Forum » przejdź wyżej

Reżim sanitarny (butelki)

Dodano: 20.01.2008 17:35 | Link #

Ponieważ kolejny raz koniec warki przychodzi mi odcierpieć solidnym bólem kręgosłupa zmusza mnie to do rozmyślań i kombinacji nad reżimem sanitarnym. W kwestii mycia, czyszczenia oraz dezynfekcji butelek konkretnie.

Zacznijmy od tego: może ja po prostu przesadzam?

Wszystkie 50 butli trafiło wczoraj późnym wieczorem do wanny, zostały wymyte z pomocą środka "ludwikopodobnego", w ruch poszła szczota rotacyjna (w przypadku butelek, które pochodziły z innego źródła niż moja poprzednia warka: tam butelki były bardzo dokłądnie myte i płukane zaraz po wypiciu i lądowały na półce w szafie), wszystko 3-4x przepłukałem po czym odstawiłem do ocieknięcia i oschnięcia.
Dzisiaj w fermentorze wylądowała odpowiednia ilość wody i Iodophoru (przy okazji odkażanie zaliczył fermentor) a potem po kolei lądowały butelki. Płukanie roztworem Iodophoru oraz kolejne 3-4 bardzo dokładne płukania letnią wodą = kolejne 2 godziny z głowy oraz solidny ból pleców. Jeszcze z 10 warek i chyba mi kręgosłup pęknie...

Koncepcja: wiadomo, że "tabor" trzeba będzie uzupełniać ---> część butelek się po prostu rozda, część potłucze etc., ale powiedzmy opisywane wyżej męki są znośne w przypadku butelek pięciu a nie piećdziesięciu. A co gdyby tak moje butelki (po piwach domowych) solidnie wymyć i wypłukać natychmiast po spożyciu takiego piwa, następnie osuszyć i "zatkać" : z pomocą folii/woreczka oraz gumki recepturki. Przy okazji kolejnej warki możnaby je po prostu zdjąć z półki przepłukać Iodophorem dla odkażenia pro forma i po dokładnym wypłukaniu tegoż od razu wykorzystać do butelkowania piwa.

Da się tak? :)

Różnych piw: 605 | Browarów: 200 | Państw: 28
Dodano: 20.01.2008 17:52 | Link #

Da się tak.

Tylko pamiętać należy o dokładnym umyciu butelki po spożyciu, tak żeby nie pozostał tam żaden osad z drożdży oraz żeby butelka była sucha w środku przed jej "zakorkowaniem". W Browamatorze można było kiedyś zakupić takie plastikowe osłonki na butelki, co dość dobrze się sprawdza. Niektórzy znani mi piwowarzy używają do tego celu folii aluminiowej.

Po takim zabiegu, jeżeli nie zaległ się w środku jakiś grzyb (co się może zdarzyć po niedokładnym umyciu) butelkę wystarczy przepłukać jakąś chemią (ja używam pirosiarczynu sodu) i przepłukać wodą (raz wystarczy).

Używałem swego czasu butelek ze sklepu (po jakimś koncerniaku) i największym problemem było umycie butli z pleśni w środku. Ale jak czas pokazał - dobre mechaniczne mycie z użyciem detergentu i płukanie w środku dezynfekującym w zupełności wystarczyły.

Mateusz Dubiel, mdubiel@gmail.com

Forum » przejdź wyżej