Buteli powinny być wymienne.A te, które sa bezzwrotne powinno się skupować.Nie wszystko wlejesz do beczki.A Relaxpol robił dober piwo za niewilką cenę-Szalcheckie superowe.
Wiadomości
»
Główne
Koniec krakowskiego browarnictwa?
Kategoria: Browary | Tagi: Kraków , Zamknięcia-Browarów , Browar-Stary-Kraków , Relakspol
|
|
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, z końcem roku może nam ubyć kolejny browar z bazy danych. Właściwie "ubyć" to niewłaściwe sformułowanie - ale wszyscy dobrze wiemy o co chodzi. Zmiana statusu, nawet jednemu tylko kolejnemu browarowi, na "zamknięty" na pewno nie będzie dla nikogo czynnością przyjemną. A na to się niestety zanosi...
Quo Vadis, Relakspol?
Według naszych, nieoficjalnych póki co, informacji właściciel Relakspola wydaje się być już zmęczony jego prowadzeniem, zwłaszcza że deficytowe przedsięwzięcie angażuje tylko jego czas nie dając w zamian ani zysków ani należytej radości. Ponoć od jakiegoś czasu nosił się więc z zamiarem jego sprzedaży, teraz zaś w grę wchodzi nawet po prostu zamknięcie browaru. Jeden z możliwych scenariuszy przewiduje właśnie likwidację przedsiębiorstwa - w ten sposób rok 2008 przywitamy znowu ubożsi o kolejny browar. Czy jednak tylko jeden?
Naczynia połączone
Groźba utraty Relakspola to, paradoksalnie, także Miecz Demoklesa wiszący nad Starym Krakowem. W opisywanych bowiem wyżej okolicznościach utraciłby on swoje miejsce produkcji, a jak wiemy jest on obecnie w pełni zależny od Relakspolu, od którego dzierżawi linię produkcyjną. Nie wydaje nam się przy tym aby w grę wchodziła opcja odkupienia Relakspola przez BSK. Gdyby jego właściciel dysponował odpowiednimi środkami - pewnie już dawno wybudowałby własny browar.
Nieszczęścia chodzą parami
Widmo zamknięcia browaru na Borkowskiej to nie jedyna zmartwienie jakie spędza sen z powiek włodarzom Starego Krakowa. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze problemy z dostępnością opakowań - braki w hutach, kolejki, terminy, czasy oczekiwania. Tutaj pokutują butelki bezzwrotne, na które postawił BSK... To skutkować może brakiem piwa butelkowego nawet do końca roku. Oznacza to zarazem zawężenie rynku tego piwa, który przecież i tak zbyt szeroki nie był...
Już teraz z powodu braku butelek cała partia piwa Golden Ale trafiła do beczek, zaś konieczność upłynnienia takiej ilości jednego gatunku piwa tylko za pomocą jednego nośnika spowodowała wyparcie Amber Ale z niektórych lokali (wszak nie każdy pub ma możliwość podpięcia trzech beczek), które musiały zamówić jasnego ale'a w miejsce mającego już ugruntowaną pozycję ambera. Czy to spowoduje rekonfigurację w produkcji Starego Krakowa i wejście Goldena w miejsce Ambera? to zależy już tylko od gustu - i akceptacji klientów...
Dokąd pójść?
Wszystkie powyższe fakty na pewno skłaniają właściciela BSK do intensywnych przemyśleń i szukania nowego miejsca warzenia Smoczych Głów. Pozostaje tylko kwestia - dokąd się przenieść. W miarę blisko jest Imielin - tutaj jednak problemem jest nieczynna butelkownia, zaś ani właściciele samej marki, ani tym bardziej konsumenci - którzy wszak stanowią bardzo świadomą grupę kliencką, nie zaakceptują Smoczej Głowy w puszkach. Zawiercie? Tutaj problemem może być logistyka i zbyt duża odległość, która w konsekwencji może cenę "pierwszych krakowskich piw typu ale" wywindować na tyle wysoko, że ich warzenie straci na rentowności - lub koszty przerzucone na klientów doprowadzą do ich rozstania się z ulubioną marką (ja osobiście mieszkając dalej w Krakowie dopłaciłbym nawet złotówkę do każdego piwa w lokalu, byle je tylko dalej móc pić, angielskim turystom ta różnica w cenie pewnie też by nie wadziła... - przyp. red.). Tak czy owak włodarzy Starego Krakowa czeka najprawdopodobniej kilka nieprzespanych nocy i walka z myślami. Oby wyszli z niej zwycięsko! Wszak dalsza utrata różnorodności na naszym rynku byłaby już absolutną katastrofą...
Piotr Wójcik
źródło: własne
Komentarze
|
|
|
|
Ja bym jeszcze o Relakspolu w czasie przeszłym mimo wszystko nie pisał. Jeszcze nie... |
|
|
Nie chciałem już "usmiercić" Relaxpolu, ale tu na krakowskim rynku ma słabe szanse walki z potentatami.Jedynie ceną piwa butelkowego może sie przebić,a z tego co pamietam były knajpy serwujące produkty Relaxpolu.Niech sie trzyma jak najdłużej ten browar. |
|
|
AFAIK była/jest knajpka firmowa gdzieś na Kalwaryjskiej jednak nigdy nie udało nam się tam wybrać. |
|
|
Już nie istnieje! To była firmowa knajpa browaru Relakspol z klimatem a la PRL, ale naprawdę było tam spokojnie. Bywałem tam często nim powstał Browar Stary Kraków. Knajpek z lanym piwem z Borkowskiej jest kilka w miescie,więc nie jest tak tragicznie. |
|
|
to nie bedzie koniec. Przeciez w Krakowie jest jeszcze CK Browar. Moze maly, ale browar. |
|
|
A piłeś kiedyś ich piwa? Takiego weizena jakiego warzą wolałbym aby nie warzono akurat w Krakowie, bo to wstyd. Jasne jest czasem bardzo nieciekawe, a pozostałe piwa bywają czasem lepsze, czasem gorsze. Odkąd odszedł stamtąd poprzedni piwowar nie ma już szans na doppelbiera, weizenbocka czy wiedeńskie. |
|
|
Ja piwa z CK Browaru wspominam akurat dobrze. Chociaż piłam je dość dawno i odwiedzałam ich tylko w lecie kiedy można było usiąść na zewnątrz. Smród papierosów w środku był u nich stanowczo nie do wytrzymania. Ale ad rem: krakowskich browarów (a w zasadzie jednego, bo przecież BSk to tylko "hybryda symbiotyczna") bardzo szkoda. Wiele razy ślubny ciągał mnie na Smoczą Głowę po knajpach i było to piwo, na które najchętniej dawałam się z domu wyciągać. Zwłaszcza Dark Ale. Miejmy nadzieję, że to tylko "strachy na Lachy" i na ulicy Borkowskiej jeszcze długo będą warzyć piwo! |
|
|
jeszcze nie, ale jak kiedys bede w Krakowie chetnie sprobuje zeby sie przekonac. |
|
|
Paradoksalnie koniec tego browaru nie musi oznaczać braku niekoncernowego piwa w lokalach. Parę lat temu nieskutecznie próbował wejść na rynek taniego piwa browar Staropolski. Cały czas dostępny jest Namysłów, a Strzelec często jest po cenach niewiele wyższych niż lane z Relakspola. Jeśli Namysłów wróci do swojego Brown Ale to niszę po BSK da się czymś ciekawym wypełnić. Opodal jest Browar Na jUrze z równie pysznym ciemnym ale, a Gab też warzy piwa typu ale. Rynek nie lubi próżni i sądzę, że ktoś zagospodaruje dla siebie to miejsce, tych konsumentów. |
|
|
Hm.... Strzelec "niekoncernowy"? A tuś mnie zaskoczył :) |
|
|
No wiem... To już dawno jest koncerniak, tylko taki mniejszy i szczerze powiedziawszy jak mam wybierać Tyskie, Żywiec czy Strzelec to wiem co wybiorę ;) |
|
|
Rzeczywiście. To taki koncerniak, którego trudniej kupić niż niejedno piwo z małego lokalnego browaru;) |
|
|
na stronie 'Magazynu Obywatel' obywatel.org.pl jest zamieszczona informacja na temat Starego Krakowa, ktora pochodzi z tej strony..widac ze Piweczko jest juz znane i w tych klimatach:) a tak poza tym to zachecam do odwiedzania strony obywatela;] bless.. |
|
|
Ano, brawo! Zresztą szykuje się artykuł na temat BSK i problemów krakowskiego piwowarstwa. Szkoda, że po fakcie... |
Dodaj komentarz
Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Rejestracja
Czy z końcem roku doczekamy się zarazem końca krakowskiego browarnictwa? Póki co - nie ma jeszcze powodów do bicia w dzwony ale wiele faktów zdaje się wskazywać na rozwiązanie dla piwoszy najgorsze. Domino zostanie uruchomione przez

0
Wyślij