Wiadomości » Główne

Śmierć najstarszego browaru?

Dni Steina - najstarszego a kiedyś i największego browaru na Słowacji wydają się być policzone. Luksemburski holding Orco Property Group na pewno nie kupił go po to, aby dalej warzyć tam piwo. Ma zupełnie inne, bardziej dochodowe plany związane z atrakcyjną działką na której stoi zasłużony Pivovar...

W miejscu gdzie jeszcze teraz warzy się piwo ma stanąć centrum handlowo-mieszkaniowe, podobne inwestycjom modnym ostatnio także i w naszym kraju. Oprócz apartamentowców i lokali użytkowych znaleźć się tam może także nowoczesny hotel. Aby tak się jednak stało inwestor będzie musiał przejść dość skomplikowaną drogę. W pierwszym rzędzie trzeba będzie doprowadzić do zmiany planów zagospodarowania przestrzennego słowackiej stolicy, gdyż obecnie okolice ulic Legionárskiej i Blumentalskiej wpisane są do nich jako strefa przemysłowa. Kolejną sprawą jest sam browar. Wielu mieszkańców miasta uważa go za "brzydki" i chętnie przyklasnęłoby planom zagranicznego inwestora. Jest jednak wciąż duża grupa tradycjonalistów, którzy zwracają uwagę że nawet Brno czy Praga mają swoje browary w centrum i wpisane są one niejako w charakter czeskich czy słowackich miast. Pewnie dlatego luksemburska firma usilnie rozgląda się za chętnym, który chciałby nabyć wszystkie ruchomości browaru, wybudować nowy obiekt i przenieść produkcję w inne miejsce. Trudno oczywiście mówić, że "dalej będzie to Pivovar Stein" (nie wyobrażamy sobie także nawiązywania do tradycji starego browaru) ale przynajmniej Bratysława wciąż będzie miała swój browar.
I jakkolwiek Orco zaznacza, że przez minimum półtora, może nawet dwa lata browar dalej będzie warzył piwo (tyle czasu szacuje się na wykonanie planów architektonicznych kompleksu, przygotowanie operatów, przeprowadzenie zmian w planach zagospodarowania miasta) wszystko wskazuje na to, że uruchomionego odliczania nic już nie zatrzyma... Kto ma ochotę na najstarsze słowackie piwo - musi się spieszyć. Jak rzekł wójt Szimurina w najsłynniejszyn jugosławiańskim dramacie - "używajmy póki czas"...

źródło: Bratislavské Noviny, własne

Komentarze

16.02.2007 17:06

W biznesie nie ma sentymentow! Biznes ys biznes. he he

20.02.2007 17:09

w biznesie też zdarzają się sentymenty... rzadko ale się zdarzają...
chociaż w tej branży jeszcze się nie spotkałem :(

Dodaj komentarz

Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.

Rejestracja