Wiadomości » Główne

Podjazdówka po krakowsku

Wszystko wskazuje na to, że życie postanowiło dopisać nam dalszy ciąg do niedawno opisywanej historii o upadku krakowskiego browarnictwa w naszym portalu. Jednakże scenariusz wydarzeń okazuje się conajmniej zaskakujący. Nawet dla nas - przywykłych do dziwnych zwrotów na rynku oraz zakulisowych zagrań...

Jak dowiedzieliśmy się z dobrze poinformowanego źródła, rzekome zamknięcie Relakspolu planowane na przełom bieżącego i przyszłego roku okazać ma się... zagraniem taktycznym. Nie oznacza to jednak końca kłopotów uzależnionego od niego Starego Krakowa. Wręcz przeciwnie...
W związku z problemami jakie wyniknęły z ostatnią (nieudaną niestety) warką Dark Ale'a, która ze względu na zainfekowanie podczas rozlewu, zasiliła zamiast lokalnych pubów krakowski system kanalizacyjny, Kraków przeżywa chroniczny brak Smoczych Głów. Dlaczego więc nie uwarzono kolejnej warki? Podobno włodarze Starego Krakowa nie chcieli ryzykować kolejnego warzenia dopóki nie zostanie usunięta owa tajemnicza awaria, która doprowadziła do wycofania piwa z poprzedniej partii produkcyjnej. Jakby tego było mało - toczą się podobno rozmowy pomiędzy Tomaszem Jabłońskim, właścicielem marki Smocza Głowa (i Starego Krakowa, który je firmuje) a szefostwem Relakspolu. Tematem tychże ma być... przejęcie marki przez Relakspol - oraz utworzenie nowego kanału dystrybucyjnego (z takim piwem, można nawet uderzać w HORECA - przyp. red.). Toczą się jest zresztą lekką nadinterpretacją tego sformułowania. Negocjacje, zdaniem naszego źródła, utknęły bowiem w martwym punkcie. Jakby tego było mało - Relakspol uwarzył podobno samodzielnie (sic!) własną warkę Smoczej Głowy, nie konsultując tego z Browarem Stary Kraków i sondażowo zaproponował ją restauratorom. Niestety nie udało nam się ustalić jaka była ich odpowiedź, z innych źródeł wiemy, że być może część z nich byłaby zainteresowana nowym układem, jeżeli tylko piwo będzie dobre i nie będzie dalszych "wpadek" z nieudanymi warkami.
Tymczasem rozmowy pomiędzy Relakspolem a BSK nadal, podobno, trwają...

źródło: własne

Komentarze

Miranda Lotto :)
37 Wyślij
26.09.2007 00:10

zasilila system kanalizacyjny? i ze zlewow lalo sie piwo ? :D

26.09.2007 11:41

raczej do zlewow;] no chyba ze sie pomylili i podpieli do wodociagu i mozna bylo wziac piwny prysznic:P..

26.09.2007 19:38

Kanalizacja to nie jest wodociag, panowie ;p
Wiadomosc dosc sensacyjna i jesli to wszystko prawda to mozliwe to jest chyba tylko w Polsce.

27.09.2007 21:00

ja czegos nie rozmiem - jak jednoczesnie Relakspol mogl spiracic Smocza Glowe a jednoczesnie Stary Krakow wciaz z nimi o czyms rozmawia? oni chyba byli na tyle rozsadni zeby sobie zastrzec nazwe i grafike wczesniej? bo jesli tak - to dla mnie sprawa jest jasna

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
27.09.2007 23:21

Ostatnio prawie cała warka Golden Ale poszła w kanał, teraz Dark.
A jeśli BSK nie zastrzegł sobie nazwy i receptury? Stanowi on własność Relakspola, który ją warzył?
Trudno orzec czy nieczystość mikrobiologiczna wynikała z takiej ogólnej tendencji w browarze Relakspol czy był to przemyślany krok p. Siudków.
Nie doszukuje się teorii spiskowej, ale... wczoraj bardzo brakowało mi Smoczej Głowy.

27.09.2007 23:28

1. Jeżeli BSK nie zastrzegł sobie nazwy i znaku graficznego produktu (podejrzewam, że także recepturę można zastrzec w Urzędzie Patentowym RP - gorzej z udowadnianiem swoich racji w odniesieniu do konkretnego produktu podejrzewanego o plagiat) to pozostawię to bez komentarza, gdyż prócz załamania rąk nic innego nie wydaje mi się na miejscu...
2. Z tego co wiem Relakspol "od zawsze" miał problemy z reżimem sanitarnym, więc tu akurat tak od razu spisku bym się nie doszukiwał (co nie znaczy, że go wykluczam)...
3. Dziwię się natomiast restauratorom - sam prowadząc knajpę nie odważyłbym się na przyjęcie "tej samej marki piwa" pochodzącej od innego producenta piwa. Spodziewałbym się, że "w najlepszym przypadku" będę ciągany w charakterze świadka w sprawie...

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
28.09.2007 12:15

No i mamy finisz! BSK nie będzie dalej warzył piwa. BSK zasili listę upadłych browarów.

28.09.2007 13:52

Marka "Smocza Głowa" jak się domyślam trafiła do Relakspola?..

28.09.2007 15:25

Chyba upadłych "browarów" prezesie. Taki sam BSK browar jak z Barlan Bevarage Group ;) Jeśli zaś Tomek Jabłoński nie zastrzegł nazwy to cóż sam sobie jest winien. Co do zastrzegania receptur to byłbym ostrożny. Bo niby co miałby zastrzec? ilość słodu na hl piwa, ferementowanie przy uzyciu drożdży ale'owych? Wedle mojej wiedzy zastrzeganie receptur w przypadku piwa jest bezużyteczne, poza jakimiś wyjątkowymi przypadkami. Mnie ciekawi co z łatwiej mierzalnym w zł polskich, niż marka, wyposażeniem "smoczego" interesu (nalewaki, beczki itp.). Chyba tego wszystkiego Jabłoński nie dzierżawił od Relakspola? A amberka owszem brakuje... :( Swoją drogą to nieźle Siudkowie Jabłońskiego "wysiudali".

28.09.2007 16:00

@delvish: cyt. "Swoją drogą to nieźle Siudkowie Jabłońskiego wysiudali"
Nomen omen...
@all: coraz bardziej skłaniam się ku wnioskowi, ze Smocze Głowy w bazie danych powinny być od samego początku przypisane do Relakspola, zwłaszcza jeśli teraz przejmują te marki. W końcu to nie będzie "nowa" Smocza - w samym piwie nie zmieni się absolutnie nic. Zmienią się tylko handlowcy gadający z knajpami...

28.09.2007 18:03

@slobodan
Handlowiec w ilości sztuk 1 na pół etatu na "smocze piwa" w wersji beczkowej wystarczy. Co do zmiany to obawiam się, że może być jednak na gorsze. Bo skoro Relakspol potrafiłby zrobić porządne ale, to Krakowiak smakowałby lepiej. Co do reszty to "zgadzam się z przedmówcą". Z resztą w bazach danych kolekcjonerów etykiet Smocze Głowy są pod Relakspolem od dawna.

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
28.09.2007 23:06

@delvish: masz rację "browarów" ;)
chłodziarki, nalewaki, skrzynki na piwo były zakupione przez BSK, tylko kegi były wypożyczone.
Relakspol zatrudnił nowego handlowca, ale wątpię by coś z tego było. Przykład usera Madeii z forum browar.biż świadczy o tym, że z Siudkami nie da się współpracować.

28.09.2007 23:08

Z tego co pamiętam madeii jeździł po Relakspolu jak po burej przedstawicielce żeńskiego rodzaju Canis Lupus Familiaris ;)

28.09.2007 23:57

W sumie w sporym stopniu zeleżeć to będzie od samego handlowca. Piwo, jak każdy inny towar trzeba umieć sprzedawać. W każdym razie jakoś z pesymizmem patrzę w piwną, "smoczą" przyszłość. Jak do tego co powyżej zostało napisane przez slobodana i prezesa dojdą tradycyjne relakspolowe wpadki jakościowe, to widzę czarno przyszłość "pierwszego" polskiego ale.

30.09.2007 12:19

moze ten nowy handlowiec powinien zainteresowac sie takze zbytem poza samym Krakowem? przeciez na jednym miescie - nawet tak wielkim jak Krakow - daleko zajechac sie nieda

01.10.2007 15:33

Ciekawe czy w samym Krakowie ta nowa Smocza Glowa nie spotka sie z bojkotem ze strony klientow, ktorzy beda wiedziec o calej sytuacji? Gdyby dajmy na to nagle ktos inny w okolicy przejal warzenie Gornika Zabrze w ten sposob na pewno nie sprzedalby ani skrzynki tego piwa.

01.10.2007 15:39

1. Nie wydaje mi się aby Górnik Zabrze był robiony na wariackich papierach tak jak była "produkowana" Smocza Głowa, w efekcie trudno mi sobie wyobrazić analogiczną sytuację.
2. W zmasowane akcje konsumenckie niespecjalnie wierzę, a już na pewno nie w naszym kraju. Ostatnia tego typu akcja, która w jakikolwiek sposób była choć trochę odczuwalna to, niech mnie ktoś poprawi, chyba dawno dawno temu przeprowadzany happening "TP NiET" (ech, czy ktoś to jeszcze pamięta?...)

01.10.2007 15:47

Nie wierzysz? To zobacz jak spadla sprzedaz Lecha swego czasu w Poznaniu. I jak na pewno kulala sprzedaz Krolewskiego w Warszawie kiedy nie bylo przedluzonej umowy sponsorskiej ;p

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
01.10.2007 20:14

Patrząc po Szynku, który przyjął "nowe" piwo konsument nie wie, że pije... no właśnie co? nowe czy po staremu? Zauważyłem, że jak na razie ludziom smakuje. Jest to fimowane tą sama nazwą, więc nikt nie wnika w szczegóły.
P. Siudkowie to ludzie, którzy mają specyficzne podejście do współpracy i jednarozowo można z nimi coś zrobić, ale na dłuższą mętę jak wywęszą swój błąd będą cię chcieli wykiwać, by sobie to odbić.
PH jaki by nie był to życzę mu powodzenia.
@raven a zapłacisz za piwo 6-7 zł? w Krakowie, gdzie logistyka jest dla browaru najtańsza cena oscyluje w lokalach w ok. 5-6 zł. Jeśli lokal ma na nim zarobić i trzeba będzie je dowieźć do niego na odległość 100-200 km to będzie musiało kosztować, dopóki nie wynajdą teleporterów.

01.10.2007 20:21

@zabol: chyba pomyliły Ci się akcje konsumenckie z kibicowskimi. "Konsumenci" to jest pojęcie szersze i jako grupa (bo społecznością na pewno nazwać ich nie można) na pewno nie są tak zorganizowani i zdolni do współdziałania.
@prezes: otóż to. Ciekawe jaki procent ludzi, wielbicieli Smoczej Głowy, nawet nie zauważy, że "coś się zmieniło". Bo niby co ma się zmienić? "Wszystko zostaje po staremu"...

...a ci co zauważą i tak pewnie będą Smoczą pić - bo co niby innego mają zrobić? Przerzucić się? Na co?

02.10.2007 00:45

Prezesie. Rozumiem wzburzenie i emocjonalny stosunek do tematu. Ale język polski , językiem polskim ;)
"dopóki" i "wynajdą" ;)
Problem z logistyką jest taki, że mam wrażenie, że mało ko zdaje sobie jak mikroskopijna była skala produkcji BSK i w związku z tym jak wysokie były jej koszty. Stąd jak sądzę nieporozumienia. Pewnie słowo Browar w nazwie też się do tego niezrozumienia przyczynia.
P.S. Zważywszy na skalę wahania jakości Smoczych Głów klienci nie zauważą żadnej zmiany. Ot w najgorszym wypadku stwierdzą, że chyba słabsza warka im wyszła...

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
02.10.2007 09:08

Skala była porównywalna do restauracyjnych (30-50 hl miesięcznie) a w ich przypadku nikt nie oburza się na nazwę browar, no ale nie o tym chciałem...
Żaden z restauracyjnych nie dystrybuuje swoich piw poza miasto, poza Spiżem, który wozi do tyskiego ogródka. BSK miał takie plany i sukcesywnie je realizował.

02.10.2007 10:31

@prezes: Oczywiście, że w Krakowie, "gdzie logistyka dla firmy udającej browar, jest najtańsza" piwo kosztuje 5-6 złotych (choć pijałem je całkiem niedawno także po 4,50 a nawet 4,00 za pół litra (w tym drugim przypadku oznaczało to konkretnie 8 złotych za litrowy kufel). Wskaż mi jednak jakiekolwiek w ogóle tańsze lane piwa w Krakowie. Nawet jeśli ogólny koszt wytworzenia piwa i dowozu go do krakowskiego pubu wychodziłby 1,62 zł z podatkami, akcyzą, wszystkimi możliwymi di wymyślenia kosztami itd itd, toć przecież karczmarz nie sprzeda go taniej jak wspomniane przez Ciebie 5-6 złociszy, ewentualnie 8 za litr. Bo w imię czego? Kiedy za Henia też trzeba dać 6 złotych a Okocim przy rynku kosztuje, dajmy na to, 5,50. Nie wiem więc jaki "zapas" jeszcze był na cenie tego piwa.
@delvish: ja sobie zdaję sprawę z "mikroskopijności" produkcji kontraktowej BSK. Ale zgodziłbym się ze stwierdzeniem, że nawet jeśli nie da się obronić tezy, iż można było uderzać z tym piwem poza Kraków wcześniej, to teraz kiedy markę przejął Relakspol nic już nie powinno stać na przeszkodzie.

Zaś pod tym cytatem "P.S. Zważywszy na skalę wahania jakości Smoczych Głów klienci nie zauważą żadnej zmiany. Ot w najgorszym wypadku stwierdzą, że chyba słabsza warka im wyszła..." spokojnie mógłbym się sam podpisać.

02.10.2007 14:14

Slobo, ale gdzie akcji przeciwko Telekomunie Wszechpolskiej, ktora jest obecna w calym kraju do bojkotu malej firmy majacej w zasiegu jedno miasto. Nie zgadzam sie i uwazam, ze nawet jest to latwiejsze od akcji kibicow, ktorzy nierzadko sa rozsiani po wiecej jak tylko jednym miescie. Inna sprawa, ze nie ma sie na co przerzucic i ludzie sie chyba beda cieszyc, ze Smocza Glowa w ogole w jakiejs formie przetrwala, tutaj sie zgadzam ze wszystkimi co pisali o tym wyzej.

02.10.2007 14:22

@zabol: wybacz, ale mnie nie przekonasz :)
Kibiców (jednego, konkretnego klubu, żeby była jasność) uważam za bardzo zwartą grupę. Konsumenci - nawet na rynku lokalnym taką grupą nie są. Kibice znają się, działają poprzez zrzeszenia etc. etc. Widziałeś kiedyś "klub pijącego piwo Smocza Głowa" albo zrzeszenie konsumenta "Wiara Lidla"? Cała ewentualna "Wiara Lidla" to trzech panów stojących za marketem i łojących dzień w dzień Finkbräua. Tyle, że ci panowie żadnej potencjalnej "siły konsumenckiej" sobą nie reprezentują ;)

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
02.10.2007 22:54

Cena jaką proponował Relakspol dla nas była wysoka i stąd te 5 zł. Cena 4.5 w Espresso wynikała z tego, że podjęli z nami wspólpracę bardzo wcześnie i nie podnosiliśmy im ceny w trakcie. Zresztą zniżka dla forumowiczów browar.biz na poziomie 4 zł wynikała właśnie z tego powodu, że na nas można było mniej zarabiać, bo dużo wypijaliśmy - co na to samo wychodziło dla lokalu.
Relakspol, który dotychczas zarabiał na nas będzie mógł sobie pozwolić na skomplikowaną logistykę, bo cały łup pójdzie do nich. Dla nich to piwo jest tanie skoro Krakowiaka (wg podobnej technologii) sprzedawali za 1.60 zł.

02.10.2007 23:13

Ja piwo na poziomie 4 złotych wypijałem bez żadnych zniżek. Kupowałem litrowy kufel za 8 zeta i tyle.
Co do Krakowiaka to kupowałem go na hurtowni Frajdy po 2,25 (!) oraz - w jakiejś budce blaszanej z piwem na Piaskach po 1,50 (bo termin dobiegał a piwo kompletnie nie schodziło - wyprowadziłem w ratach w ten sposób cała skrzynkę za pomocą małego plecaczka mieszczącego 5-6 piw na jeden kurs).

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
02.10.2007 23:32

W Non Iron właśnie tyle kosztowało, ale tylko we wtorki. No chyba, że była taka promocja na litrę - sorry, ale nigdy nie ważyłem się zamawiać Smoczej w takim kuflu :p
Co do Krakowiaka to pomyliłem cenę za jaką kupowują hurtownie i sklepy w samym browarze.

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
04.10.2007 09:30

Jak na razie można powiedzieć, że skończyła się zawierucha. Piwo jest, leje się po staremu/nowemu, bo dojdą dwa nowe lokale w Gdańsku.

04.10.2007 10:48

Gdańsku?...

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
04.10.2007 14:00

Ano jeden w Gdańsku, a jeden w Gdyni ;)

04.10.2007 14:24

Po tym wszystkim co tutaj przeczytałem o logistyce i kosztach, aż trudno powstrzymać się od złośliwego pytania po ile ta Smoczo-Neptunia głowa będzie sprzedawana? 9-10 złotych?

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
04.10.2007 15:59

To już nie mój biznes. To kwestia między restauratorami i browarem Relakspol. Zresztą odkąd ten jest producentem i jednocześnie bezpośrednim sprzedawcą cena może być niższa dla lokali, a czy będzie to już nie wiem.
btw, dla BSK logistyka była droga, bo nikt nie miał na to czasu. Przez jakiś czas PH Tuchera woził Smoczą do Warszawy. Kiedy okazało się, że nie jest w stanie realizować naszych zleceń, przeszliśmy na opcję kurier a tym, którzy przyjeżdżali po piwo własnym transporetem udostępnialiśmy po najniższych cenach. Kiedy Masterlink zaczął masowo tłuc przesyłki ta forma dostawy przestała mieć sens.

05.10.2007 23:09

Czyli paradoksalnie ale jest szansa ze to piwo zawita takze na Slask?

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
08.10.2007 10:52

Jak ktoś ze Śląska pofatyguje się po to piwo tutaj to pewnie tak ;)

09.10.2007 20:10

Gdańsk, Gdynia... ani chybi nowa Smocza trafi do obydwu trójmiejskich Degustatorni :)
Swoją drogą wychodzi na to, że dzięki Siudkom nową Smoczą Głowę będzie można potencjalnie pić w całej Polsce (duże miasta) w rozsądnej cenie. No takiej zmiany to się nie spodziewałem.

09.10.2007 20:33

Jedna "trójmiejska" jaskółeczka wiosny chyba nam (jednak) nie czyni? A może się mylę?

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
12.10.2007 21:49

To zależy od PH browaru, ja przekazałem informację tym. którzy po moim odejściu z firmy kontaktowali się ze mną namiary na kogoś, kto się ty zajmie. Nie wiem na jakich warunkach jest nowy PH, jakie zaszły zmiany pod względem organizacyjnym i jaki poziom sprzedaży obecnie interesuje włodarzy browaru Relakspol, ale pomogę w miarę w możliwości jak ktoś będzie chciał to piwo mieć w swojej ofercie. Jest to w naszym konsumenckim interesie!

13.10.2007 01:12

Ja bym je chciał mieć w swojej piwnicy. Ale zdaję sobie sprawę, że jako pojedynczy konsument "drobnica jestem"...

13.10.2007 03:22

Jak zamówisz do piwniczki kilka beczek smoczego trunku, na pewno zostaniesz potraktowany poważnie :)

13.10.2007 18:29

chyba nikt samodzielnie nie jest w stanie zamowic kilku beczek dla siebie. musialby nielegalna knajpe prowadzic albo urzadzac party co drugi dzien dla tuzina znajomych

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
18.10.2007 10:19

Pan Siudek obcemu z ulicy nie sprzeda piwa jeśli nie masz koncesji. Jak jej nie masz powie ci: "idź sobie kupić w sklepie" ;)

20.10.2007 14:09

Tak na dobrą sprawę, jeśli kogoś stać na roll-bar, na pomieszczenie imitujące knajpkę a la zamknięty klubik dla siebie i kolegów, a do tego ma działalność - to myślisz, że nie odżałuje sobie tych 5-ciu stów? :)

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
20.10.2007 18:09

Nie, no to jest do zrobienia. Nie w tym rzecz... Po ostatnich kontrolach w browarze włodarze są ciut wyczuleni i starają się postępować zgodnie z prawem. Nie twierdzę, że nie da się kupić w dowolnym browarze piwa na własne potrzeby nie mając firmy czy koncesji. Jak masz własny sprzęt, sam przyjedziesz po piwo z KEGiem na wymianę to nie ma browaru, który by ci piwa nie sprzedał.

20.10.2007 22:31

Hm... może się nie znam, ale skoro browar ma koncesję na sprzedaż detaliczną piwa, to ja nie kojarzę prawa, które zabraniałoby browarowi sprzedać klientowi beczkę piwa. No chyba, że się mylę? Co do reszty, to takie już zbójeckie prawo właściciela browaru, że sprzedaje komu chce i za ile chce ;)

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
21.10.2007 17:23

A ma? Wydaje mi się, że koncesja detaliczna i hurtowa jest osobną opłatą i browar nie mający swojego sklepu firmowego nie ma koncesji detalicznej, bo po co?

23.10.2007 01:13

A browar mający swoją piwiarnię? :)

Dodaj komentarz

Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.

Rejestracja