Obawiam się, że Obołoń byłby za słodki do tego zestawu, jest to zresztą ukraińskie a nie rosyjskie piwo... z drugiej strony cóż można kupić w naszych sklepach? Chyba lepiej samemu uwarzyć sobie odpowiednio gorzkiego Imperial Stouta i... kto wie, czy jeśli uwarzę takowe coś, nie skuszę się na zrobienie likieru śmietankowego i mały romans ze światem Łukjanienki :)
Tymczasem przypomina mi się przywieziona przez dawnego krakowskiego sąsiada, przewodnika turystycznego i obieżyświata, Baltika Porter... Myślę, że wpasowałaby się tutaj jak ulał ;)
Wiadomości
»
Główne
Nočnoj Dozor w posmaku
|
|
Teraz wydaje mi się, że alkoholowe eksperymenty Rosjan dodają mroku każdej powieści, która wybierze ten świat za swoje tło. Nie inaczej rzecz ma się z książką Siergieja Łukjanienki - Nocny Patrol. Na świecie spotkała się z bardzo dobrym odbiorem wśród czytelników. Doczekała się nawet udanej i nakręconej z rozmachem adaptacji. W Polsce dopiero teraz pojawiła się szansa, by w pełni zapoznać się z tą pozycją. Ogólny zamysł fabuły jest dość standardowy. Od zarania dziejów siły dobra ścierały się z siłami zła. Po morderczej bitwie widząc, iż żadna ze stron nie posiada wystarczającej przewagi, dochodzi do podpisania paktu zapewniającego obu siłom warunki do koegzystencji. W ten sposób ciemni stworzyli Dzienny Patrol, który miał pilnować jasnych za dnia, a Ci z kolei sformowali Nocny Patrol do kontroli działań ciemnych po zachodzie słońca. Obie strony postanowiły trwać tak w oczekiwaniu na postać, która popierając jedną ze stron położy kres równowadze i zapewni zwycięstwo.
Akcja powieści toczy się we współczesnej Moskwie wraz ze wszystkimi wadami oraz zaletami tego miasta. Jego mroczna atmosfera jest obficie podlewana różnej maści wódkami. W sytuacjach, gdy etykieta wymaga godności oraz dostojności pojawiają się wytrawne likiery. Sięganie po piwo idealnie wpasowuje się w elementy komiczne, czego doskonałym przykładem jest Alter ego.
"Gdy barman szykował drinka, a kelner sporządzał rachunek, siedzieliśmy w ciężkim milczeniu. (...) Okazało się, że Alter ego to dobry wybór. Dwie ciężkie, niepołączone warstwy, ciemna i jasna, słodki likier śmietankowy i gorzkie ciemne piwo."
Próba skosztowania tego specjału jest dość kłopotliwa. W sklepie próżno szukać likieru śmietankowego, choć internet zawalony jest przepisami potrzebnymi do jego przygotowania. Wyobrażenie o podanych w nich składnikach wywołuje bardzo niemiły skurcz w żołądku. Ciemne piwo? - brzmi dość sympatycznie - ale jakie? Aby wczuć się w atmosferę Moskwy, należałoby sięgnąć po tamtejsze zbiory. Dla Polaków dobrym substytutem rosyjskiego piwa będzie dostępny u nas Obołoń Oksamitowe. Te dwie zaledwie muskające się warstwy bujnie nazwane goryczą oraz słodyczą bardzo, bardzo zniechęcają, jeśli się nad nimi pomyśli. Nie odważyłem się spróbować tego drinka. Nikt z moich znajomych również nie wykazał takim heroizmem, toteż prawda o Alter ego wciąż jest dla nas niewiadomą.
Może przyjdzie taki dzień, gdy ktoś postanowi przelać szalę w jedną z tych smakowych stron i opowie nam, czego możemy się spodziewać po rosyjskich gustach "użytkowania" piwa. Być może ta dziwna hybryda ma smak bajeczny, tylko z wyglądu strasząc każdego piwosza. Dopóki jednak nie wiemy jak smakuje, możemy tylko czytając Nocny Patrol rozmyślać o pomysłach, smaczkach i guścikach.
Komentarze
|
|
|
|
jakos niekojarze tego drinku z filmu |
|
|
oczywiscie ze tylko w ksiazce :) w filmach rzadko jest czas na takie detale :) w dodatku film to w zasadzie tylko 1 z 3 opowiesci z ktorych sklada sie ksiazka ;) |
|
|
Całego LOTR też nie zmieścisz w filmie :) Nie liczyłbym więc na takie detale na srebrnym ekranie. Polecam przeczytać co się da a dopiero potem oglądać ekranizacje ;) |
|
|
postaram sie w wolnej chwili - po prostu nie kojarze tego na filmie wiec wolalem zapytac a wy juz ze mnie nieczytatego robicie :P |
|
|
bron boze nieczytanego :) po prostu potwierdzam Twoje obawy dotyczace faktu niepojawienia sie tego drinka w filmie :D a ksiazke polecam :) |
|
|
Dla ścisłości-Obołoń nie jest piwem rosyjskim tylko ukraińskim.Piwo to jest dobre ale znacznie ustepuje Obołoń 2000. |
|
|
w artykule nie jest napisane ze obolon jest piwem rosyjskim tylko jego substytutem :) |
|
|
Fakt w artykule napisano "Dla Polaków dobrym substytutem rosyjskiego piwa będzie dostępny u nas Obołoń Oksamitowe",ale ja się z tym nie zgadzam.O piwach rosyjskich mogę dużo powiedzieć,ale by Obołon, a jeszcze ten gatunek był substytutem piwa rosyjskiego to zbyt wiele powiedziane. |
|
|
Ja też wolałbym aby tym substytutem była wymieniona w moim komentarzu chociażby Baltika :) |
|
|
Hmm,tego tu nie sposób zdobyć.Będąc w Rosji "testowałem" wiele tamtejszych specjałów.Takim substytutem Obołonia moółby być ewentualnie ciemny StaryJ Mielnik,choć i tez jest różnica. |
|
|
Jesl zaś idzie o Balitike to ciemne nr 4 (5,6%) albo nr 6 (7,0%) tez zupełnie inaczej smakuje. |
|
|
Pozostaje więc mój patent z samodzielnym uwarzeniem sobie jakiegoś Imperial Stouta :) |
|
|
Tak ale to już sztuka zrobić samemu piwo.Ja pewnie jakbym zaczął robić to wyszłoby badziewie. |
|
|
@krokus: zapewne wielu tak mówi/myśli i tylko dlatego za warzenie się nie bierze. A ja po sobie stwierdzam, że to wcale nie takie trudne. I niekoniecznie musi wyjść badziewie :) |
|
|
Jesli tak, to Slobodan jabyś mógł mi podać przepis wg jakiego robisz domowe piwo to ja sam takie "nastawię" i zobaczę jak smakuje,gdyż domowego jescze nigdy nie piłem. |
|
|
Hm... to nie jest kwestia "przepisu", zresztą receptur na piwa domowe są już pewnie na świecie, nie przesadzając, tysiące. Ja akurat warzyłem moje pierwsze piwo z zestawu surowców, ale już wiem, że przy kolejnych sam spróbuję poskładać sobie surowce. Btw - warzenie to ciężki kawałek chleba... |
|
|
a nie mozna tego drinka zrobic w oparciu o Primatora 24%? |
|
|
Biorąc pod uwagę bluzgi jakie mój ślubny wydawał przy ostatniej degustacji tego piwa - raczej niekoniecznie. Może mnie krokus poprawi - ale wydaje mi się, że owe ciemne rosyjskie piwo powinno być tyleż mocne - co i gorzkie. Pocukrowany Primátor spełnia tylko ten pierwszy warunek, niestety. |
|
|
czyli nie ma nic podobnego na polskim ani czeskim rynku? |
|
|
chyba musisz rezerwowac bilet do st.petersburga bo obolon zostal zdeptany :P |
|
|
niegawarju pa ruski. Nie da sie zakupic czegos z importu? :P |
|
|
Zależy gdzie zakupy robisz - i na jaki import trafisz. Ja nic odpowiedniego nie utrafiłem, szczerze powiedziawszy... |
|
|
A propos Tolkiena. Tam tez jest piwo, kiedys na forum tolkienowskim byl nawet spor czy slowo "ale" Skibniewska przetlumaczyla poprawnie jako piwo czy nie. |
Dodaj komentarz
Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Rejestracja
Matka Rosja, mimo swej bogatej historii oraz kultury, zawsze kojarzyła mi się tylko z jednym napojem. Wszelkie dywagacje o tym, że Moskwa mogłaby popłynąć z jakimś innym smakiem wydawały mi się nieatrakcyjne i pozbawione dobrego gustu, jeśli takowe stwierdzenie w ogóle pasuje do tego kręgu cywilizacyjnego...

45
Wyślij