Hm... whiskaczyki dla dorosłych - piwo dla dzieci... Ciekawa rzeczywistość. Chyba sobie dalej pozostanę Mugolem, czy jak oni tych swoich Goji nazywają :)
Wiadomości
»
Główne
Harry Potter i... piwo
|
|
Minęło już kilka dni od premiery siódmego tomu Harryego Pottera. Znakomita większość fanów tej serii książek poznała już zakończenie tego cyklu. Magiczny świat stworzony przez J.K.Rowling sięgnął również do kwestii płynów delikatnie muskających podniebienie, które choć znalazły się na marginesie całej historii, nie przeszły niezauważone.
Alkohole oraz inne napoje zawarte w książkach o Harrym Potterze najlepiej jest podzielić ze względu na lokale, w których są one dostępne. Uwagę serwisu Piweczko.org przykuły cztery magiczne miejsca bez, których cała zawarta w książkach historia nie mogłaby w pełni zaistnieć.
Dziurawy Kocioł - Londyn
Prowadzony przez Toma – bezzębnego barmana – pub stanowi przedsionek do swoistego centrum magicznego świata, jakim z pewnością jest Ulica Pokątna. Jego wyjątkowość mierzona jest faktem, iż ten lokal dostępny jest nie tylko dla społeczności czarodziejów, ale również istot niemagicznych – tak zwanych mugoli.
Poza wszelkimi charakterystycznymi alkoholami z mugolskiego rynku, warta odnotowania jest podawana w tym miejscu brandy domowej produkcji. Klientom, którzy przesadzili z jej spożyciem, lokal odpłatnie użyczy noclegu oraz ciepłego posiłku.
Pod Trzema Miotłami – Hogsmade
Przypomina przytulną karczmę. W chłodnych oraz zimowych miesiącach w kominku rozkosznie huczy ogień. Jest tam miejsce na ustronne stoliki dla mniejszej liczby osób, jak również długie biesiadne stoły. Dla stałych klientów przewidziano bar w stylu angielskim ze sporą liczbą wysokich krzeseł. Właścicielką lokalu jest Madame Rosmerta, która określana jest mianem kształtnej kobiety, co może przywodzić na myśl typową Bawarkę. Jest ona ulubienicą męskiej części odwiedzającej karczmę społeczności magicznej.
W menu natrafimy na prawdzie perełki dostępne na czarodziejskim rynku. Na pierwszym miejscu należy zwrócić uwagę na uwielbiane przez uczniów Hogwartu – Piwo Kremowe. Uznawane jest za napój wyskokowy, choć zawartość alkoholu jest minimalna, co sprawia, że jest ono dostępne także dla nieletnich. Dobrze się pieni i jest lekko słodkie. W zimie dobrze zamówić grzane, mocno dymiące. Warte odnotowania są też: woda goździkowa, grzany miód z korzeniami oraz syrop wiśniowy z wodą sodową. Dla ministra magii przewidziano rum porzeczkowy, podobno znakomity nie tylko w smaku.
Pod Świńskim Łbem – Hogsmade
W tej zagrodzie można spotkać najbardziej podejrzane oraz mroczne postacie. Często dochodzi tu do handlu nielegalnymi magicznymi przedmiotami. Dobre miejsce dla osób, które chcą z kimś pogadać bez spojrzenia osób trzecich. Osoby nie zainteresowane podejrzaną czynnością zazwyczaj zajmują miejsca przy barze. Wystrój lokalu nie powala na kolana. Wyróżnia się podobiznę świni przy wejściu i masywną, wypchaną głowę dzika nad barem. Zasiąść można przy długich stołach zastawionych ławami. W miejscach, których nie siedzą goście zalega kurz.
Aberforth, który jest barmanem, niechętnie podaje piwo kremowe, gdyż musi je wyciągać głęboko spod baru pokryte grubą warstwą kurzu. Dostępne jest ono tylko w butelkach przypominających te od coca-coli. Warta polecenia jest natomiast Ognista Whisky, którą zachwycają się dorośli. Ponoć zaklęta w niej jest istota prawdziwego ognia. Dla odważnych przygotowano różnego rodzaju wysokoprocentowe, dymiące ciecze, których zawartość jednak ciężko przewidzieć oraz wyczuć.
Kawiarnia Pani Puddifoot – Hogsmade
Ten lokal nie powinien się co prawda znaleźć w tym zestawieniu, gdyż ciężko go połączyć z alkoholem. Jest to typowa kawiarnia słynąca z kawy oraz herbaty, najchętniej serwowanych zakochanym parom. Uwielbiają ją jednak kobiety i z tego co udało dowiedzieć się naszemu informatorowi, można tam zakupić produkty piwopodobne – odpowiedniki naszego Karmi. Warto zauważyć, że lokal ten nie przypadł do gustu Harryemu Potterowi.
Odpowiednie wczucie w atmosferę zawartą w książkach o przygodach Harryego Pottera wymaga odwiedzenia wyżej wymienionych miejsc. Jeśli jednak jesteś Mugolem i nie stać Cię na bilet do Londynu, możesz śmiało sięgnąć po dostępne w bliższych nam częściach Europy Zachodniej – Worthington’s Creamflow Draught Beer. Ten smak pozwoli Ci się zbliżyć do Piwa Kremowego. Dla tych, którzy wolą jednak pozostać w Polsce polecamy Fratera Podwójnego. Magii nie ma w nim zbyt wiele, ale jego smak pomoże wam tę magię odnaleźć na kolejnych stronach cyklu o Harrym Potterze.
Roland Eersen
Komentarze
|
|
|
|
ciekawa analiza, ale i tak nie zmusi mnie do przeczytania tej serii. Juz wole Sapkowskiego |
|
|
alez nikt Cie nie zmusza :P nie martw sie na text nie rzucono zadnego zaklecia wiec nie poczujesz jak oplataja Cie kajdany a zza plecow wylaniaja sie opasle tomiska ;D |
|
|
Sapek, LOTR, Henio Portier to kompletnie różne światy... Nie ma co ich porównywać. Chyba, że pod kątem niewystarczającego wyeksponowania piwa we wszystkich trzech rzeczywistościach ;) |
|
|
wiem, ze nikt nie zmusza :) nie jestem tez uprzedzony ani nic takiego, po prostu nie zamierzam tego czytac i juz :P |
|
|
a moze cos o piwach w LotR?? ponoc w Dzieciach Hurina jest przypis do Wladcy ze w Bitwie na Polach Pelenoru orkowie byli w stanie wskazujacym po spozyciu duzych ilosci Warki Strong i dlatego dostali w dupe;P.. |
|
|
Warka Strong to chyba raczej w Pinokio byla :P |
|
|
@czuczu: akurat dostałem w prezencie imieninowym jakiś czas temu "Dzieci Hurina" i jakoś wciąż nie miałem czasu żeby się zabrać za czytanie. Zmotywowałeś mnie :P |
|
|
to ciesze się że się mi udało;P też bym z chęcią przeczytał ale narazie nie zakupiłem..teraz czytam biografie Tolka..niestety nie ma nic narazie o piwie, za to dużo się rozpijał koniaku i whisky za młodu na studiach:].. |
Dodaj komentarz
Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Rejestracja
„Och, nie – odpowiedziała Hermiona, otrząsając się z zamyślenia. – (...) Powiedziałam innym, że spotkamy się w gospodzie Pod Świńskim Łbem, chyba wiecie gdzie, nie przy głównej ulicy. To jest trochę… no wiecie… szemrane miejsce… uczniowie raczej tam nie zaglądają, więc nikt nas nie podsłucha"...

45
Wyślij