Wiadomości » Główne

Jak uwarzyć chwałę?

Sieć browarów restauracyjnych Bierhalle niedawno obchodziła swoje pierwsze urodziny. Kieliszeczek szampana w prezencie dla gości z tej okazji mógł wydawać się dość skromnym objawem tego święta. Była to jednak doskonała przykrywka dla faktu, iż z powodu popularności, browar ten nie nadąża z produkcją piwa…

Gdy tylko Bierhalle pojawiło się na polskim rynku, wielu ludzi odniosło mylne wrażenie, iż jest to próba przedarcia się do Polski jednej z niemieckich restauracji. Cóż za zdziwienie zapanowało wśród ludzi, gdy się dowiedzieli, że jej jedyne lokale znajdują się na naszym terytorium. Jak to możliwe, by nieznana firma tak szybko zdobyła popularność, mimo niewielkiego wkładu w reklamę oraz promocję?

Piwne skarby

Bierhalle na pierwszym miejscu stawia browar, a dopiero na drugim restaurację. Podstawą istnienia każdego browaru jest jego piwo. Tu wybór jest całkiem godny, a każde nie pasteryzowane i odpowiednio podane. Na uwagę zasługują przede wszystkim piwa pszeniczne – Weizen oraz Weizen Dunkel. To pierwsze zajęło dwa najwyższe miejsca na podium tegorocznego I Konkursu Piw Rzemieślniczych. Dla wielbicieli głębszego smaku przygotowano Koźlaka oraz Altbier. Wszystkie piwa podawane są prosto z beczki, jednak na życzenie zostaną przelane do gustownej butelki lub nawet do odpowiedniego zasobnika, z którego zaserwujemy pyszne piwo na własnym przyjęciu. Lekki niedosyt odczują w Bierhalle fani Stouta, gdyż próżno go szukać w szerokiej palecie smaków, albowiem ten gatunek mógłby nie pasować do mocno bawarskiej orkiestry piw. Większym problemem jest dostępność piwa w Bierhalle, głównie w Warszawie, gdzie jeden browar obsługuje dwa, a w lecie nawet trzy punkty. O ile Pils, Dunkel oraz Weizen wypełnią nasze kufle niemal zawsze, to o Weizen Dunkel będziemy musieli walczyć. Nie mówiąc już o Koźlaku, którego mnie nie udało się jeszcze napić, a i niewiele znam osób, które tego zaszczytu dostąpiły. Przydałaby się inwestycja w dodatkowe kotły, albowiem tak smaczne piwo nie powinno unikać klientów.

Czas na jedzenie

Jedzenie w Bierhalle wydaje się egzystować w cieniu piwa. O ile dość często przyjdzie nam zamówić do kufla coś na ząb, to mimowolnie głównym daniem będzie zawsze piwo. W karcie dań natkniemy się na mieszankę kuchni bawarsko-polskiej. Ubarwienie menu sałatką czy naleśnikami nie zmienia typowo męskiego charakteru, jaki ma zawarty tam repertuar. Dominują mięsa, często tłuste i podane dość obficie. Na uwagę zasługuje golonka z pieca, przedstawiana jako danie sztandarowe, choć znacznie smaczniejsze okazuje się zamówienie całej tacy najróżniejszych pieczonych mięs, podanych na kiszonej kapuście. W razie obiadu z kobietą, można to danie zamówić dla dwojga. Nie zabraknie też amatorów na kotlet schabowy oraz pierogi. Warto jednak dokładniej przyjrzeć się menu, gdyż przy każdym daniu wyszczególniono piwo, jakie do danego posiłku najlepiej pasuje, co przy pierwszym podejściu do Bierhalle jest bardzo pomocne.

Łakome spojrzenia na lokal i obsługę

Warszawa, Katowice oraz Łódź to w tej chwili jedyne miasta, w których zastaniemy Bierhalle. W przyszłości pewnie można spodziewać się nowych miast na tej liście, ale także w obecnych przydałoby się coś więcej. W Katowicach oraz Łodzi lokale znajdują się przy centrach handlowych. O ile wystrój jest fantastyczny, gdyż nie zawsze dostajemy szansę wypicia piwa, jednocześnie patrząc jak warzy się ono w kotle tuż obok naszego stolika to kłopot stanowi fakt, iż centra handlowe nie sprzyjają konsumpcji piwa. Podobna sytuacja nie dotyczy stolicy. Nawet jeśli główny browar znajduje się również przy kompleksie handlowym, to w Warszawie znajdują się jeszcze dwa lokale – jeden na Nowym Świecie, gdzie mieści się pewnego rodzaju promenada, a drugi okresowo można spotkać w obleganym przez ludzi parku na polach mokotowskich. Takie zestawienie jest z pewnością bardziej atrakcyjne. Przydałoby się też zmienić hasła, które zdobią podkładki pod kufel oraz zapraszają nas do środka, gdyż brzmią dość trywialnie i nie pasują do tego atrakcyjnego browaru.
Na pochwały zasługuje za to obsługa w Bierhalle. Barmani są uprzejmi i skłonni do żartów. Mają także dobrą wiedzę na temat piwa, które podają. Bardzo interesująco prezentują się również kelnerki. Połączenie polskiej urody, promiennego uśmiechu oraz bawarskich strojów odciąga wzrok od posiłku i sprawia, że klienci chętnie zamawiają dokładki. Szkoda tylko, że słód jęczmienny do piwa jest podawany na życzenie, bo pasuje doń bezsprzecznie.

A ile za to zapłacimy?

Za małe piwo – 0,4 litra – zapłacimy 7 złotych. Duże – 1 litr to wydatek rzędu 17,50zł. Trochę droższy jest Koźlak, który kosztuje odpowiednio 10zł (0,4l) oraz 25zł (1l). Warto jednak skorzystać z promocji, jaką oferuje nam Bierhalle i przyjść tam w poniedziałek, gdyż wtedy czeka na nas 30% zniżki na każde piwo. Ceny jedzenia są ciut za wysokie, jak na rozmiar tego, co zostanie nam podane na talerzu. Przy tak dobrym piwie ciężko się nie skusić, jednak bardziej opłaca się zamawiać droższe dania i broń boże wystrzegać się okazji, jaką wydaje się być cały obiad z deserem za 19,99zł. W rzeczywistości rozmiar porcji bardziej zasługuje na nazwanie go przystawką. W Warszawie Bierhalle wypada niedrogo, w porównaniu z innymi restauracjami, ale już w Katowicach i Łodzi ludzie patrzą na ceny podejrzliwiej. Mimo wszystko nie należy zrażać się cenami i trzeba przyjść chociaż na piwo, bo to bez dwóch zdań warte jest swojej ceny nawet w inne dni niż poniedziałek.

Piweczko.org rekomenduje browar restauracyjny Bierhalle przede wszystkim za smak oraz jakość piwa, które jest tam nalewane do kufla. Ma też nadzieję, iż wkrótce nie będą zdarzać się już chwile, gdy będziemy musieli niecierpliwie czekać na ulubione piwo.

Roland Eersen

Komentarze

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
19.08.2007 23:49

To jedyny z warszawskich browarów restauracyjnych, w którym miałem okazję gościć. Kożlaka piłem jeszcze z tanku, bo dojrzewał, ale cała reszta smaczna (pominąwszy wyjątki). Co się tyczy całej sieci szkoda, że nadal nie ma swojej reprezentacji w Krakowie. Ceny wysokie, ale jakość ma swoją cenę... byłbym częstym gościem.

19.08.2007 23:56

Ot, Kraków taki specyficzny jest, że masz C.K., masz knajpki ze Smoczą a Bierhalle niet :)
Za to w takich Katowicach masz "aż" dwa przybytki - Spiż i Bierhalle właśnie...

20.08.2007 11:40

SCC to takie srednio ciekawe miejsce na postawienie browaru restauracyjnego, mam nadzieje ze beda chociaz dowozic swoje piwo do jakiegos innego lokalu, ktory otworza w ciekawszym otoczeniu - tak jak w Warszawie jest. chociaz zdaje sobie sprawe ze ciezko moze bylo znalezc w obecnych warunkach taka powierzchnie zeby upchac tam cale to ustrojstwo do warzenia.

20.08.2007 12:05

Ale przynajmniej dojazd do Silesii jest dobry, a i odległość od ścisłego centrum nie najgorsza.

20.08.2007 12:40

Odnośnie browarów/knajpek w hipermarketach/centrach handlowych to wszystko zależy od atmosfery jaka w danym lokalu panuje. Jeżeli właściciel potrafi zrobić odpowiedni klimat i przyciągnąć klientów to zgiełk panujący po za lokalem nie będzie miał większego wpływu na konsumpcję :) Ot co skoncentrujemy się na pici dobrego piweczka :)

W najbliższym czasie wybieram się do Katowic na małą wycieczkę ;) więc pewnie zachaczę do tego browarku - mama nadzieję, że się nie zawiodę (piweczko.org w końcu przecież rekomenduje ten przybytek he he he).

A tak na marginesie to nie orientujecie się czy można płacić za piweczko kartą?

Miranda Lotto :)
37 Wyślij
20.08.2007 16:31

jasne ze mozna :) to nie Bulgaria :P

20.08.2007 16:50

He he rozumiem, że sprawdziłaś możliwość zapłaty kartą empirycznie :D
A pytam się dlatego, że niestety w Polsce nie wszystkich lokalach terminale płatnicze są w standardzie :)

20.08.2007 17:04

W większości znanych mi lokali kartą płacić można. No.... może poza 'oldschoolem' ;)

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
20.08.2007 21:02

temat na trochę inną dyskusję, ale nie uważam braku terminala do transakcji bezgotówkowych za wadę lokalu. zwykle mam przy sobie wystarczającą ilość gotówki, no chyba, że poszaleję... ;) albo płacę za wszystkich, a to mi się zdarza bardzo rzadko.
@slobo: lubię Smoczą, ale każdemu sprzyda się odmiana, a tej CK Browar nie zapewni, bo od 3 lat warzy 4 piwa, dość przeciętne.

20.08.2007 21:28

Oczywiście, że odmiana się przyda - w Krakowie masz jeszcze Tuchery i kilka innych możliwości. Choć nie przeczę - Bierhalle by się przydało...

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
31.08.2007 23:43

nie wiem czemu, ale zawsze ten tytuł czytam tak: " Jak uwarzyć chałę?" i zawsze przypomina mi się C.K. Browar i ich pszeniczne ;)
W uzupełnieniu odwiedziłem ostatnio Browarmię w Warszawie i planuję do końca roku zaliczyć jeszcze parę z istniejących browarów restauracyjnych.

01.09.2007 00:31

...nie wiem czemu, ale zawsze ten tytuł czytam tak: " Jak uwarzyć chałę?"...

Kurdebele, a już myślałem, że nikt na to nie wpadnie i moje skojarzenia pozostaną odosobnione i nieujawnione :D

Miranda Lotto :)
37 Wyślij
01.09.2007 00:59

juz sie balem ze odczytacie to tak: "Jak uwarzyc chałwę?" :P

Dodaj komentarz

Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.

Rejestracja