Corneliusa mieliśmy okazję spróbować już półtora miesiąca temu - podczas tegorocznych Chmielaków. Piwo zdobyło wówczas drugą nagrodę w kategorii piw pszenicznych, ustępując jedynie Paulanerowi. Całkiem niedawno udało nam się to piwo zdobyć przedpremierowo także w rozsądniejszej ilości - pozwalającej na normalną degustację, jaką przeprowadzamy w redakcji w ramach testów kiperskich, efektem czego są już oceny nie tylko redakcji ale i użytkowników...
Z tego co nam wiadomo, piwo na sto procent dostępne będzie w sieci Kaufland. Prawdopodobnie wśród kanałów dystrybucyjnych pojawią się też inne super- i hipermarkety, być może mniejsze sieci lub dyskonty. Tutaj jednak nie udało nam się jeszcze ustalić żadnych nazw. Być może więcej szczegółów poznamy, kiedy ruszy zapowiadana od jakiegoś czasu strona internetowa weizen.pl. Piwo dostępne będzie też w lokalach, chociażby w piotrkowskiej Starówce. Pewnym jest natomiast to, że piwo zostało uwarzone w 65% ze słodu pszenicznego, ma 12°5 BLG oraz 5,0% ABV. Fermentowane i leżakowane jest w butelkach, co sprawia, że kupując większy zapas tego piwa do naszej piwniczki, będziemy w stanie obserwować jego pracę oraz zmiany w smaku, następujące po sobie w wybranych przez nas odstępach czasowych. Piwo, jak na weizena przystało, jest naturalnie mętne i zawiera żywe kultury drożdży. Za jego warzenie odpowiada Ryszard Radzięciak wraz z nowym piwowarem. Jak możemy przeczytać w komunikacie Kipera "Ryszard to fachowiec z ogromnym doświadczeniem i wiedzą, jakich jest coraz mniej (a to za sprawą koncernów produkujących piwo przy zaawansowanej technologii, przy których udział człowieka ma niewielkie znaczenie). A pan Ryszard to prawdziwy piwowar z dobrej, starej szkoły."
Oczywiście sam produkt to za mało - trzeba go jeszcze sprzedać. Tutaj pole do popisu znajdą nowi właściciele - Mariusz Supady i Marcin Lisowski, którzy Kipera przejęli od swoich ojców: Henryka (Supady) i Eugeniusza (Lisowskiego). Ci ostatni zajmowali się kiedyś najpierw rozlewem piw dla innych browarów, później wprowadzili na rynek markę własną, w 2000 roku zaś wybudowali od podstaw nowy browar, który nazwę wziął właśnie od tejże marki. Teraz wspominani już wyżej ich synowie przejęli stery, zaś ich pierwszym wspólnym projektem jest naturalny polski "pszeniczniak" oraz nowa marka "Cornelius", która promować będzie piwa dla świadomych i wymagających piwoszy. Planowany jest też serwis internetowy weizen.pl, mający na celu promowanie Corneliusa oraz piwa pszenicznego jako takiego w ogóle. Ich dziełem jest także szata graficzna nowej marki i jej pierwszego piwa oraz zawieszka dostarczana konsumentowi wraz z piwem. Owa zawieszka ma na celu dodatkowe "uświadomienie" klienta o tym, że "otrzymał produkt wyjątkowy"...
Wprowadzenie dwóch kultur drożdży do jednego browaru niesie ze sobą ryzyko i trzeba wiedzieć dokładnie jak z tymi kulturami postępować – nad tym czuwa mikrobiolog Joanna Michalska. To właśnie ona dba o to, aby drożdże górnej fermentacji, które są bardzo trudne w prowadzeniu, pracowały na wysoką jakość i dobry smak Corneliusa. Najwyraźniej są posłuszne pani mikrobiolog oraz słuchają piwowarów, czego efektem jest bardzo dobre piwo.
W Kiperze znajdują się specjalne zbiorniki do produkcji piwa pszenicznego oraz innych gatunków piw górnej fermentacji, co pozwala przeprowadzać proces produkcji bez jakichkolwiek kompromisów technologicznych; nie wszystkie browary chcące produkować piwo górnej fermentacji mogą sobie na to pozwolić. Tymczasem piwa pszenicznego produkowanego w tradycyjnych fermentorach nie ma co nawet porównywać z wyrabianym w ZKT (cylindryczno-koncentrycznych tankach, w których prowadzi się fermentację i leżakowanie - przyp. red.) w innych browarach. Jak informują sami zainteresowani: "Wybierając technologię jego produkcji poszliśmy najcięższą z dróg technologicznych. Nasz produkt przechodzi wtórną fermentację i leżakowanie w butelce. Zastosowaną przez nasz browar technologię stosują nieliczne browary w Europie i na świecie. Wymagała ona wprowadzenia pewnych zmian w browarze, np. przystosowania specjalnych pomieszczeń do przeprowadzenia tego procesu. Proszę sobie wyobrazić ile miejsca zajmuje piwo w zbiorniku, a ile w butelkach i skrzynkach powierzchnia magazynowania wzrasta 10 krotnie, ale jak się chce produkować piwo najwyższej jakości, nie można iść na kompromisy." Cornelius warzony jest z oryginalnego słodu pszenicznego (minimum 65% w zasypie) oraz jęczmiennego. W trakcie całego procesu piwo nie jest wspomagane enzymami, ani żadnymi innymi nienaturalnymi substancjami dodatkowymi.
źródło: Browar Cornelius, własne
fot. Browar Cornelius