Wiadomości » Główne

Puste trybuny, pełne kosze piwa

W 1999 roku wojska NATO dokonały zbombardowania strategicznych punktów w ówczesnej Jugosławii. Dzisiejszy spadkobierca tamtego czasu - Serbia - liże rany i powoli dźwiga się z kolan. Do europejskich standardów mu daleko, ale o dziwo piwo wybija się ponad tamtejszą przeciętność...

Mecz wieńczący eliminacje do Euro 2008 pomiędzy Polską, a Serbią stał się znakomitą okazją do poznania piwnego dorobku tego drugiego kraju. Pierwsze wrażenie, które spadło z nieba zaraz po opuszczeniu terytorium Unii Europejskiej to fakt, iż Serbia jest krajem policyjnym. Każdy polski autokar udający się na mecz dostał w przydziale minimum jeden radiowóz, który na sygnale eskortował go do celu. W razie jakiegokolwiek postoju policjanci cierpliwie czekali na odjazd. Uciążliwość z tego wynikająca sięgnęła zenitu na stadionie Czerwonej Gwiazdy w Belgradzie, gdyż nie zezwolono na wnoszenie na stadion nawet... monet, które rekwirowano do kosza, ba! nie pozwolono na stadion wcchodzić nawet z... gumą do żucia! Trybuny były niemal puściuteńkie, a oprócz Polaków i policjantów, żadnych innych ludzi praktycznie na stadionie nie było. Ślamazarna eskorta policji toczyła się przed autokarem po meczu aż do samej granicy. Strata czasu, która wynikała z powolnego podążania za radiowozem, znacząco uszczupliła rzetelne poznania tego, jakie piwa mogą zaproponować nam Serbowie.

Wiadomo jakimi prawami rządzi się piwny rynek. Aby zakupić jakąś perełkę trzeba najlepiej pójść do sklepu przy browarze, który dane piwo warzy. Oczywiście to bardzo rzadki przypadek, a już szczególnie za granicą trudny do zrealizowania. Niezłe wyposażenie mają hipermarkety, ale dla tych trzeba poświęcić więcej czasu. Gdy tego czasu brakuje, tak jak tu w Serbii, trzeba ograniczyć się do małych sklepów, w których piwa nie ma prawie wcale oraz do stacji benzynowych. Te mają dość bogato wyposażone lodówki, jednak zawierają one tylko serbskie produkty masowe oraz sporą liczbę licencjonowanych marek, które są nam znane z rodzimego podwórka.

Udało mi się zamienić parę słów z serbskim policjantem, którego poprosiłem o komentarz do serbskich piw. Stwierdził on, iż ciemne piwa w jego kraju są owszem słabo dostępne, ale nie do końca warte uwagi, gdyż w jego opinii smakują dość przeciętnie. Przyznał mi rację co do tego, że Weifert jest znakomitym produktem, nawet jeśli pochodzi z nielubianej przez dużą liczbę ludzi puszki. Aż żałuję, że nie było mi dane dokupić więcej tego piwa. Ów policjant zwrócił mi też uwagę na to, iż istnieje na serbskim rynku pewna perełka, z tego samego browaru, co wcześniej wspomniany Weifert. Mój serbsko-chorwacki jest dosyć słaby i ciężko było zrozumieć, co dokładnie mówił, ale cmokanie i szeroki uśmiech świadczyły o tym, że Belo jest produktem wybitnym. Niestety jest ono bardzo trudno dostępne. Po własnych obserwacjach stwierdzam, iż warto zwrócić głębszą uwagę na piwo Lav, które jest w pewnym sensie odpowiednikiem naszego Tyskiego, gdyż ta marka patronuje serbskiej reprezentacji piłkarskiej. Jest leciutkie i z pewnością przypadnie do gustu dużej liczbie osób. Świetny jest Jelen, który osobiście umiejscowiłbym na drugim miejscu po Weifercie, ale jego bardzo mocna goryczka nie każdemu musi się spodobać. Warte uwagi jest jeszcze piwo pochodzące z Novego Sadu - MB Pils, a szczególnie jego fenomenalny zapach, który długo rozchodzi się po pokoju. Natomiast absolutnie nie należy sięgać po Efes i Pils Light. To drugie z entuzjazmem udało mi się zdobyć w hotelowej restauracji, ale w tym wypadku nie dziwię się, że jest trudno dostępne.

Serbską ciekawostką jest na pewno to, że na sklepowych półkach dominują półlitrowe puszki i butelki o pojemności 0,33 litra. Bardzo ciężko jest dostać te produkty w innych proporcjach. Można też nabyć piwo w butelkach plastikowych, ale to naprawdę nie jest dobry pomysł, chyba że komuś do szczęścia nie jest potrzebny smak. Etykiety niemal wszystkich piw zawierają mnóstwo szczegółowych oraz istotnych informacji, co mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło. Po powrocie do Polski razi za to fakt, iż strony internetowe browarów albo nie istnieją, albo są straszliwie nieaktualne. Jednak to po odwiedzeniu tego kraju z Belgradem na czele dziwi niespecjalnie. Serbia jest krajem wartym poznania z piwnego punktu widzenia, gdyż warzone tam produkty są naprawdę niezłe i bardzo przybliżone naszym gustom, aczkolwiek chyba najlepiej byłoby się tam wybrać gdzieś za kilka lat...

Roland Eersen

Komentarze

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
30.11.2007 15:48

Wiem, że trochę nie na temat, ale... mam nie kupować dobrego piwa, bo producent pakuje je w PETy? Daleko przyjładów nie trzeba szukać - EDI.

30.11.2007 16:46

Podobnie sprawa przedstawia się z pewnymi litewskimi piweczkami - pomimo tego, że są lane do plastiku smakują wybornie :)

A co do samej Serbii - to za kilka lat sytuacji zmieni się tam diametralnie, rzecz jasna na +. Nie ukrywajmy, że ten kraj dopiero zaczyna tak na prawdę się rodzić na nowo po latach wojny. Poczekajmy jeszcze trochę, a za niedługo w pewnych sklepach zobaczymy serbskie produkty (m. in. piwo he he he).

03.12.2007 12:04

czemu ja mam wrazenie ze kazdy wazniejszy mecz naszej reprezentacji ma swoj efekt w postaci pozniejszego artykulu na piweczku o danym kraju? :)
wprowadzenie do naszych sklepow jakiegos serbskiego piwa na pewno byloby ciekawe - tylko kto odwazy sie zainwestowac w takie produkty?
Az dziwne ze slobodan jeszcze sie nie odezwal w tym watku, dziwne, prawda?

03.12.2007 16:04

Warto dodać, iż Serbowie generalnie wolą mocniejsze trunki :)

03.12.2007 17:28

Nic nie jest dziwne :)
U slobo ostatnio kiepsko z czasem, a to jest akurat temat gdzie nie mogę się ograniczyć do dwóch czy trzech zdań...

Skoro już jakoś tak zaczęliście o PET'ach. Dla mnie piwo z peta nie jest tym samym czym piwo z butelki, aczkolwiek gdybym miał wybierać między petem a puszką... ;)
Co do meritum zaś: nie chce mi się wierzyć, że Serbia wciąż "liże rany". Byłem tam pod sam koniec wojny, tuż po bombardowaniach i pomijając zniszczenia w samym Belgradzie, które zostawiono na pokaz oraz most przy Novím Sadzie nie widziałem niczego przypominającego ruiny. Wręcz przeciwnie. daj Boziu takie Motoresty u nas jakie widziałem na zwykłej drodze tuż za węgierską granica...
"Policyjność" państwa też widzę niewiele się zmieniła. My mogliśmy legalnie podróżować tylko po autostradach (sic!), zaś wszystkie skróty załatwialiśmy sobie na lewo. Z piw pamiętam niestety bardzo niewiele - nie było wtedy jeszcze ani piweczka ani nawet mojego prywatnego Excelowego pamiętnika (czego bardzi żałuję). Piłem jakieś podłe piwo, którego nikt nie był w stanie wymienić mi z nazwy (20 dinarów) oraz kilka razy "coś lepszego", co na 99% było Jelenem (30 dinarów). Oczywiście zawsze w szklankach no name.
Miło byłoby jeszcze wrócić kiedyś do Serbii. Ale na pewno nie przyjeżdżając na mecz. Chociażby po to, żeby uniknąć eersenowych komplikacyj. No i oczywiście żeby mieć więcej czasu i możliwości porozglądania się za ciekawym piweczkiem :)

Miranda Lotto :)
37 Wyślij
03.12.2007 20:39

@raven (1 i 3 watek) - zbieg okolicznosci :)

04.12.2007 15:14

@eersen jak wygladala murawa po meczu? podobno ja totalnie zniszczyli graniem.
@slobo a ile to jest 20 albo 30 dinarow?

04.12.2007 18:16

Teraz to nie mam pojęcia. A wtedy wyglądało to mniej więcej tak: 1 DM = 28 Dinarów (po realnym kursie, nie mylić z oficjalnym) oraz 1 DM = 1,95 PLN. Czyli 20 Dinarów to było jakieś 1,40 PLN a 30 odpowiednio około 2,09 PLN.
Dla przykładu benzyna kosztowała wtedy na czarnym rynku (czyli tyle trzeba było wyjąć, żeby się na stacji okazało że "jednak jest chociaż jej nie ma" ;)) 28 Dinarów. Oficjalnie - 7,50 :D

05.12.2007 12:57

piwo w knajpie za 1,40?? to jest jeszcze taniej niz w Czechach! Szkoda tylko ze dojazd nieoplacany :)

05.12.2007 15:10

To inne czasy były. W czeskiej knajpie też piwo było wtedy po 15 koron, czasami i 12. A przy koronie wtedy za jakieś 11-12 groszy nietrudno policzyć, że to prawie to samo ;)

Miranda Lotto :)
37 Wyślij
06.12.2007 14:09

@zabol byles kiedys na prawdziwym bagnie? :D

07.12.2007 14:24

jak to zaba :P

08.12.2007 16:26

To zalezy czym jest dla Ciebie prawdziwe bagno ;p

Dodaj komentarz

Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.

Rejestracja