Wiadomości » Główne

Koźlak kontra Koźlak...

Dużo już naczytaliśmy się o Koźlakach w tym roku. Najpierw Amber postanowił pójść na wojnę w związku z plagiatem ich Koźlaka dokonanym przez Barlan Beverages Group, później głos w tej sprawie zabrało nawet Bractwo Piwne. Czas jednak nadszedł ku subiektywnemu porównaniu Koźlaków...

Wprawdzie plany mieliśmy takowe już od momentu pojawienia się barlanowskiego koźlaka na rynku, jednak nieuchroność zbliżającego się newsa o "charakterystycznym numerze porządkowym" spowodowała, że odłożyliśmy ową degustację porównawcza nieco w czasie. Wszak numer ID obecnego newsa wydaje się być wyjątkowo kompatybilny z logotypami obu Bocków! Przystąpmy więc do dzieła!

Koźlak kontra Koźlak

Wprowadzenie

slobodan: "Gwałt się podniósł na wystawie! To zuchwalstwo! To bezprawie!"

J. Brzechwa, "Arbuz"

martuszka: Pomimo całkowitego zrozumienia dla plagiatu i wielkiego rwetesu jaki zdążył narosnąć wokół tej sprawy, starałam się podejść do porównania obiektywnie, bez jednoznacznie negatywnego stanowiska w kierunku któregokolwiek z kozłów...

Smak:
slobodan: Nie ma co się zastanawiać. Amberowski Koźlak bije na głowę tego z BB Group. Powiem więcej - pośrodku znajdzie się jeszcze miejsce dla starego, poczciwego Koźlaka z Juranda. Nadal aktualne pozostaje, moim zdaniem stwierdzenie, że na obecnym bezrybiu amberowski koźlak zasługuje spokojnie na określenie "Miłościwie nam panujący". Koźlak, którego Barlan uwarzył kontraktowo w Belgi jest bardzo przeciętny i czuć go zabiegami niekoniecznie mającymi wiele wspólnego z tradycyjnym browarnictwem... Tym bardziej, że ja osobiście czuję tutaj nutę alkoholową, której w "prawdziwym" Koźlaku jakoś nie da się, moim zdaniem, uświadczyć.
martuszka: Paradoksalnie, pod kątem samego smaku, oba Koźlaki wydają mi się równie dobre. Ten "prawdziwszy" charakteryzuje się nie tylko karmelem i słodem, ale i solidną, wyczuwalną goryczą, która mnie akurat nie przeszkadza. Ten z Kielc - silnym słodowym akcentem i możliwością rozgrzania pijącego. Minimalnie ustępuje temu z Bielkówka, ale tylko minimalnie.

Kolor:
slobodan: Tutaj moim zdaniem pada remis. W obu przypadkach mamy do czynienia z Koźlakiem, jak na krajowe warunki, idealnym, ciemnokasztanowym, wpadającym w wiśniowe połyski i zacnym dla oka...
martuszka: Owszem, remis. Oba piwa w szklance do Irisha prezentowały się całkiiem godnie. Lekkie wskazanie nawet, powiedziałabym, na Koźlaka z Belgii.

Piana:
martuszka: Tragedia absolutna! Jakkolwiek oba piwa nie zrobiły na mnie przesadnie pozytywnego wrażenia to Koźlak z Ambera bije na głowe tego z Barlana. Piana tego pierwszego wydaje mi się dość pozytywna w odbiorze, trwała i całkiem poczciwa. W przypadku drugiego - uderza sztuczność, nienaturalność oraz szarpana konsystencja kojarząca się jednoznacznie z płynem do płukania talerzy...
slobodan: Rzeczywiście - coś jest na rzeczy jeśli idzie o trwałość. Ale i tak Bielkówko rządzi. Piana koźlaka bielkowickiego jest przynajmniej trwała i nie rodzi w moim odczuciu żadnych negatywnych skojarzeń. W przypadku kontraktowego koźlaka z Kielc, niestety, nie mogę już rzec tego samego.

Zapach:
slobodan: Na pewno oba koźlaki są bez wątpienia inne. Ale oba są na tyle charakterystyczne i ciekawe, że można przyznać im remis...
martuszka: Lekkie wskazanie na Koźlaka z Belgii. Głównie za brak nut alkoholowych oraz wyrazistą słodowość. To chyba najmnocniejszy punkt tego piwa.

Wysycenie:
martuszka: Koźlak z Ambera mimo wszystko wydaje mi się być sensowniej nagazowany. W obu przypadkach jest bardzo dobrze i nagazowanie pasuje do stylu, ale w Koźlaku z Bielkówka nasycenie wydaje mi się bliższe perfekcji.
slobodan: Byłbym, mimo wszystko, bardziej wymagający. Owszem - Koźlak z Ambera jest lepszy - ale jednak tylko poprawny. Tego oczekuję od Bocka - i to otrzymałem. Natomiast wysycenie Koźlaka proponowanego nam przez Barlan Beverages Group określiłbym raczej jako akceptowalne. To już pogranicze tolerancji...

Opakowanie:
slobodan: Nie sposób nawiązać do jednego z ważniejszych skandali jakie wstrząsnęły polskim rynkiem piwa. Koźlak z Bielkówka to unikat na naszym rynku. Kielecki zaś - jest tylko klonem, niezbyt fair nawiązującym do swojego pierwowzoru. A w zasadzie nawet nie pierwowzoru (bo tym powinien być koźlak jurandowski) ale po prostu produktu, który marketingowcy nieudolnie i na siłę postanowili skopiować...
martuszka: Ktoś postanowił skopiować czyjeś dokonania - i udało mu się to, doprowadzając opakowanie nawet do jeszcze większej perfekcji. Niewątpliwie należy się plus za sam wygląd butelki - oraz minus za wtórność i zżynanie. Ogólnie i tak cenię butelkę tego Kozła bardzo wysoko, co nie zmienia faktu, że gdyby był to autorski projekt dostałby maksimum, a tak....

Podsumowanie:
slobodan: W moim subiektywnym odczuciu, zdecydowanie wygrywa Koźlak bielkowicki: smaczniejszy, porządniejszy i będący, bądź co bądź, oryginalnym pomysłem, nie zaś klonem poczynionym w nienajelegantszy sposób...
martuszka: Istotnie, biorąc pod uwagę wszystkie czynniki, Koźlak z Browaru Amber okazuje się nieco lepszy. Przewagę wyznacza tu chyba oryginalność oraz piana i kolor. Poza tym - ten Koźlak chyba mimo wszystko przetrwa na rynku - czego najprawdopodobniej nie można napisać o jego konkurencie...

slobodan & martuszka

Komentarze

20.10.2007 08:51

Kupiłem raz Kożlaka z Beligi i odczucia Autorów artykułu są dość zbieżne z moimi. Jednak więcej tego piwa nie kupie z uwagi na ewidentny plagiat. Uważam, że każdy browar w tym kraju ma prawo warzyć koźlaka i mam nadzieje na następne, ale niech go promuje pod etykietą i butelką wymyśloną przez siebie, niech wypracuje swój styl, a wtedy bedzie miało to piwo dla mnie wartość.
Amber wytyczył drogę z Koźlakiem, ale jak ktoś chce produkować to piwo to nich nie jedzie na grzbiecie Ambera, tylko zaproponuje alternatywą, a nie kopie.
Czekam na następnego polskiego koźlaka, ale z własnym stylem.

Miranda Lotto :)
37 Wyślij
20.10.2007 09:26

Fotografie bardzo artystyczne bym powiedzial :D jesli juz chodzi o same kozlaki to w pelni zgadzam sie z przedmowca. zastanawiam sie zreszta pod znakiem jakiego gatunku piwa uplynie rok 2008, bo ten ewidentnie poszedl pod patronatem piw pszenicznych.

20.10.2007 12:06

Następny Koźlak (o ile w czyimkolwiek wykonaniu się pojawi) na pewno będzie produktem przemyślanym i dopracowanym, a do tego oryginalnym i ciekawym, ze szczególnym uwzględnieniem żeby odróżniać się od Koźlaka Ambera. Na tyle Polacy chyba jednak potrafią uczyć się na cudzych (barlanovskich) błędach. A co do samego Koźlaka 1879... podejrzewam, że jego pierwsza partia była ostatnią. KP na pewno nie będzie się w coś takiego bawić, Czesi tego też nie uwarzą a w naszym kraju chyba nikt nie zrobi im tego kontraktowo po tym co się działo w momencie wprowadzenia tego piwa na rynek...

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
20.10.2007 17:58

Jedyna zbieżność o jakiej można mówić to malowana butelka. Ba, nawet to jednak nie powinno dziwić, bo Amber nie ma patentu na malowane butelki. BBG, który miał prawa użyć nazwy "koźlak" choćby dlatego, że kupił prawa do koźlaka z Olsztyna MIAŁ PRAWO użyć tej nazwy (nie jest też zastrzeżona i dotyczy gatunku piwa nie marki). Oburzenie jest mocno spóźnione, a losy BBG i "jego" koźlaka przesądzone.
natomiast gdyby komuś przyszło coś podobnego do głowy miałby do tego pełne prawo, a ten który by twierdził inaczej musialby stanąć przed sądem i to udowodnić. wierzę w to, że BBG taką sprawę by wygrało.

20.10.2007 18:21

Ten artykuł nie jest o plagiacie... To jest porównanie dwóch piw. A właściwe rozważania na temat marek etc. były już dawno...

20.10.2007 21:00

Masz racje w tym co piszesz o nazwie i gatunku ja o tym wiem. Artykuł rzeczywiście jest o smaku przyznaje.
Oburzenie nie jest spóźnione, one we mnie jest cały czas, że zachodnie koncerny nie dość , że zmonopolizowały nasz rynek to jeszcze próbują podrabiać nasze nieliczne polskie perełki. Nikt mi nie powie, że wygląd nie miał na celu wprowadzania w błąd. Oczywiście Amber popełnił błąd nie rejestrując znaku graficznego. Wracając do smaku co sądzicie co Koźlakach robionych w Bierhalle i innych polskich minibrowarach o ile któryś zrobił bo nie wiem.

20.10.2007 21:00

tego kozlaka warzonego w browarze belgia nie pilem. jesli rzeczywiscie zniknie z rynku musze szybko poszukac - chociaz tak dla sprobowania. Gdzie go kupowaliscie?

20.10.2007 21:06

Ja kupiłem w realu w Jankach k/ Warszawy

20.10.2007 21:56

Kupiłem "czterolistek" w sosnowieckim Makro. W tutejszym Realu, Carrefourze ani Auchan nie spotkałem. Tak jak Ci mówiłem dzisiaj - jeśli bardzo zależy Ci na tym piwie - bierzesz samochód, ja biorę moją kartę do Makro i jedziemy. Ale musisz zapewnić transport ;)

20.10.2007 22:09

Artykuł może nie o plagiacie, ale skoro ten wątek poruszany jest przez autorów artykułu, to wydaje mi się, że lepiej odnieść się do niego w tej dyskusji, niż odgrzewać coś sprzed ca. dobrych kilku tygodni. Zgadzam się z prezesem. Jak dla mnie obie butelki różnią się znacząco i nie ma mowy o plagiacie. Nawet zastrzeganie tego co da się zastrzec by tu nie pomogło Amberowi. Po drugie czasem lepiej skopiować dobre rozwiązania niż wyważać otwarte drzwi. Dziś w krakowskim Tesco na Kapelance Koźlak z Belgii w cenie 2,99 zł w wielkiej obfiości podobnie jak półki pełne obu Braci z Kielc (3,89 zł).

20.10.2007 22:18

Ja bardzo przepraszam w jakiej cenie? :o
To jest cena regularna czy promocyjna?

20.10.2007 22:35

Promocja :D Kartony z Koźlakiem stoją zaraz przy wejściu w duuużej ilości. Wygląda jakby Belgia rzucała resztki z magazynow prawie po kosztach ;) No może trochę przesadziłem. W dobrych cenach, to na pewno.
P.S. bo kupować to trza wiedzieć gdzie :P

20.10.2007 22:46

Ja dalej pozostaje przy swoim dla mnie ten manewr miał na celu wprowadzenie w błąd klienta i pozwólcie, że przy tym pozostanę. Moje myślenie jest bliskie Ambrowi, ponieważ obserwuje ten browar od kilku lat i bardzo go lubię , ciężko mi patrzeć jak zachodni krwiopijcy wykonują takie posunięcia. Mam nadzieje, że nikt nigdy nie skopiuje twojej pracy próbując robić na tym pieniądze, a inni stwierdzą "po co wyważać drzwi na oścież". Ty jesteś na pewno lepiej zorientowany niż przeciętny klient i z koźlakiem się nie pomylisz. Dwóch moich kolegów, których namówiłem na koźlaka i zaczęli go pic to się nabrali, to jest dla mnie dowód, fakt mogli dokładniej przyjrzeć się butelce, a zostali nabici w butelkę.
Taki jest mój punkt widzenia i oczywiście szanuje Twój.

20.10.2007 23:08

@delvish: W Makro-Cash'u dałem za 4-listek tyle, że wyszło mnie 3,6475 za piwo. Bardzo możliwe, że ktoś się tego pozbywa (na pewno nie Belgia - w końcu Barlan chyba ma własne kanały dystrybucji? Belgia ma gdzieś co się dzieje z piwami kontraktowymi - to nie ich brocha). Wypchnąć resztki - i zamknąć sprawę...

@piwowarAG: Barlan Beverages Group to nie jest "zachodni krwiopijca". To nasz rodzimy "byznesmen" ;)

20.10.2007 23:19

To za to określenie muszę go przeprosić i przepraszam. Nie wiedziałem.
Zdania jednak nie zmieniam mimo uświadomienia mnie.
Tak na marginesie to jest w Bawarskich minibrowarach restauracyjnych ciekawa tradycja warzenia koźlaków na święta, ogólnie w okresie zimowym i każdy nazywa sie inaczej. Spotkałem sie z nazwami np. Terminator, Killer. Innych niestety nie pamiętam, ale jak będę u kumpli w Monachium to się podpytam. Mi sie to podobało. Postaram się artykuł jakiś skrobnąć na ten temat.

21.10.2007 01:35

@slobodan
Fakt na pewno nie Belgia, ale mam przeczucie, że Fratry i Koźlak przyjechaly jednym transportem z Kielc. No chyba, że zbieżność półek pełnych Braci i masa Koźlaka to przypadek ;) To miałem na myśli pisząc Belgia. Pozbywa się rzecz jasna BBG ale wygląda na to, że "pcha" Belgia. Być może świadczy to o zbliżającym się werdykcie UOKiK?
@piwowarAG
Co do wyważania drzwi to miałem na myśli np. zastosowanie malowanej etykiety. Świetny pomysł i uważam, że jak ktoś zrobi koźlaka w takiej butelce to OK. Byle różnił się znacząco od Koźlakowego. W zasadzie każdy browar ma prawo wyprodukować Koźlaka i wlać go do malowanej butelki.
Co do Ambera to też ich lubię i szanuję. Nie przeszkadza mi to np. widzieć, że ich "Żywe" jest nieżywe, a więc świadomie wprowadzają klienta w błąd. Jest różnica w obu zachowaniach tj. Ambera i BBG, ale z etycznego punktu widzenia spierałbym się które jest bardziej naganne.
Być może ktoś kiedyś moją pracę w jakiejś części skopiuje. Mam tego świadomość i obowiązujących ramach prawnych staram się do takiej hipotetycznej sytuacji przygotować.
Co do Koźlaka to akurat wyjątkowo naganne wydaje mi się to co zapewne było "robotą" PH BBG, czyli wstawianie kieleckiego obok amberowego, a nawet mieszanie obu ze sobą w sklepie. Gdyby staly na półkach w pewnej odległości, mnie osobiście by nie przeszkadzały.

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
21.10.2007 17:17

Koźlak z Ambera, który jest smacznym piwem ma tyle z koźlaka co ja z księdza. Jeśli już ktoś chce się przyczepić do nazwy koźlak, to chciałbym zwrócić uwagę, że Amber wprowadził swoje piwo, gdy na rynku funkcjonował już Koźlak (w pewnym okresie czasu nazywany Bock Bier) z Juranda. Koźlak z BBG nie dorasta do pięt zarówno temu olsztyńskiemu jak i z Bielkówka. Nawet jeśli Amber zastrzegłby znak graficzny, to co by zastrzegł? tego satanistycznego kozła? PiwowarAG mam wrażenie, jakby twoim pierwszym koźlakiem i jedynym w życiu był koźlak z Ambera.
BBG kupując markę Koźlak z Juranda miał wpełni prawo do korzystania z tej nazwy jak i wizerunku kozła i nie jest ani na jotę podobny do tego Amberowskiego. Powtarzam, jedyna zbierzność to typ butelki i sposób nałożenia etykiety. Tych nikt nie zastrzegł, bo nie mógł. Amber nie jest ich wynalazcą.
Owszem BBG uczynio dużą szkodę wprowadzając produkt lokowany cenowo wysoko bardzo kiepskiej jakości, ani trochę podobny do olsztyńskiego pierwowzoru.
delvish, nie masz racji... piwa ciemne czy pszeniczne zwykle stoją obok siebie, no chyba, że wykupuje się półkę i sam PH browaru ustawia jak chce na tej półce swoje piwa. Jak jej nie kupisz sklep ma pełne prawo do tego, by postawić gdzie chce wg własnego widzimisie.

21.10.2007 17:44

e-prezes: Przykro ale to mylne wrażenie już w swoim życiu ugotowałem 16 hl Koźlaka o oryginalnym ekstrakcie 16,5 Blg ( nie wiem czy piłeś) . I mam nadzieje jeszcze kilkaset ugotuje, ku Twojej radości i innych amatorów tego piwa. próbowałem około 10 głównie z minibrowarów restauracyjnych. Chyba musimy usiąść przy jakimś dobrym koźle i zamknąć temat Ambera, i otworzyć wiele nowych interesujących.
Bardzo dużo uczymy się z tych dyskusji, przynajmniej ja.

21.10.2007 18:29

Racja prezesie z widzimisiem sklepu. A satanistyczny kozioł mi pasuje, ma takie ... złoooo w oczach. I chyba jest oczywiste, że ten konkretny znak jest zastrzeżony. Na miejscu Ambera spróbowałbym się wcisnąć z Kozłem za rok do Bolkowa na Castle Party i Metalmanię ;)

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
21.10.2007 19:33

OOO, świetny pomysł! Zwłaszcza z Bolkowem, ale tam musiałby konkurować z czeskim piwem.
piwowarAG, no nie piłem, ale miałem sposobność pić kilka niemieckich masowych koźlaków oraz parę swoich i śmiem twierdzić, że były lepsze niż... no właśnie (za dużo pychy;))
Lubię Koźlaka Ambera i gdyby był w Krakowie lany, chadzałbym na niego nie żadziej niż na Smoczą Głowę czy pszenicznego Tuchera. Rozumiem zaniżenie balingu (ma to i dla konsumenta uzasadnione znaczenie), ale nie twórzmy ikony z tego piwa
Jak widać po wstępnych zapowiedziach nowych właścicieli BBG nie przetrwa pod rządami KP długo i w ślad za nim pójdzie w niebyt podrabiany chemią koncernowy mocniak, a pozostanie...
I tego się trzymajmy.

21.10.2007 19:51

Nie piłeś i smiesz twierdzić to co najmniej dziwne. Nie wykazałem tu żadnej pychy tylko odpowiedziałem na Twoje twierdzenie. Ja traktuje to luźno, bo dużo się w tej dyskusji od Ciebie dowiedziałem, inaczej bym tego wszystkiego nie dowiedział i mam nadzieje, że ktoś czytając to skorzysta. Zaproszenie na piwo podtrzymuje, bo uwarzam, że mimo naszej dyskusji ( ja traktuje ją luźno) stoimy po tej samej stronie barykady. Czyli walki o dobre polskie piwo.

21.10.2007 21:00

Widzę, że wyborcza gorączka i nerwowość udzieliła się nawet na forum :))

moje 0,03 PLN:

i) jednego nie da się podważyć - Koźlak z Ambera mimo bycia swego rodzaju prekursorem na szerokich wodach, istotnie ekstraktowo nie jest tak naprawdę klasycznym koźlakiem. Na początku w wyniku mocnego odfermentowania było to częściowo podratowywane (7,8% ABV) ale ostatnio, kiedy zesżło do 6,5% to już jest koźlak wybitnie tylko z nazwy. Co nie znaczy, że jest dobry...
ii) IMHO dużą krzywdę koźlakom zrobiło zamykanie wielu browarów w ubiegłym wieku. Wtedy się zaczęło - równanie do jasnego pełnego etc... :(
iii) trochę potrwa zanim "wszelkie inne" gatunki znowu przebiją się na nasz rodzimy rynek.
iv) e-prezesowi z pychą chodziło chyba o ugryzienie się w język żeby nie pochwalić nadmiernie produkcji z zasobów własnych :))))))
v) trudno się nie zgodzić, że dyskusja jest pouczająca. Oby więcej takich

21.10.2007 21:06

Wyszedł z tego ciekawy wykład na temat marki koźlak, prawach autorskich itp. Zapiszę go sobie w Wordzie, bo może sie mi kiedyś przydać. Troche naciagałem dyskusje, ale byłem tego świadom. Dzieki forumowicze.

21.10.2007 21:14

Nie musisz zapisywać - ten wątek pozostanie :))

21.10.2007 21:56

spróbowałem Koźlaka z Ambera w ostatni piątek...muszę przyznać, że mniamuśne...

21.10.2007 22:32

w takim razie jutro jedziemy do makro! trzeba sprobowac poki to jeszcze mozliwe

21.10.2007 23:48

Nie mówię nie, byle mi to tylko nie zburzyło planów dnia :)

22.10.2007 20:18

no to zaraz bedzie zdegustowanie :D

23.10.2007 18:36

No to podziel się wrażeniami "the_raven"

24.10.2007 13:59

takie sobie - wszystko do recenzji napisalem. zostaly mi dwie sztuki i bez zalu oddam zabie

25.10.2007 00:11

Obie oddasz? Aż takie złe ono przecież nie było :P

26.10.2007 12:52

jak bedzie chcial to spokojnie oddam - ewentualnie mozemy sie razem napic. zadna z tego rewelacja

26.10.2007 22:44

No i oddal :-)
Ale poczekam az mnie odwiedzi i moze napijemy sie tego na jakims meczu razem.

27.10.2007 00:44

proponuje wisla - legia w niedziele. tylko trzeba cos wiecej zorganizowac

07.09.2008 22:46

Ja może trochę z innej butelki.. Czym wy karmicie tą biedna dynię / pokrzywdzoną gruszkę? O_o

Dodaj komentarz

Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.

Rejestracja