Wiadomości » Główne

Bractwo Piwne gani nowego Koźlaka

Wobec wielu kontrowersji związanych z pojawieniem się na rynku Koźlaka warzonego w Browarze Belgia na zlecenie Barlan Beverages Group głos zabrało także Bractwo Piwne. Jego Wielki Mistrz w oficjalnym komunikacie, jednoznacznie potępia plagiat jakiego, w jego ocenie, dopuściła się firma BB Group...

Poniżej przytaczamy całość oświadczenia znajdującego się na stronach Bractwa Piwnego:

Od kilku dni w różnych sieciach dystrybucji pojawiło się nowe piwo Koźlak, wyprodukowane przez Browar Belgia Sp. z o.o., dla Barlan Beverages Group Sp. z o.o., mieszczącej się w Warszawie. Piwo to, a właściwie oprawa, jest niczym innym jak tylko plagiatem Koźlaka z Browaru Amber.

Browar Amber od 2004 roku przyjął odmienną politykę i nie poszedł w kierunku bicia rekordów sprzedaży, lecz postanowił zaoferować konsumentowi jakość i ciekawą ofertę. Tę jakość postanowili doprowadzić niemal do perfekcji i to w każdym calu. Dobre piwo, odpowiednia butelka z niekonwencjonalną etykietą, całość malowana na butelce i dopracowany graficznie kapsel.

Podobnie postąpiono z piwem Żywym. Opracowano precyzyjnie całą kampanię reklamową i wystartowano z nią w Polskę.

W krótkim czasie okazało się, że to całe dopracowane przedsięwzięcie dało rezultaty. Wiele osób dzięki piwom: Koźlak i Żywe odkryło browar Amber. Butelki przyciągały wzrok szatą graficzną i kształtem, tzw typ butelki NRW. Z czasem konsument przekonał się

i przyzwyczaił do ich smaków. Cykliczne imprezy organizowane przez włodarzy browaru systematycznie zwiększały rzeszę wielbicieli tych piw.

Plagiaty w Polsce nie są nowością. Browar Gościszewo w etykiecie piwa Rycerskiego posłużył się etykietą holenderskiego piwa ALFA. Browar w Lwówku Śląskim posłużył się graficznym wzorem niemieckiego piwa PAULANER SALVATOR, a browar w Żninie na etykiecie piwa Pałuckiego grafiką i kolorystyką PAULANERA HEFE-WEISSBIER.

Znana był spór o piwo Królewskie pomiędzy browarem w Ciechanowie a Grupą Żywiec.

Nie można też nie wspomnieć o piwie Barkas z Braniewa i zastrzeżeniami Grupy Żywiec.

Część z tych plagiatów nie mogło zaszkodzić oryginałom, a czasami też nie był to cel zamierzony. Sprawy zakończyły się polubownie.

Nie spotkałem się jednak do tej pory z tak zamierzonym i celowym plagiatem.

Spośród wielu przypadkowo zapytanych konsumentów, wszyscy zainteresowali się „odnowioną szatą graficzną Koźlaka z Browaru Amber”. Nikt nawet nie pomyślał, że jest to nowe piwo. Zarówno butelka (NRW), etykieta i kontretykieta malowane w podobnej tonacji kolorystycznej nie pozostawiają cienia wątpliwości. Kontretykieta, z opisem w trzech językach (polski, angielski i niemiecki). Wszystko to jest niczym innym, jak tylko plagiatem Koźlaka amberowskiego.

Obrońcy tego plagiatu powiedzą, że są przecież inne fonty literowe, a kozioł jest częściowo z profilu a nie en fas. A i kapsel jest zielony, a nie ecru. Jeżeli tylko na takie pomysły stać dział marketingu firmy Barlan, to nie wróżę im dobrej przyszłości.

Jutro może przyjdzie im na myśl wykorzystanie pomysłu innej etykiety z innego browaru. Przecież nie wymaga to wielkiego wysiłku i nakładów finansowych. A na wyrobionej już marce można będzie dostać się do starych, istniejących już kanałów dystrybucji. W wielu już miejscach piwa te sąsiadują ze sobą. Należy tylko współczuć właścicielom Barlan posiadania takiego działu marketingu, którego nie stać na własne pomysły, który musi naśladować innych.

Trudno tu nie wspomnieć i o samym piwie. Choć browar Belgia mógł wstrzymać się od wykonania takiego zlecenia, to jednak tego nie uczynił. Widocznie względy ekonomiczne wzięły górę nad etycznymi i o to nie możemy mieć pretensji. Jeśli jednak chodzi o piwo to trzeba przyznać, że browar Belgia po raz kolejny potwierdził swój prymat w Polsce, w warzeniu piw o odmiennym charakterze. Natomiast co do nazewnictwa, samo piwo jest raczej doppelbockiem niż Bockiem.

My, jako Bractwo Piwne Towarzystwo Promocji Kultury Piwa, protestujemy przeciwko takim praktykom. Działania takie nie mają nic wspólnego z etyką handlową. Nie możemy zabronić picia piwa firmy Barlan. Możemy jedynie zaapelować do rzeszy świadomych konsumentów, by zbojkotowali jego zakup i to też czynimy. Szanujmy pracę tych, którzy pracują uczciwie nad ciekawym wizerunkiem polskiego piwa sięgając niejednokrotnie do jego tradycji.

Piwu Cześć

Marek Suliga
źródło: Bractwo Piwne

Komentarze

06.07.2007 00:19

Popieram w całości BP w tej kwestii, również muszę wyrazić swoją dezaprobatę w stosunku do tego typu zagrywek...

06.07.2007 00:27

...a mnie bardziej żal, że Urząd Celny "dojechał" Juranda - bo tutaj początek ma cała ta historia. :(
Gdyby nie ten fakt - nie byłoby "kontraktowego koźlaka", kontrowersyjnej butelki, etc...

06.07.2007 09:50

Dział marketingu mają rzeczywiście kiepski :)
Coś jak piotrkowski KIPER - żadne z ich piw nie zachęca swoją etykietą do nawet zaryzykowania wypicia kiperowskiego produktu ;)

06.07.2007 10:45

Kto ma kiepski dział marketingu? BB Group? Nie sądzę - przyjrzyj się tym opakowaniom. Wszystkie niezłe, zaś kontrowersje dotyczą jednego - i chodzi nie o jego "szajsowatość" bo jest świetnie zrobione - tylko o plagiat...

Zaś co do Kipera - absolutnie się z Tobą pozwolę nie zgodzić. Piłem kilka ich piw (włączająć w to te, które od Ciebie w prezencie dostałem :P drogi Panie) i uważam że design był niczego sobie... :)

06.07.2007 12:32

Hmmm,piłem Koźlaka robionego przez Amber-całkiem całkiem.Będąc w sklepie nawet nie przypuszczałem,iż to już nie ten sam Koźlak.Sprawdzę przy okazji.A z podrobkami,czyli opieraniem się na wzorach lub bezposrednim ściąganiem pomysłów to nie nowość,w swoich zbiorach etykiet mam takie ciekawe przypadki.

06.07.2007 19:36

firmy od zawsze podbieraly sobie pomysly i nic tego nie zmieni. A skoro sprawa jest nie do wygrania w sadzie to o co bic piane? Jezeli ten nowy Kozlak bedzie gorszy - to i tak przegra z tym starszym, a jezeli bedzie lepszy to klientela sie tylko ucieszy z takiego obrotu sprawy :P

09.07.2007 18:05

Sprawa jest do wygrania(były już podobne), ale czy Amber chce się uganiać po sądach to już ich wewnętrzna sprawa. Co do samego Koźlaka ponoć jest gorszy i to dość znacznie, a taki "manewr" Amberowi bynajmniej nie pomoże, znacznie większy browar Belgia ma po prostu lepszą logistykę, jego produkty są dostępne na znacznie większym obszarze, szary konsument który raz spróbuje Koźlaka Belgii z butelki NRW z namalowaną etykietą i zrazi się do niego widząc prawie identycznego Koźlaka z Bielkówka już po niego nie sięgnie i dlatego w całej tej sytuacji widzę spory problem...

10.07.2007 19:02

Zgodziłbym się raczej z qbertsem - aczkolwiek nie do końca.
Otóż: Belgia jest tutaj tylko "podwykonawcą" - zaś marka należy do BB Group - i to na nich powinny sypać się gromy. Czy sprawa jest czy tez nie jest do wygrania - ja bym się nie podejmował jednoznacznie stwierdzać. Tu jest Polska...

@raven: Tu jest pies pogrzebany. Zbytnie podobieństwo opakowań może wprowadzać ludzi w błąd, zaś koźlak, który im nie posmakuje może spowodować, że po amberowskiego już też nie sięgną. Oceniać niczego jednak, póki co, nie zamierzam. Z prostej przyczyny. BB Koźlaka (jeszcze) nie piłem...

Dodaj komentarz

Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.

Rejestracja