenko - wielkie dzięki!!!!! co do 14-steczki to fakt jest esencjonalna, ale i przepyszna. Powiem Wam jeszcze jedno: nie słuchajcie tych, którzy mówią, ze nie można jej dużo wypić. Wyrazy uznania dla Andrzeja i oczywiście dla całej ekipy Svejka oraz krewnych i znajomych lokalu. julka i bartek |
|
|
Stare Slobodany nie mogą już "dużo wypić" takich ciężkich piw. No ale nie przeczę, że mogą być i osoby, które np zmogą pięć takowych czternastek ;) |
|
|
ciekawe miejsce, tylko szkoda ze tak daleko. czy to jest jedyna knajpa z corneliusami czy sa jeszcze jakies inne? |
|
|
Daleko czy nie - widac ze trzeba bedzie sobie kiedys wycieczke zrobic bo z tego co pisza Nasi Kochani Reporterzy to knajpa ewidentnie warta odwiedzenia! A w dodatku na jednym ze zdjec widac cos jakby znajomego ;-) |
|
|
Co znajomego? Piwo? :P |
|
|
nie - jakas plachta na scianie :P |
|
|
Po pierwsze to tam zostało na stałe. A po drugie nie na każdej. Jak idę na Marstonsa to nie zabieram tego ze sobą ;) |
|
|
Piwo to zawsze wyglada znajomo ;-) |
Dodaj komentarz
Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Rejestracja
"Poczuj Czechy przez bebechy, przyjdź nienażarty." Z tym hasłem w tle, dziś o godzinie 18:00 odbędzie się bankiet z okazji uroczystego otwarcia Hospody Vojak Švejk. Na miejscu, przy ulicy Szewskiej 2 w Piotrkowie Trybunalskim, specjalną relację z tego wydarzenia przeprowadzi dla was Piweczko.org...

17
Wyślij