Wiadomości » Główne

Amber idzie na wojnę

Doczekaliśmy się w końcu odpowiedzi Browaru Amber na pojawienie się "nowego" Koźlaka na rynku. Jak donosi w artykule Wojna Browarów o Koźlaka gazeta.pl, Pomorski browar Amber (już oficjalnie - przyp. red.) zarzuca plagiat warszawskiej spółce Barlan Beverages Group...

Czy dojdzie do procesu między producentami piwa w Polsce?, pyta retorycznie portal. Przypomnijmy: w drugiej dekadzie czerwca pisaliśmy o pojawieniu się nowego Koźlaka na rynku. Warzony przez Browar Belgia na zlecenie Barlan Beverages Group od początku wzbudzał gorące kontrowersje - głównie swoim podobieństwem do Koźlaka z Browaru Amber. W sprawie zabrał nawet głos Marek Suliga, Wielki Mistrz Bractwa Piwnego, który pojawienie się nowego piwa z taką a nie inną wizualizacją marki stanowczo potępił.
Jak to ujęła gazeta.pl, poszło o charakterystyczny łeb koziołka, który zdobi butelki piwa produkowanego przez obydwie firmy. To piwo to koźlak, typ mocnego robionego z dużej ilości słodu trunku wynalezionego w Niemczech.
Amber z każdym rokiem zwiększa produkcję i obecnie jest w stanie uwarzyć 250 tys. hektolitrów piwa. Z kolei spółka Barlan to "spadkobierca" browaru Jurand z Olsztyna, która produkcję swoich marek zleca belgijskiemu browarowi Belgia z Kielc.
Amber, który wprowadził na rynek swojego Koźlaka przed trzema laty, czuje się oszukiwany przez stołeczną firmę, która właśnie wypuściła piwo z bardzo podobną etykietą na butelce. Marek Suliga, wielki mistrz Bractwa Piwnego, nie ma wątpliwości, że doszło do plagiatu. „Nie spotkałem się do tej pory z tak bezczelnym i celowym plagiatem. Spośród wielu przypadkowo zapytanych konsumentów, wszyscy zainteresowali się >> odnowioną szatą graficzną Koźlaka z browaru Amber<<. Nikt nawet nie pomyślał, że jest to nowe piwo. Jeżeli tylko na takie pomysły stać dział marketingu firmy Barlan, to nie wróżę im dobrej przyszłości", mówi.
Sławomir Pahlke z browaru Amber: „To ta sama butelka, ta sama malowana etykieta. Jako niewielki browar chcieliśmy wyróżnić się na rynku. Od lat staramy się budować markę, a konkurencja chce to wziąć jak swoje", irytuje się. „To nie jest czysta gra. Sprawę oddaliśmy już w ręce prawników".
Andrzej Jackowski z zarządu warszawskiej spółki ma nadzieję, że sprawę da się wyjaśnić polubownie. Jackowski przyznaje, że etykieta na butelce jest bardzo podobna, ale się broni.
„Mamy prawa do marek Juranda i to my jako pierwsi zarejestrowaliśmy znak graficzny piwa Koźlak, który był rozlewany jeszcze w Olsztynie."
W polskiej branży piwowarskiej rzadko, mimo ogromnej konkurencji, dochodzi do tego typu konfliktów. Suliga: „Kiedyś browary w Lwówku Śląskim i w Żninie na etykiecie swoich piw posłużyły się grafiką i kolorystyką monachijskiego Paulanera. Głośny był też spór o nazwę piwa Królewskie pomiędzy browarem w Ciechanowie a Grupą Żywiec. Wszystkie te sprawy kończyły się polubownie."
„Wkrótce mamy spotkanie z przedstawicielami Ambera i sporne kwestie sobie wyjaśnimy. Nie ma więc sensu, żeby prasa to rozdmuchiwała", kończy Jackowski.

źródło: gazeta.pl

Komentarze

15.07.2007 12:14

czyli jednak bedzie sprawa w sadzie? Producent tego nowego kozlaka chyba nie czuje sie zbyt pewnie skoro od razu chce isc na ugode a wrecz tuszowac sprawe

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
15.07.2007 16:27

Osiągnął w pewien sposób cel: zaistniał na rynku i poprzez spór wiele osób o nich usłyszało.

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
15.07.2007 16:35

Szczerze mówiąc ja osobiście nie rozumiem takiego toku postępowania. Wszak "BB Koźlak" ma być bezpośrednim spadkobiercą Koźlaka z Juranda. Znam ludzi, którym ten z Olsztyna (mowa oczywiście wciąż o Koźlakach) smakował bardziej od tego z Bielkówka. Po co więc próba "zaistnienia", kiedy ma się własną ukształtowaną markę - wystarczyło kontynuować serię. Butelki 0,33 luzem lub w czteropakach, ew. z jakimiś szklaneczkami extra w ramach ponownego zawojowania rynku tym samym produktem. Recepturę przecież też można było przecież zachować, skoro BB ma być "biznesowym" kontynuatorem Juranda.
A tak... wyszedł z tego jakiś nieprzemyślany lifting produktu, który w dodatku doprowadzić może do niewiadomych jeszcze dla BB skutków (być może i prawnych).

15.07.2007 22:37

jesli teraz wycofaja sie rakiem to bedzie mozna powiedziec ze zrobili dobra robote dla Ambera. Paradoksalnie, ale tak moze byc. Konflikt naglosni wtedy tylko tego "oryginalnego" kozlaka, a ten ktory z niego czerpal bedzie musial miec zmieniona szate graficzna, a moze i butelke. Czyli stanie zupelnie nowym, na samym poczatku zupelnie anonimowym piwem.

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
16.07.2007 10:56

Szczerze powiedziawszy wątpię w to!
Zarówno malowana butelka, jak i sama butelka NRW nie jest i nie może być zastrzeżona - niby z jakiej okazji?! Takim samym absurdem jest zastrzeżenie nazwy koźlak. Mogą sobie zastrzec conajwyżej ten wizerunek i markę Jurand Koźlak - do tego mają prawo.
Nie bardzo wiem na czym miałaby polegać ugoda. Zamówione butelki to spory koszt i nie da się ich w inny sposób wykorzystać.

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
16.07.2007 11:11

Ja w ogóle nie rozumiem ruchów z wprowadzaniem "nowej" marki. Obojętnie czy BB ugnie się przed prawnikami Ambera i będzie kombinowało coś z designem od nowa, czy też nie i dalej będziemy rozmawiać o zielonej butelce NRW z pastelowym Kozłem. Po kiego dyabła się w to bawić skoro była już na rynku IMHO dobrze wypromowana i zasiedziała marka Koźlaka Jurandowskiego? Przecież to piwo miało swoją wierną klientelę...

wyraźnie zmienny
17 Wyślij
16.07.2007 16:39

W moim odczuciu, firmie Barlan chodziło właśnie o to by narobić szumu i zaistnieć tam gdzie dotychczas spijał śmietankę Amber. Jurand miał swoje kanały dystrybucyjne (pewnie całkiem niezłe), ale widać sprzedaż tego piwa nie rosła. Należało odświeżyć wizerunek i puścić od nowa do innych odbiorców. I jak sądzę to właśnie robią.

16.07.2007 17:02

tyle ze tym odswiezeniem moga sobie zarazem zrazic starych odbiorcow. Czyli w ogolnym rozrachunku ta zabawa wcale nie musi byc korzystna, zwlaszcza jesli to prawda ze nowe piwo jest srednio udane.

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
16.07.2007 17:32

Osobiście nie sądzę, że ten "szum" może być dla nich korzystny. Ale, jak powiadają, czas pokaże. Mnie i tak żal jurandowego Koźlaka (abstrahując od całego tego teraźniejszego zamieszania)...

Miranda Lotto :)
35 Wyślij
20.07.2007 11:40

esz wystarczy zniknac na jakis czas a juz tyle sie dzieje :P no coz zobaczymy jak ta cala sprawa sie zakonczy :)

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
20.07.2007 22:42

Znając życie - polubownie i cichem. Zwłaszcza w kontekście wypowiedzi osoby reprezentującej BB Group.

25.07.2007 23:16

Zdecydowanie popieram działania Ambera, mam nadzieje, że tenże proces niejako "otrząśnie" Barlan Beverages Group, też jestem ciekaw jak cała sprawa się zakończy.

Jakie piwo wypić j
45 Wyślij
25.07.2007 23:47

Myślę, że każdy "kibicujący" całej sprawie popiera Ambera. BB Group chyba zdaje sobie sprawę ze swojej pozycji (bynajmniej nie prawnej - raczej chodzi tutaj o PR) i będzie za wszelką cenę dążyć do ugody i wyciszenia całej sprawy. Ale - tutaj się zgadzam w 100% - czas pokaże co się z tej całej historii urodzi...

Dodaj komentarz

Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.

Rejestracja