Wiadomości » Główne

Z wizytą we wrocławskim Spiżu

Koniec listopada, koniec jesieni w ogóle, sprzyja wędrówkom po miejscach niebanalnych. Zagania piwoszy także do przytulnych i cieplejszych wnętrz, piwniczek, podziemi i innych zakamarków gdzie pomimo niesprzyjającej aury, można w dalszym ciągu delektować się pysznym piwkiem...

Właśnie dlatego na jesienny czas (właściwie należało by napisać przedzimie, bo prawdziwa jesień już za nami) przygotowaliśmy dla Was krótką relację z wizyty, jaką nasza ekipa złożyła we Wrocławskim browarze restauracyjnym Spiż, który mieści się w samym sercu miasta - na wrocławskim rynku...
Browar został ufundowany w roku 1992, zaś na jego siedzibę wybrano zabytkowe piwnice pod ratuszem. Jest to jeden z czterech lokali funkcjonujących pod marką "Spiż". Pozostałe można odwiedzić w Miłkowie koło Karpacza (od 1996, restauracja), Katowicach (od 2005, browar, restauracja, klub muzyczny) oraz w Tychach (od 2006, restauracja).

Piwa, piwa, piwa...

Do Spiża warto wybrać się przede wszystkim na piwo własnej produkcji. Mamy tutaj całkiem spory wybór: od piw jasnych, przez pszeniczne, po różne wariacje piwa ciemnego. Aktualnie w ofercie znajdują się: Piwo Jasne Pełne, Piwo Miodowe, Piwo Jasne Mocne, Piwo Pszeniczne, Piwo Ciemne oraz Piwo Ciemne Karmelowe. Piwo można kupić także "w pakiecie" np. Wieżę (4 litry piwa za 72zł) czy też Stół Piwny (20 litrów Piwa Jasnego, micha firmowego smalcu, chleb i ogórki kiszone). Niewątpliwą atrakcją dla gości jest możliwość obserwacji procesu produkcji piwa. Ci, którzy w piwach "artystycznych" nie gustują oraz tacy, którym piwo Spiżowe nie smakuje mają możliwość nabycia tzw. "koncerniaka", czyli jednego z produktów znajdujących się w portfolio Kompanii Piwowarskiej, ale... przecież nie dla nich odwiedzamy tą akurat restaurację.

Jedzenie, czemu nie?

Oprócz bogatej oferty piwnej w lokalu można także całkiem nieźle zjeść, menu jest obfite i znaleźć można w nim sporą ilość ciekawych smakołyków. W naszej opinii menu jest bardzo dobrze dobrane pod względem różnorodności i dopasowania do lokalu (wszak termin "Browar Restauracyjny" zobowiązuje). Spiż, jako jedna z pierwszych restauracji, zapoczątkował też zwyczaj podawania do pierwszego piwa pajdy chleba ze smalcem – też własnej roboty.

Co ja robię tu?

Do Spiża ekipa piweczko.org wybrała się specjalnie, aby sprawdzić różne plotki krążące po mieście dotyczące drastycznego spadku poziomu usług. Dawnymi czasy, kiedy browary restauracyjne były olbrzymią rzadkością w Polsce (Spiż był jednym z pierwszych), wyprawa na "spiżowe" była czymś ekscytującym. Można było się napić bardzo dobrego piwa i posiedzieć w prawdziwie klimatycznym lokalu. Jak zatem ma się Spiż po 15. latach istnienia?

Smakiem starego browarnika

Przyznam się szczerze, że spodziewałem się odrobinę smaczniejszego piwa. O ile Ciemne było niczego sobie (naprawdę dobre piwo), to na Pszenicznym zawiodłem się na całej linii. Niegdyś przytulne piwnice stały się gwarnym i głośnym lokalem gdzie sprowadza się coraz więcej młodzieży bawiącej się przy (o zgrozo) muzyce dyskotekowej i teledyskach z VIVY wyświetlanych na dużym ekranie. Panowie – czy takie miejsce jak "browar" może sobie pozwolić na tego typu ekscesy?
Z dziennikarskiego obowiązku należy wspomnieć także o obsłudze. Latem, w ogródku piwnym
obsługa była skandaliczna – nie dolane piwa, nalewane byle jak i byle by szybciej. Kelnerek brakowało, więc za każdym razem trzeba było pofatygować się osobiście do baru z olbrzymią kolejką. Teraz, w lokalu w piwnicy mam wrażenie poprawiło się to odrobinę. "Nasza" kelnerka była miła i uczynna. Piwo podawane było w dość dużych kuflach, w których jednak zostaje dużo "powietrza". Tylko dlaczego ta przestrzeń pomiędzy lustrem piwa, a szczytem kufla nie jest niczym wypełnione? Czy nie powinna znajdować się tam piana, długo i majestatycznie opadająca?

mjd

Okiem starego bywalca

Trzeba mi się zgodzić, że Spiż, jako jedyny browar restauracyjny we Wrocławiu, warząc przez lata piwa o niepowtarzalnym smaku oraz przyciągając swoim niepowtarzalnym klimatem zarówno Wrocławian, jak i turystów, zapracował sobie na swoją opinię. Niewątpliwie jest wciąż punktem obowiązkowym dla odwiedzających stolicę Dolnego Śląska. Nie udało mu się jednak oprzeć powszechnej tendencji do komercjalizacji i pokusie wyciśnięcia z marki maksimum zysków. Zmiany w piwnicach ratusza poszły w złą stronę. Atmosfera się zagęściła, trzeba przeciskać się między gęsto upakowanymi stolikami, a odwiedzającym przyjdzie długo poczekać na obsługę, która w dodatku poprosi nas o uregulowanie rachunku zaraz po podaniu piwa. To nie przystoi lokalowi tej klasy! Z baru zniknęły litrowe kufle, duże to zatem teraz pół litra. Największe jednak było moje zdziwienie, gdy miast kufli, sąsiadom naszym podano cztery piwa w szklankach. Kufle istotnie podawane są pustawe, a rozmiar zakąski zredukowano do minimum. Za dodatkową kromeczkę chleba ze smalcem trzeba teraz zapłacić ekstra, co się kiedyś nie zdarzało, tylko dlaczego nie pojawia się ona na rachunku? Jeśli tak się wyrównuje obniżkę ceny piwa o 50 groszy, to ja już wolałem płacić więcej. Tym bardziej, że piwo za 8 złotych smakowało zupełnie inaczej – aromatyczne, gęste z wspaniałą pianą. Dziś jest już tylko oryginalne, a spadku jakości nie rekompensują wynalazki takie jak Miodowe czy Karmelowe, które jak dla mnie są zupełnie zbędne.
Całość dopełnia muzyka. A raczej to, co muzyką zwykło być przed laty, bo to, co nastrój tworzyć powinno, dziś przeszkadza. Chyba, że ktoś jest miłośnikiem oglądania Vivy przy piwie, bądź ma ochotę załapać się na DJ'a czy też występ grupy Boys. Błagam o litość! Bardziej ekskluzywną pozostaje część restauracyjna, która jednak poza sezonem turystycznym świeci pustkami, podczas gdy bar zapchany jest po brzegi. Być może dało by się lepiej wykorzystać tę niemałą przestrzeń?
Podsumowując: zajrzeć warto, zostać niekoniecznie.

rplus

Koniec końców

Warto Spiża odwiedzić, chociażby żeby zobaczyć jak może wyglądać produkcja piwa – za szybą można podziwiać fermentujące piwo w otwartych kadziach, a na sali znajdują się pozostałe elementy browarnicze. Warto na pewno spróbować tutejszego jedzenia, a przede wszystkim piwa. Być może pozostaje ono w tyle za szczytami osiągnięć piwowarskich, ale jest na pewno dużo lepsze i smaczniejsze od serwowanych nam na co dzień "koncerniaków".

Mateusz Dubiel
Maciej Wójcicki

Komentarze

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
26.11.2007 22:01

Jeśli normalnie piwo kosztuje 7,50 PLN to trzeba chyba nie umieć liczyć żeby zamówić 8 piw w "Wieży" za 72 PLN

Miranda Lotto :)
35 Wyślij
26.11.2007 22:06

jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeej jak ja mam tam daleko :P choc chetnie bym sprobowal ich miodowego :)

26.11.2007 23:01

To 72 zł to chyba jednak nieaktualna informacja ze strony z czasów, gdy piwo było po 9 zł. No to minus za brak aktualizacji strony. :D

26.11.2007 23:39

Ja chetnie sprobowalbym mocnego. Szkoda, ze Kozlaka jakiegos swojego nie robia.

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
26.11.2007 23:58

Nawet jeśli piwo było po 9 złotych to i tak owa "Wieża" dopiero balansuje po granicy opłacalności. Dalej jest to więc oferta dla abnegatów matematycznych ;)

27.11.2007 06:25

Tym razem mocnego nie spróbowałem, więc nie wiem, ja się ma, ale swego czasu miało tak intensywny smak, że nie można było pić po nim np. ciemnego, bo wcale nie było czuć smaku, mimo że pite samo było wyśmienite.
A wieże są często sprzedawane jako bajer z ceną jednostkową piwa taką samą jak nalewane pojedynczo.
@slobodan Jaka nowa stara fota. ;) No, no. ;)

27.11.2007 16:20

ciekawe jak sie ma porownanie Spiza we Wroclawiu do tego w Katowicach. Ktos z Was byl i tu i tu? Na mnie katowicki nie zrobil najlepszego wrazenia - imprezownia po prostu a nie browar restauracyjny.

Miranda Lotto :)
35 Wyślij
27.11.2007 20:41

spokojnie raven :) za kilka lat bedzie w Polsce duzo browarow restauracyjnych z prawdziwego zdarzenia :)

27.11.2007 20:56

Obyś się nie mylił, bo to są przybytki bardzo, ale to bardzo potrzebne w naszym kraju :)

Jeżeli w każdym większym mieście będą przynajmniej 4 różne, takie przybytki to powinno być konkretnie :)

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
27.11.2007 20:57

Ja byłem i tu i tu :)
Wrocław: w lecie ciekawie, w ogródkach masówa z tandetą, obsługa kiepska. Na dole wszystko prezentowało się znacznie ciekawiej, dystyngowanie, by nie rzec wytwornie...
Katowice: byłem także w lecie ale na giełdzie, więc w godzinach okołopołudniowych. Wystrój postindustrialny, piwko ciekawe, ceny pryzwoite. Jeśli jednak wieczorami organizowane są tam dyskoteki to... grrrr....

27.11.2007 21:45

przejdz sie wieczorem i zobacz :D

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
27.11.2007 22:03

Wolę popołudniem. Wieczorem w razie czego będę mógł ewakuować już po zaliczonych piwkach :)))

27.11.2007 22:54

Jak slobo i mdj byli u mnie we Wro to próbowałem wszystkich piwem w Spiżu...oni wymiękli trochę:P

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
27.11.2007 22:57

Dzie wymiękli? Co wymiękli? Jak wymiękli?!

27.11.2007 23:07

Nie sprobowaliscie wszystkich piw jakie warzy Spiz? Nieladnie :D

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
27.11.2007 23:32

Z tego co pamiętam to spróbowałem. Nie wiem o co chodzi Fafikowi :P

28.11.2007 10:11

Taaa? To wróć do maja i zobacz historię....;)

28.11.2007 10:48

Wczoraj dotarła do mnie taka historia z wrocławskiego Spiża:
- Poproszę dwa pszeniczne.
- Przepraszam, ale chwilowo nie ma pszenicy, dopiero nam przywiozą... y... znaczy browarnicy przyniosą beczkę...
Przejęzyczenie? ;)

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
28.11.2007 11:05

@Faf: rzeczywiście, wolałem wypić kolejne ciemne zamiast mocnego i miodowego :P
@rplus: ciekawe.... ;)

28.11.2007 17:03

w katowickim latwiej jest zaliczyc cala produkcje - tam sprobujcie :D

28.11.2007 21:51

5 piw nawet dziadzio Slobodan wypije. A poza tym zawsze moze pic male ;-)

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
28.11.2007 21:55

Zamilcz, młokosie! :P

29.11.2007 11:08

nie denerwuj sie dziadziu :D

Dodaj komentarz

Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.

Rejestracja