Bez sensu mieszają spożycie per capita z produkcją. To są dwie zupełnie różne bajki.
Wiadomości
»
Główne
Made in China
|
|
Powołujący się na wyniki niemieckich badań autorstwa handlującej chmielem firmy Joh Barth und Sohn opublikowanych zeszłej nocy, australijski portal zwraca uwagę, że 22% ogólnej produkcji światowego przemysłu browarniczego naprawdę powinno robić wrażenie. Tym bardziej, że w przeciwieństwie do elektroniki, tekstyliów czy ostatnimi czasy nawet czosnku, piwo nie jest dla Chińczyków typowym towarem eksportowym. Tymczasem w zeszłym roku najludniejsze państwo świata wyprodukowało dokładnie 22 procent światowego piwa. To o 1,4% więcej niż rok poprzednio, kiedy wynik ten osiągnął "tylko" 20,6%.
394 milionów hektolitrów jakie wyprodukowali w zeszłym roku Chińczycy oznacza więc, iż oprócz prawie półtoraprocentowego wzrostu w udziale w globalnej produkcji piwa, pochwalić się mogą 11,8% wzrostem w skali własnego kraju.
Tymczasem globalna produkcja piwa osiągnęła w zeszłym roku poziom 1,8 biliona hektolitrów, czyli 5,2% więcej niż w roku wcześniejszym. Wprawdzie największy rynek pod względem konsumpcji piwa per capita, czyli niemiecki (nam wydawało się, że jest to rynek czeski, zaś Niemcy już dawno zostali daleko w tyle - przyp. red.) zanotował kolejny regres, spadając z produkcją o 2%, do poziomu 105 milionów hl, ale sytuację poprawiają gwałtownie rosnące nowe rynki, takie jak Rosja, Ukraina czy... Wietnam.
Tak czy owak, miejmy nadzieję, że w przypadku nigdy nie doczekamy się "przenosin produkcji" tak jak miało to miejsce w przypadku wielu innych dóbr: elektroniki, tekstyliów, zabawek...
źródło: abc.net.au
za zdobycie informacji dziękuję etriusowi
Komentarze
|
|
|
|
Mnie się wydaje, że nie tyle mieszają co wynikło tu niezrozumienie pojęć. Aczkolwiek Australijczykom można chyba wybaczyć? ;) |
|
|
Spokojnie slobo. Wody jeszcze się z Chin nie opłaca wozić i przy tych cenach ropy długo tak pozostanie. Podobnie jest z piwem. |
|
|
Kiedyś myślałem, że czosnku też nigdy nie będzie się opłacało... |
|
|
no przeciez w koncu mamy "wolny rynek"..nie widze w tym nic dziwnego.. |
|
|
Po prostu troche wiecej pija. Co piaty mieszkaniec ziemi jest Chinczykiem, wiec co piate piwo pije sie w Chinach. I juz ;p |
|
|
ciekawe jak te statystyki beda wygladaly po olimpiadzie - ktos w ogole zastanawial sie jaki wplyw na to wszystko ma olimpiada? |
|
|
IMHO niewielki. Przetoczy się fala turystów i tyle. Większy wpływ ma zharmonizowany rozwój i dalsze perspektywy "Państwa Środka"... |
|
|
Juz sie oplaca sprzedawac 6 packs piwa produkcji chinskiej za 5$ w USA, w europie takze sie niedlugo ukaze. |
|
|
Transport też będzie opłacalny? |
|
|
Jedyny problerm - chinskie piwa sa bardzo cienkie i nie nadaja sie na europejski rynek |
|
|
Jezeli chinskie piwa beda przypominaly piwa tak jak chinska zupka przypomina zupe to moze byc nawet ciekawie ;p |
|
|
Jajakobyły student chciałbym się zadeklarować, iż bardzo lubiałem (i do dziś lubię) VIFON, także tego typu wynalazkami nie wzgardziłbym ;) |
|
|
Chcecie poprobowac chinskie piwka?? Porozmawajcie z kopyra, sprzedaje rozne piwa ze swojego sklepu w Obornikach Slaskich, a nasze kontenery wysylamy do Prusic, tj tylko 8 km, wiec moge zapakowac kilka kartonow do nastepnego |
|
|
Ja zawsze i chętnie :-) |
Dodaj komentarz
Funkcja dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Rejestracja
To nie żart. Czy tego chcemy czy nie, Chiny wyrastają na giganta także w produkcji naszego ulubionego napoju. Jak donosi australijski serwis newsowy,

1
Wyślij