Wiadomości » Główne

Królestwo za dobry personel

Oddajemy w wasze ręce kolejną recenzję jednego z browarów restauracyjnych. Tym razem padło na krakowski C.K. Browar, który zamiast rynku starego miasta stał się główną atrakcją naszej wizyty w dawnej siedzibie polskich koronowanych głów...

C.K. Browar jest jednym z najstarszych polskich browarów restauracyjnych. Znajduje się przy ulicy Podwale, ale najczęściej kojarzony jest z Karmelicką, ze względu na swoje bliskie sąsiedztwo ze słynnym teatrem Bagatela. Wejście jest oznaczone dość słabo, ale jeśli ktoś akurat szuka C.K. Browaru, to z pewnością go nie przegapi.

Podstawą browaru jest jego piwo

Te słowa przyświecają nam, gdy bierzemy się za pierwsze degustacje. Dobrym rozwiązaniem jest możliwość zamówienia rury z piwem. Tu do wyboru mamy dwie objętości: 3,3 lub 5 litrów. Podobne rozwiązanie zresztą przyjęto w warszawskiej BrowArmii Królewskiej. Równie ważne jest to, że C.K.Browar nie ogranicza się tylko do piw własnej produkcji, co jest dobre dla osób, które nie lubią "tego mętnego". Przejdźmy jednak do meritum, gdyż nas prawdziwych piwoszy najbardziej interesują piwa niepasteryzowane wyprodukowane specjalnie w danym browarze restauracyjnym. Tych w Krakowie jest niestety niewiele. CK Jasne oraz CK Dunkel są pewnego rodzaju standardem. Smakowo to ciemne jest ciekawsze i bardziej szlachetne, choć brakuje mu tego błysku, który widzimy w najlepszych piwach. Dalej mamy też pszeniczniaka - CK Weizen. Tego sam nie miałem okazji się napić, gdyż ciągle jest niedostępny, co jest ostatnio zmorą wszystkich browarów restauracyjnych, ale z opinii innych wnioskuję, że jest dość słaby i do Weizena z Bierhalle brakuje mu całych lat świetlnych. Prawdziwym zaskoczeniem było dla mnie CK Imbirowe. Nauczony doświadczeniem polskich piw imbirowych spodziewałem się czegoś słodkiego i piwopodobnego. Nic z tych rzeczy! CK Imbirowe ma w sobie wyczuwalną goryczkę i bardzo głęboki smak. Sądzę, że to najlepszy produkt, na jaki stać obecnie ten browar restauracyjny. Należy tylko uważać na procenty, gdyż to piwo ma w sobie zupełnie niewyczuwalny na języku alkohol, który może uderzyć z opóźnieniem.

Duszą browaru jest jego wystrój

C.K. Browar umiejscowiony jest w podziemiach. Kusi swoją ciemną aurą oraz zadymionymi pomieszczeniami. Dym nie denerwuje tak jak w zwykłych knajpach. Tutaj jest on nieodłącznym dodatkiem do piwa, choć osoby palące są niezauważalne. Trzeba koniecznie usiąść przy wysokich stołach na wysokich taboretach. Tych jest niestety dość ograniczona ilość, a bez nich ciężko będzie poczuć prawdziwy klimat browaru. Szkoda, że C.K. nie zainwestuje w więcej tego typu miejscówek. W browarze jest ciemno i klimatycznie. Ze ścian spoglądają na nas tajemnicze reklamy wielu piw z różnych epok. Przy samym wejściu są interesujące kufle umieszczone w gablocie za szybą. Ciekawie też prezentuje się sprawa muzyki. To wynika zapewne z nagłośnienia. Muzyka nie jest zbyt dobrze słyszalna, co sprawia, że zajmuje ona tylko tło, ale to nie przeszkadza jej w nadawaniu odpowiedniego klimatu lokalowi. Ostatnio króluje tam Nelly Furtado oraz Timbaland. Miłośnicy tego typu muzyki na pewno będą zachwyceni. Kłopot pojawia się, gdy przyjdzie ochota na potrzeby czysto fizjologiczne. Za wizytę w łazience trzeba zapłacić 60 groszy. Osoba, która po większej ilości moczopędnego trunku biegnie tam, w ogóle nie myśli o płaceniu, ale o nie zesikaniu się w portki. Swoją drogą porządny lokal nie powinien pobierać opłat za ubikację bez względu na to, gdzie jest zlokalizowany.

Sercem browaru jest jego obsługa

A ta jest największą wadą C.K. Browaru. Znakomitą większość personelu stanowią tu kobiety. Większość z nich jest przeraźliwie niemiła. Robią ogromne problemy, jeśli ktoś podejdzie zamówić do baru, gdyż chcą obsługiwać klientów przy stoliku. Jak dla mnie to wcale nie utrudnia ich pracy. Co gorsza panie z obsługi w ogóle się nie uśmiechają. Jak można zatrudnić do pracy w lokalu kobietę, która się nie uśmiecha? Przygotujcie się również na to, że przyjdzie wam zapłacić za zamówienie jeszcze przed jego spróbowaniem, co uważam za zwykłe barbarzyństwo. Nie wiem jak wygląda część restauracyjna, choć myślę, że akurat tam sprawa ma się lepiej, ale uważam, że jakość obsługi jest teraz bardzo istotnym czynnikiem. Owszem miłośnicy niepasteryzowanego piwa jakoś zapomną o tym, iż obsłużono ich dziwnie, nie po europejsku, ale zwykły osobnik, który chciałby tylko posiedzieć w lokalu ze znajomymi będzie urażony. Cenowo C.K. Browar jak na Kraków prezentuje się całkiem dobrze. Warszawiacy uznaliby go nawet za "taniochę". Choć browar jest samonapędzającą się atrakcją ze względu na niszę, jaką jest brak większej ilości browarów restauracyjnych, to jednak warto, by jego popularność nie spadła także wtedy, gdy Kraków podbiją inne, podobne lokale. Dlatego trzeba dokonać lekkiego retuszu w minach pracowników.

Patrząc na całość z boku - C.K. Browar jest na pewno miejscem wartym odwiedzenia, ale prawdziwi piwosze z pewnością nie mogą się doczekać nowych browarów restauracyjnych, które wkrótce będą miały swoją premierę.

Roland Eersen
za pomoc w powstaniu artykułu dziękuję Limfarowi

Zapraszamy także do dyskusji na naszym forum

Komentarze

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
07.10.2007 00:53

Największym nieporozumieniem jeśli chodzi o obsługę jest IMHO samowolnie doliczany napiwek. W dodatku jest on na żenującym poziomie (zapewne z braku śmiałości pań kelnerek) i czasami się zastanawiam jaki sens jest doliczanie klientom (och, pardon! "potrącanie z reszty") sum od dziewięciu (sic!) do trzydziestu-czterdziestu groszy (takie kwoty zaobserwowaliśmy ze znajomymi wielokrotnie odwiedzając lokal) skoro niejeden Klient sam z siebie dałby napiwku złotówkę, dwie, pięć może i dziesięć przy większym zamówieniu...

07.10.2007 17:06

Szanujacy sie lokal kasuje za wizyte w toalecie?

07.10.2007 21:05

Cytując:
"Muzyka nie jest zbyt dobrze słyszalna, co sprawia, że zajmuje ona tylko tło, ale to nie przeszkadza jej w nadawaniu odpowiedniego klimatu lokalowi."

Autor musiał trafić na jakąś awarię sprzętu... Ew był o wczesnej godzinie..3 tygodnie temu miałem dwa podejścia, do wypicia 1 sztuki piwa i nie udało mi się to niestety.
Muzyka grzmi na maxa, szaro od dymu i nie ciekawy elementy naszego społeczeństwa - taki oto widok można zastać o 20 w każdą sobotę.
Niestety ja jestem strasznie krytycznie nastawiony do tego lokalu.

Miranda Lotto :)
35 Wyślij
07.10.2007 21:34

po czesci trafiles bo faktycznie z kazdym razem bywam tam o wczesnych porach gdyz pozniej zwyczajnie ciezko o stolik ;) o odwiedzajacych to miejsce nie pisalem bo to jakby nie jest wina lokalu a zarazem tez troche ma znaczenie fakt, iz mozesz na roznych ludzi trafic :) ostatnio byla kupa angoli i niemcow ktorzy zachowywali sie jak bydlo, ale innym razem bylo normalnie :) gdyby piwo bylo 2x drozsze to mialbys tam calkiem normalnych ludzi :P

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
07.10.2007 21:57

Ja o muzyce wypowiadać się nie będę bo ostatnio ilekroć tam trafiałem był transmisje sportowe ;)
Z dymem wydawało mi się, że sytuacja się w końcu poprawiła, ale po poście elroya widzę, że tylko mi się wydawało...

07.10.2007 22:31

Powiem tak - to nie jest do końca zły lokal, on jest po prostu przez kogoś zaniedbany.
Co do piw, to osobiście lubię ciemne.

Miranda Lotto :)
35 Wyślij
07.10.2007 22:43

Jest w tym racja :) to wlasnie widac po personelu nad ktorym ktos moglby roztoczyc dlonie wylasnienia pewnych spraw :D

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
07.10.2007 23:43

Wczesne godziny (przedpołudniowe, przedlunchowe) mają to do siebie, że jest spokojnie. Czasem leci nawet bardzo spokojna muzyka (np. Żółtko). W późniejszych polecam wejście do sali restauracyjnej - ciszej, choć zwykle męska obsługa ;))
Dziewczyny zmieniają się często, bo też jak w każdej polskiej firmie zatrudnia się niewykwalifikowane osoby i za grosze. Nikogo taka praca na dłużej nie zatrzyma.
Naliczanie za toaletę wynika z faktu, że często (w tej okolicy) odwiedzający wchodzą tylko do toalety, a nie sposób ich odróżnić od pozostałych gości. Przy dłuższej wizycie trochę nas to WC kosztuje, niestety ;)
Jak dla mnie - miejscowego - cieszę się, że jest, choć nie bywam często, a jak już to gdy przyjezdny browar.bizowicz nalega lub mam ochotę napić się piwa o 10 rano po nocnej zmianie :D

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
07.10.2007 23:49

"Naliczanie za toaletę wynika z faktu, że często (w tej okolicy) odwiedzający wchodzą tylko do toalety, a nie sposób ich odróżnić od pozostałych gości."

Za rurę piwa i jakiś smaczny obiadek mogę im sprzedać ze trzy sposoby, które przyszły mi do głowy "od ręki". Dla chcącego nic trudnego, ja zaś mam wrażenie, że z takim tłumaczeniem wygodniej jest sobie "dorabiać". Przy pęcherzach niektórych osób idealnie przelicza się to na ekstra 60 grosików do każdego piwa.

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
08.10.2007 10:50

Nie podoba ci się to nie korzystasz... Zawsze możesz ich zaskarżyć. Wielu na to narzekało, ale nikt jakoś nic z tym nie zrobił.

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
08.10.2007 11:47

Toć właśnie nie korzystam ;)
Ewentualnie przychodzę maksymalnie na jedno. Nie ma o co "zaskarżać". Spełniają ustawowy obowiązek zapewnienia klientom WC wobec serwowania piwa.

Miranda Lotto :)
35 Wyślij
08.10.2007 22:39

sumujac dzisiejsze nasze wyjscia do kibla - wybierajac bierhalle zamiast ck oszczedzilismy 9zl :D

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
08.10.2007 23:18

Wszyscy razem czy na głowę? ;)

Miranda Lotto :)
35 Wyślij
08.10.2007 23:35

ja bylem tylko 3 razy to oni tak podbili stawke :P

09.10.2007 18:43

graliscie w kto dluzej wytrzyma? :P

11.10.2007 21:33

A chcialo sie komus poszukac odpowiednich tresci w jakiejs Ustawie albo Rozporzadzeniu? Na pewno sa jakies regulacje na ten temat.

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
11.10.2007 22:07

Ja szukałem dzisiaj z Etriusem. Na pewno trzeba zapewnić toaletę. Ale jedyna informacja, że toaleta ma być bezpłatna została przez nas zlokalizowana w rozporządzeniu o zasięgu wojewódzkim...

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
12.10.2007 21:38

Z tego co wiem, ma byc toaleta. Nie jest jasno powiedziane, że bezpłatna.
A wracając do tytułowego tematu.. wcale się nie dziwię. W Polsce zatrudnia się na kombinowane umowy, groszowe stawki. Dla takich barmanek jedyną szansą jest dorobienie na napiwkach (które pracodawca gloryfikuje jako jedno z głównych źródeł dodatkowego dochodu), a te bywają różne. Ze swojej branży wiem, że nie jest tak różowo. Dziewczyny odchodzą,przychodzą nowe... i wraca do normy. W Polsce stanowisko barman/barmanka często jest obsadzane przez studentów. Nie mam do nich nic, ale często trafia się na ludzi, którym po prostu nie che się pracować.

Miranda Lotto :)
35 Wyślij
13.10.2007 14:22

@e-prezes to prawda co mowisz ale mimo wszystko jest sporo nawet zwyczajnych kanjpek w ktorych obsluga jest na poziomie wiec mimo wszystko slaby personel w CK to sprawa samego browaru a nie sytuacji jaka sie wytworzyla w tym fachu

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
13.10.2007 18:59

Ja mam obraz z różnych lokali, bo jako PH i wcześniej jako wolontariusz sporo odwiedziłem. Na sztuki można policzyć lokale, gdzie personel jest obeznany z tematem.

14.10.2007 02:01

Już jakiś czas temu skuteczną metodę wytykania błędów obsłudze kelnerskiej przedstawił w utworze pt. Kosa Dr Huckenbush ;)

14.10.2007 23:08

Za bardzo drastyczna jest ta metoda ;p

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
17.10.2007 20:05

nie znam takowej, ale proponuję udać się do C.K. Browaru zakupić piwo i je zareklamować. w skrajnych przypadkach pewnie by ci się udało, ale nawet jak piwo będzie tylko niesmaczne to krzyżyk na drogę i relanium radzę...

17.10.2007 20:51

A co ma niewlasciwa obsluga kelnerska do zlego piwa? Chyba, ze byla by tak fatalna, ze az by sie to na piwie odbilo. Wtedy rzeczywiscie krzyzyk na droge i kapliczka.

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
18.10.2007 10:15

w C.K. obsługa i piwo bywa do bani. spróbuj jednak wyegzekwować swoje prawa.

18.10.2007 12:14

skoro wszystko jest tam tak bardzo do bani - to jakim cudem ten lokal przedzie? musi miec przeciez jakas klientele, ktorej tam pasuje - na samych turystach odiwedzajacych go jednorazowo daleko przeciez by nie zajechal.

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
18.10.2007 15:50

Piwo schodzi - to fakt. Poza tym jest to modny lokal, w którym leje się także piwa koncernowe. A z modnymi lokalami jest tak, że tam się bywa i nie ważne, że kibel jest płatny, że jest drogo.
Może są ludzie którym takie miejsce pasuje. Mnie nie! No i wiem dlaczego. Jak ktoś tego nie widzi to już nie moja brocha.

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
18.10.2007 19:02

Modny niczym, za przeproszeniem, Łódź Kaliska? To ja dziękuję... Wolę się "lansować" przed lustrem popijając piwo domowej produkcji....

20.10.2007 00:53

Pojade i sprobuje. Jakis wolny weekend na pewno sie znajdzie ;-)

Miranda Lotto :)
35 Wyślij
20.10.2007 01:27

szkoda ze CK nie ma w krk konkurencji bo wtedy na pewno bardziej by sie starali bardziej dogodzic klientom...

20.10.2007 22:49

No konkurencja by się przydała. Poza tym, ja widzę też jasną stronę medalu. Z piwem niefiltrowanym i niepasteryzowanym dzięki dobrym cenom i hm.. specyficznemu klimatowi mają do czynienia ludzie, którzy raczej by się do knajpy browaru restauracyjnego nie zapuścili, gdyby piwo było "po dychę". Tak więc jakąś funkcję popularyzatorską, z grubsza rzecz ujmując, CK spełnia ;)

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
20.10.2007 23:10

Hm... myślisz, że jakaś sensowniejsza część tej "klienteli" w ogóle dba o to co pije? "Piwo to piwo". "Dwa piwa proszę!"...

21.10.2007 00:12

Jak to było w Ewangelii... wystarczy że jeden grzesznik się nawróci ... :D
Myślę, że mimo wszystkich zastrzeżeń to jednak działa, choć pewnie w niewielkiej skali.
P.S. Raczej "Dwie rury proszę"

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
21.10.2007 01:13

W tym przypadku akurat "dwie rury" :)
Ale wierz mi, nieraz ze znajomymi szedłem na piwo, pytam jaki lokal proponują, pada jakaś nazwa, pytam "co tam leją"?. Odpowiedź - piwo...

21.10.2007 01:47

Do tego o czym piszesz trzeba dojrzeć. Za czasów studenckich, a w zasadzie większej jej części bylo mi najczęściej obojętne co leją. Chodziłem tam gdzie byli fajni ludzie, dobra muza, ciekawie urządzony lokal itd. Wcale mnie nie dziwi, że aktualni studenci postępują tak samo. Wiadomo, chodziło się od czasu do czasu na jakiegoś Van Pura przy rynku, Belfasta do Tawerny, itp. ale żeby z jakąś zatrważającą czestotliwościa, to raczej bym nie powiedział. Do takiej np. śp. Świniarni nie chodziłem dla Brackiego, mimo że był to nad wyraz przyjemny akcent tego lokalu.
P.S. Inna sprawa, że piwa nawet te przemysłowe wtedy jakby deko lepzse były ;)

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
21.10.2007 17:32

Do pewnych wyborów trzeba dojrzeć, poprzez degustację. Im człowiek ma bardziej otwarty umysł i odwagę podążać czasem pod prąd tym podatniejszy jest, by zakiełkowalo w nim prawdziwe ziarno.

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
21.10.2007 20:38

...a na samym końcu tego wszystkiego stoi Hefeweizen Dunkel ;)

21.10.2007 22:35

a nie stout? Gust Ci sie zmienil?!

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
22.10.2007 10:23

A może i powinienem napisać Stout? Na pewno oba te gatunki klasyfikuję na szczycie mojej subiektywnej drabinki :)

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
22.10.2007 21:02

Dziś byłem w C.K. i tak samo, choć dziewczyny ładniejsze ;)

Miranda Lotto :)
35 Wyślij
22.10.2007 21:21

wow! wreszcie sie zorientowali ze jak juz maja byc niemile to niech choc beda ladne :D

23.10.2007 16:21

A nie mogly by byc i ladne i mile? Tylko mi nie piszcie ze wszystkie ladne i mile wyjechaly do Irlandii ;p

23.10.2007 19:33

Ciepło, ciepło. Ładne i miłe to pracowały na takim jednym lotnisku w Anglii... ;)

Miranda Lotto :)
35 Wyślij
24.10.2007 00:21

ladne i mile to sa butelki :D

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
24.10.2007 01:15

Drogi eersenie! Poza "szkłem" także istnieje jeszcze świat... ;)

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
24.10.2007 23:45

Ja bym wolał ładne i chętne do "współpracy", ale rozumiem, że to ni ta branża ;) My tu się nabijamy, a to pewnie pierwsza praca tych dziewczyn... Miłe były, tak btw.

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
25.10.2007 00:20

"Ładne i chętne do współpracy" to są woda, słód, drożdże i chmiel

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
25.10.2007 23:00

Nie była tak źle jak ostatnio z Pendragonem dwa dni temu byliśmy. Nawet reszrę wydawali...
A już serio... Mam szacunek dla ludzi, którzy pracują w tej branży i jeśli są sudentami i wykazują zaintereseowanie klientem to się chwali. Lubię, jak skończy mi się piwo i ktoś zapyta czy chce następne. To jest to minimum :D

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
25.10.2007 23:10

Wolę obyczaje jakie pamiętam z Czeskiego Cieszyna. Pewnych wakacji chodziliśmy z zimnym praktycznie non stop do tego samego ogródka. Po trzech dniach cała obsługa już była nauczona, że na nasz widok leje się dwa ciemne. Siadaliśmy do stolika i po chwili dwa dolane ciemne już nam były niesione. I zawsze padało pytanie czy dziś także życzymy sobie serek. Piwa donosili sami - tak długo aż się nie powiedziało że "to jest ostatnie". Ekipa rotowała w wakacje solidnie - ale afrontu nigdy nie było żadnego. Nowi byli automatycznie przyuczani przez starszych :)
Pokaż mi knajpę z takimi obyczajami w Polsce...

Miranda Lotto :)
35 Wyślij
25.10.2007 23:20

dokladnie taki pub spotkalem w Bulgarii :) prowadzia go Czeszka i jak przychodzilem to od razu wiedziala ze bede chcial ciemnego Staropramena :D w Bierhalle NŚ tez mnie poznaje barman i od razu mowi ze np jest dzis kiepski wybor piw bo sa tylko 3 standardowe :D jak gdzies jest dobra obsluga i Cie rozpoznaja to to tak wyglada :)

26.10.2007 13:06

zdarzaja sie takie knajpy w Polsce - ale jest ich malutko

Dodaj komentarz

Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.

Rejestracja